Artezan wcale nie jest taki "lokalny", jak mówi green fox. We Wrocławiu na kranie jest regularnie. Ale fakt z dystrybucją - rok temu prowadząc sklep musiałem sam się pofatygować pod Warszawę po butelki. I też zeszły na pniu
W tym FAH może zamiast 70-72 to 65-67? No i na goryczke bym dał więcej, Marynki to tak z 50-70 gramów, ale to już kwestia gustu O milku się nie wypowiadam, bo się nie znam.
Ja się dzisiaj zastanawiałem, czy może jakieś drożdże albo chmiel ktoś święcił Kiedyś, jak jeszcze chodziłem z koszyczkiem to z kumplem wrzucaliśmy doń po setce, która była do spożycia w drodze powrotnej