wena Opublikowano 20 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2011 Możesz próbować. Dostaniesz może trochę smaków owocowych. Nie jest to wskazane, ale ryzyk-fizyk. Na pewno da się wypić i bedzie lepsze od koncerniaka. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coder Opublikowano 20 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2011 Nie będzie idealne, ale możesz robić. Postaraj się na początek schłodzić do ~8°C, zanim nabierze temperatury najgorsza część fermentacji minie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rubezahl Opublikowano 20 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2011 .. tylko nie dam rady osiągnąć temperatury poniżej 10°C potrzebnej do leżakowania.. ba minimalna będzie w granicach 14-15°C.. Leżakowania czy co ważniejsze fermentacji? Tak, czy inaczej, warzyć. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gagarin Opublikowano 21 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2011 Leżakowania czy co ważniejsze fermentacji? Jest to zestaw słodów z BA do warzenia Koźlaka i radzą w nim by temperatura fermentacji wynosiła 12-14°C, a leżakowania poniżej 10.. więc myślałem, że górną granicę fermentacji jakoś uda mi się osiągnąć.. ale jak mówiłem gorzej z temperaturą leżakowania.. W każdym razie dziękuję za rady i zapewne w przyszły weekend popełnię pierwszego lagera Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rubezahl Opublikowano 21 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2011 ... radzą w nim by temperatura fermentacji wynosiła 12-14°C, a leżakowania poniżej 10... Idealne warunki - sobie, realne/osiągalne - sobie. Warz puki temperatury sprzyjają, zawsze można wspomóc się pudłem z mrożonymi PETami. I jak napisał Wena, tak będzie lepsze niż masówka. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kierovnik Opublikowano 21 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2011 Moje ostatnie dwa dolniaki - Pils i Dortmunder tak się wzięły do roboty że teraz piana wychodzi z butelki i trzeba nalewać na dwa razy do kufelka. Trzymałem je w temperaturze 5-8 °C przez jakiś miesiąc. Wydaje mi się że dawka cukru mogła być za duża. Chociaż tak jak zawsze użyłem miarki na 0,5 L. Nie wszystko da się przewidzieć Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coelian Opublikowano 22 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 22 Lutego 2011 (edytowane) Moje ostatnie dwa dolniaki - Pils i Dortmunder tak się wzięły do roboty że teraz piana wychodzi z butelki i trzeba nalewać na dwa razy do kufelka. Trzymałem je w temperaturze 5-8 °C przez jakiś miesiąc. Wydaje mi się że dawka cukru mogła być za duża. Chociaż tak jak zawsze użyłem miarki na 0,5 L. Nie wszystko da się przewidzieć A na kalkulatorze liczyłeś?? Edytowane 22 Lutego 2011 przez coelian Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kierovnik Opublikowano 22 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 22 Lutego 2011 Teraz już jestem mądrzejszy Po obliczeniach wyszło że przesadziłem o niecałą 1/3 z cukrem. Dzięki za link do tego kalkulatora. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BuDeX Opublikowano 21 Listopada 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Szukam i szukam i jednoznacznej odpowiedzi nie odnalazłem, więc pytam Fermentacja cicha mojego pierwszego piwka dolnej fermentacji (Pils czeski) dobiega końca. Zdobycie zamrażarki dla utrzymania temperatury lagerowania zakończyło się porażką, więc będzie lager bez lagerowania No ale co zrobisz jak nic nie zrobisz..i w związku z tym pytanko..jak długo ma trwać refermentacja lagera, który nie był lagerowany? Po jakim czasie od zabutelkowania będzie on zdatny do spicia? Czy obowiązuje tu zasada 1 tydzień / 1 stopień Blg? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olo333 Opublikowano 21 Listopada 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 No to jeszcze pytanie, w jakiej temperaturze butelki mają leżeć i dojrzewać? Jeżeli w takiej, w jakiej odbywała się fermentacja to myślę, że możesz przyjąć tą zasadę, czyli dla piwa około 12°Blg jakieś 3 miesiące. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BuDeX Opublikowano 21 Listopada 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 No to jeszcze pytanie, w jakiej temperaturze butelki mają leżeć i dojrzewać? Jeżeli w takiej, w jakiej odbywała się fermentacja to myślę, że możesz przyjąć tą zasadę, czyli dla piwa około 12°Blg jakieś 3 miesiące. Faktycznie..zapomniałem napisać..najprawdopodobniej byłoby to stałe ok. 16-17 stopni..mam opcję trzymania w niskich temperaturach w pomieszczeniu nieogrzewanym i tam temperatura będzie dośc mocno zależeć od warunków cieplnych na zewnatrz także to chyba nie jest najlepsze rozwiązanie? Z tego, co wyczytałem to faza refermentacji nie ma już wielkiego wpływu na smak piwa. Czyli zakładam 16-17 stopni w piwnicy. Po jakim czasie piwko bedzie nadawało się do spożycia? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olo333 Opublikowano 21 Listopada 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 (edytowane) Jeżeli w tym nieogrzewanym pomieszczeniu temperatura nie spada poniżej zera, to proponuję tam przenieść piwo. A jak zbliży się do zera, wówczas możesz tam lagerować następne warki. Edytowane 21 Listopada 2012 przez olo333 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BuDeX Opublikowano 21 Listopada 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Jeżeli w tym nieogrzewanym pomieszczeniu temperatura nie spada poniżej zera, to proponuję tam przenieść piwo. A jak zbliży się do zera, wówczas możesz tam lagerować następne warki. Do lagerowania to miejsce chyba słabo się nadaje To jest taki ganek..przedsionek..wahania temperatury chyba byłyby zbyt duże. Pomieszczenie jest nieogrzewane z izolacją od zewnątrz watą mineralną..dobowa amplituda chyba byłaby zbyt duża Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olo333 Opublikowano 21 Listopada 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 (edytowane) Szczerze wątpię, że zimą będzie tam duża dobowa amplituda temperatury, zresztą nie ma to wielkiego znaczenia, bo podczas legerowania drożdże już nie muszą pracować. Wahania temperatury zawsze można trochę ograniczyć przez okrycie fermentatora kocem, śpiworem, starą kurtką itp. Edytowane 21 Listopada 2012 przez olo333 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BuDeX Opublikowano 21 Listopada 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 (edytowane) Skoro tak twierdzisz W sobotę mam zamiar uwarzyć jakiegoś lagera także poczynię starania, żeby wszystko przebiegło już zgodnie ze sztuka włączając w to lagerowanie.. Co do refermentacji tego pilsa to skoro teraz lagerować się go jeszcze nie uda to może zrobię mały eksperyment i połowę warki dam do piwnicy (16-17st. a połowę zostawię w tym właśnie pomieszczeniu z wahającą się temperaturą. Rozumiem, że ta część, która będzie refermentowana w 16-17 stopniach nagazuje się w tempie podobnym do piw górnej fermentacji, ale nie zostaną zredukowane pewne niepożądane związki chemiczne tak? Edytowane 21 Listopada 2012 przez BuDeX Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olo333 Opublikowano 21 Listopada 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Rozumiem, że nagazuje się w tempie podobnym do piw górnej fermentacji, ale nie zostaną zredukowane pewne niepożądane związki chemiczne tak? Nagazować się nagazuje, zresztą szybciej. Tyle, że podczas lagerowania wytrącają się frakcje białkowe. Gdy przeprowadzamy lagerowanie w fermentatorze lub jeszcze lepiej szklanym balonie, to możemy po lagerowaniu zdekantować piwo znad tych osadów i dopiero zabutelkować. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
PawelG Opublikowano 25 Stycznia 2013 Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2013 Rozumiem, że nagazuje się w tempie podobnym do piw górnej fermentacji, ale nie zostaną zredukowane pewne niepożądane związki chemiczne tak? Nagazować się nagazuje, zresztą szybciej. Tyle, że podczas lagerowania wytrącają się frakcje białkowe. Gdy przeprowadzamy lagerowanie w fermentatorze lub jeszcze lepiej szklanym balonie, to możemy po lagerowaniu zdekantować piwo znad tych osadów i dopiero zabutelkować. a po zabutelkowaniu potrzymaj piwko w temp 16-18 zeby refermentacja przebiegla prawidlowo a nastepnieprzenies na lezakowanie w zimne miejsce Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olo333 Opublikowano 25 Stycznia 2013 Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2013 Zauważyłem, że jak dodaje świeżych drożdży przed butelkowaniem, to lagery szybko są nagazowane stojąc w temperaturze fermentacji, czyli 8-10°C. Dlatego też nie przenoszę ich w cieplejsze miejsce, pomimo tego, że dodaje S-33, czyli teoretycznie szczep, który w tej temperaturze nie powinien podjąć pracy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
PawelG Opublikowano 25 Stycznia 2013 Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2013 zgadza się, Jeśli się doda świeżych drożdży do refermentacji to ze względu na ich ilość i formę ,szybciej nagazują nasze piwo .Natomiast w przypadku gdy muszą zadziałać tylko drożdże te pozostałe po fermentacji cichej, wg mnie lepiej przynajmniej na tydzień zostawić w cieplejszym miejscu ,bo w innym przypadku mogą sobie z cukrem nie poradzić Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się