chełek Posted January 21, 2011 Share Posted January 21, 2011 Witam wszystkich! Forum czytam od dłuższego czasu, ale dopiero niedawno się zarejestrowałem, a teraz przyszedł czas na przywitanie. Dlaczego teraz? Ano dlatego, że dzisiaj powinna dotrzeć do mnie wyczekana paczka z BA, z surowcami na moje pierwsze zacierane warki - Pale Ale i Pils, więc zapewne pojawi sie parę pytań. Pale Ale będzie fermetował w domu, a Pils w piwnicy, gdzie temperatura to 8-11 stopni. Pierwsze piwo z BrewKita zrobiłem (bo przecież nie uwarzyłem), w lipcu zeszłego roku. Potem spróbowałem 3 kolejnych puszek i w końcu pod koniec grudnia zrobiłem Ale z ekstraktów z BA. Wszystkie udane, choć w smaku ciągle czegoś brakuje. Większość sprzętu potrzebnego do warzenia dostałem od brata, który parę lat temu kupił zestaw startowy, ale jak zobaczył słody, chmiel itd, to mu odeszła ochota i postanowił sprezentować wszystko mi, jako temu bardziej cierpliwemu. To czego mi brakowało, jakoś udało sie wykombinować - filtrator z oplotu, cyfrowy termometr z Ikei, garnek od Teściowej i w końcu mogę zaczynać. Jedyna rzecz która mnie niepokoi, to fakt, że garnek (emaliowany) ma ledwo 22L, ale przed końcem miesiąca nie dam rady przekonać żony do wydatku rzędu 100-150zł na pełnowymiarowy. Jakoś muszę sobie z tym poradzić, bo czekać dłużej nie zamierzam:) W planach na najbliższe pół roku, wg priorytetów - pełnowymiarowy garnek, śrutownik własnej roboty, keg. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marmur Posted January 21, 2011 Share Posted January 21, 2011 (edited) Witam, 22 l to fakt trochę mało przy gotowaniu 20 l warki ale myślę że od biedy można by ugotować mniejszą ale gęstszą warkę a potem rozcieńczyć ją wodą (oczywiście przegotowaną/butelkową) już w fermentatorze do żądanego poziomu. Pozdrawiam i samych udanych warek życzę. Edited January 21, 2011 by Marmur Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted January 21, 2011 Share Posted January 21, 2011 Ja kilkanaście warek gotowałem w garnku 18l Link to comment Share on other sites More sharing options...
chełek Posted January 21, 2011 Author Share Posted January 21, 2011 Anteks, a możesz przybliżyć jak to robiłeś? Dolewałeś wody tak jak Marmur sugeruje, czy chmieliłeś w drugim mniejszym garnku? Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted January 21, 2011 Share Posted January 21, 2011 gotowałem dodatkowo w garnku 5 l bez chmielenia Link to comment Share on other sites More sharing options...
banzaj Posted January 21, 2011 Share Posted January 21, 2011 Ja również witam i owocnej pracy życzę Link to comment Share on other sites More sharing options...
chełek Posted January 22, 2011 Author Share Posted January 22, 2011 Pale Ale już się chłodzi. W tej chwili ma ok. 36 stopni. Do tego momentu, całość zajęła ok. 3h, co uważam za sukces. Teraz miałbym dwa pytania: 1. Na ile klarowny powinien być filtrat, przed chmieleniem? U mnie było sporo mentów, które poleciały głównie pod koniec wysładzania. Filtracja była dość szybka, ok. 15-20 min/20 litrów. 2. Czy wystarczy poczekać do wychłodzenia brzeczki i zdekantować znad osadu do fermentora, czy powinienem puścić wszystko jeszcze przez jakieś sitko żeby wyłapać chmieliny? Nie wiem po prostu na ile zwarty będzie osad po wystudzeniu brzeczki. Dotychczasowe wrażenia - nie taki diabeł straszny:) Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted January 22, 2011 Share Posted January 22, 2011 (edited) 1 Trochę za szybka filtracja, na drugi raz zmniejsz przepływ. 2 Ja leje gorącą brzeczkę do fermentatora, więc nie mam doświadczenia. Ale sito na pewno nie zaszkodzi, niektórzy używają go żeby lepiej napowietrzyć brzeczkę przed zadaniem drożdży. Edited January 22, 2011 by olo333 Link to comment Share on other sites More sharing options...
19Mateusz87 Posted January 22, 2011 Share Posted January 22, 2011 Pale Ale już się chłodzi. W tej chwili ma ok. 36 stopni. Do tego momentu, całość zajęła ok. 3h, co uważam za sukces. Teraz miałbym dwa pytania: 1. Na ile klarowny powinien być filtrat, przed chmieleniem? U mnie było sporo mentów, które poleciały głównie pod koniec wysładzania. Filtracja była dość szybka, ok. 15-20 min/20 litrów. 2. Czy wystarczy poczekać do wychłodzenia brzeczki i zdekantować znad osadu do fermentora, czy powinienem puścić wszystko jeszcze przez jakieś sitko żeby wyłapać chmieliny? Nie wiem po prostu na ile zwarty będzie osad po wystudzeniu brzeczki. Dotychczasowe wrażenia - nie taki diabeł straszny:) 1. Filtrat powinien być klarowny, bez mentów. Nie spiesz się z tym etapem. 2. Możesz dekantować wężykiem, możesz też całość przelać przez jakieś płótno, z tym że to ostatnie rozwiązanie chwilę czasu Ci zajmie. Sita używałem jedynie do szyszek, przypuszczam, że przy granulacie może się nie do końca sprawdzić. Link to comment Share on other sites More sharing options...
earl Posted January 22, 2011 Share Posted January 22, 2011 (edited) Ja zlewam całość jak leci przez wygotowaną , i namoczoną w piro pończochę. W fermentorze po burzliwej nie zauważyłem wyraźnych śladów chmielu. A i straty brzeczki są prawie znikome. Edit: Dodam , że zawsze używam granulatu do chmielenia. Edited January 22, 2011 by earl Link to comment Share on other sites More sharing options...
chełek Posted January 22, 2011 Author Share Posted January 22, 2011 Ostatecznie zlałem wężykiem znad chmielin. Wyszło to nieźle, w sumie otrzymałem 20l, OG 1043 - czyli co do joty jak w instrukcji. Drożdże po rehydracji zadane w 23 stopniach, ale fermentor zostawiłem na razie na balkonie, żeby jeszcze trochę się schłodził. Za jakieś dwie godzinki wyląduje w pokoju z temperaturą 18-19 stopni. W kolejce czeka Pils, może jutro się za niego wezmę. Będzie więcej kombinowania, ale czuję, że powinno obyć się bez większych problemów. Strach przed zacieraniem przełamany, teraz ruszam pełną parą. W środę zakupy - na 100% będzie to jakieś Pszeniczne i może pomyślę o czymś ciemnym. Zastanawiałem się nad stoutem, ale do tej pory jedyny jakiego piłem to Guinness i prawdę mówiąc, nie przypadł mi szczególnie do gustu. Jest szansa, że wersja domowa bardziej mi podejdzie? Przede wszystkim nie odpowiada mi niskie wysycenie w Guinnessie. Jak to wygląda w przypadku domowej wersji? Link to comment Share on other sites More sharing options...
earl Posted January 22, 2011 Share Posted January 22, 2011 Zależy jakiego Guinessa piłeś , a wysycenie jest w 100% zależne od Ciebie Może bardziej pasowałaby Ci wersja Foreign Extra Stout która jest mocniejsza i bardziej gazowana. Link to comment Share on other sites More sharing options...
chełek Posted January 22, 2011 Author Share Posted January 22, 2011 Piłem puszkowego draught'a. Może fakt, trzeba spróbować coś więcej, żeby sobie o tym piwku wyrobić opinię, a najlepiej po prostu uwarzę swojego stouta i dokonam porównań Link to comment Share on other sites More sharing options...
Franekkkk Posted January 23, 2011 Share Posted January 23, 2011 Witam, kolejna poznańska pyra, tej U mnie właśnie jest na cichej oatmeal stout, jak będzie gotowy chętnie dam do spróbowania. Widzę także, że chełek jesteś z piątkowa, zatem jesteśmy z jednego fyrtla Link to comment Share on other sites More sharing options...
Shooter Posted January 23, 2011 Share Posted January 23, 2011 ... (oczywiście przegotowaną/butelkową) ... Nie tak oczywiście, jeszcze ani razu nie dałem 100% przegotowanej wody. Maksymalnie było tego 1:1 przy puszkach. Normalnie jadę na kranówie mieszając ciepłą z zimną i w tym zacieram. Przy warzeniu całość gotuję, a brakującą ilość dolewam zimnej z kranu. Link to comment Share on other sites More sharing options...
chełek Posted January 24, 2011 Author Share Posted January 24, 2011 Witam,kolejna poznańska pyra, tej U mnie właśnie jest na cichej oatmeal stout, jak będzie gotowy chętnie dam do spróbowania. Widzę także, że chełek jesteś z piątkowa, zatem jesteśmy z jednego fyrtla A jakże, pyra na 100% Rzeczywiście, widzialem na mapie, że jest parę osób z naszego fyrtla. Wreszcie jest w pobliżu ktoś, kto docenia domowe piwo. Niestety większość znajomych jest absolutnie niereformowalna w tej materii. Oparcie mam tylko w teściu, który regularnie dopytuje co tym razem przywiozę i już planujemy gdzie u niego w ogrodzie wpasowałby się chmiel:D Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now