Ranking
-
uwzględniając wszystkie działy
- We wszystkich działach
- Marker
- Marker Comments
- Marker Reviews
- Ogłoszenia
- Pytania do ogłoszeń
- Recenzje ogłoszeń
- Browary
- Wydarzenia
- Komentarze do wydarzeń
- Opinie o wydarzeniu
- Wpisy na blogu
- Komentarze w blogu
- Pliki
- Komentarze do plików
- Opinie o pliku
- Grafiki
- Komentarze do grafik
- Opinie o grafice
- Albumy
- Komentarze w albumach
- Recenzje albumów
- Tematy
- Odpowiedzi
- Aktualizacje statusu
- Odpowiedzi na komentarze
- Artykuły
- Artykuł komentarzy
- Opinie o Artykuł
- Rekordy
- Rekord komentarzy
- Opinie o Rekord
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
23 Grudnia 2011 - 14 Stycznia 2026
-
Rok
14 Stycznia 2025 - 14 Stycznia 2026
-
Miesiąc
14 Grudnia 2025 - 14 Stycznia 2026
-
Tydzień
7 Stycznia 2026 - 14 Stycznia 2026
-
Dzisiaj
14 Stycznia 2026
-
Wprowadź datę
2025.12.29 - 2025.12.29
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 2025.12.29 uwzględniając wszystkie działy
-
Dziesiąta, okrągła rocznica nastawienia pierwszej warki w Browarze Szyszyna. Tradycyjnie czas na podsumowanie roku i ogólnie tego okresu. Tradycyjnie będzie też dziś sporo degustacji. Z czego duża część to testowanie starych lekkich piw z których spróbuję po 2-3 łyczki każdego raptem. A) Podsumowanie roku: poprzedni rok to w zasadzie cały dziesiąty sezon. Wszystkie piwa udane. Mocarze czekają w balonach szklanych na rozlew. Najlepsze piwa to Dry Stout, Dunkelweizen jako jedno z najlepszych piw z wysłodzin, marcowe, berliner weisse z marakują. Gorsze były berliner weisse z wiśnią, które skisielowało się trochę. I weizen taki trochę ostrawy, kanciasty wyszedł. W ubiegłym roku zrobiłem mały remont warzelni. Ostatnio kupiłem też ociekacz do butelek i parę drobiazgów. Zakupiłem też surowce na nowy sezon, który zacznie się na dniach pewnie. W planie: lagery, marcowe, grodziskie, dry stout, barlinery z owocami. Sezon będzie krótszy. Bardzo podobny do poprzedniego, ale bez mocarzy i weizenów. W tym roku pierwszy raz od dawna nie robiłem degustacji na Lotnym Festiwalu w Zielonej Górze. Organizatorzy się tam pozmieniali i jakoś zrezygnowałem. Za to w tym sezonie zrobię chyba lokalną degustację z pokazem warzenia. W tym roku w końcu pojechałem też na WFDP przy okazji Wrocławskiego Półmaratonu. B) Podsumowanie 10 lat: pewnie dużo by pisać. Bardzo się cieszę z wejścia w to hobby. Piwa wychodzą bardzo dobre. W odróżnieniu od win, nalewek to schodzą one na bieżąco, sam spożywam, sporo częstuję i to jest ok. Dużo się też nauczyłem dzięki temu hobby. Oprócz po prostu warzenia to doszło tu też sporo innych aktywności: występowanie z degustacją na Lotnym w Zielonej Górze, poznanie ludzi dzięki warzeniu piwa, wymiany piwem z piwowarami, spotkania piwowarów, które ostatnio niestety podupadły, optymalizacja procesu warzenia, budowa warzelni, majsterkowanie, zapiski i udzielanie się na forum, czytanie książek o piwowarstwie, robienie swojego słodu i pewnie sporo, sporo innych. Szkoda trochę, że nie udało się więcej postartować w konkursach. Fajnie byłoby mieć na koncie jakieś podium. Najlepsze piwa/ najbardziej pamiętne: nawet bardziej te pamiętne przełomowe a nie smakowo tylko. 2) Polskie jasne - To było takie objawienie. Zwykłe piwko, które smakowało genialnie i ten zapach chmielowy. Teraz nie zwróciłbym na nie uwagi, ale wtedy ten przeskok był bardzo duży. 9) Porter Bałtycki 21,5blg Pierwszy porter. Robiony w starym garnku wymagał bardzo dużo pracy. Efekt na początku był ok, ale piwo bardzo fajnie się starzało i szybko zaczęło go brakować. 16) Piwo ze słodu własnej roboty 12blg Dobre piwko na słodzie z własnego jęczmienia, który sam słodowałem 21) Grodziskie z pąkami czarnej porzeczki 8blg Powtarzałem je wiele razy. Częstowałem na Lotnym. Chyba moje najbardziej autorskie piwo. 40) Grodziskie 42l 8blg Raz, że bardzo dobre wyszło a dwa, że od niego zaczęło się warzenie warek 40-50l i w ogóle kombinowanie jak udoskonalać proces. 78) Rauchbock 23l 15,5blg 26IBU Bardzo specyficzne piwo. Ostatnio wypiłem ostatnią butelkę. Kable, podkłady kolejowe i te sprawy. 144) RIS 24,5blg 24,5L 105IBU Pierwszy mocarz z tak bardziej świadomie dodanymi płatkami i długim spokojnym leżakowaniem. I najlepsze jest to, że żadna warka nie okazała się na tyle zła, na tyle zepsuta, zainfekowana aby trzeba było ją wylać. W zasadzie z nieudanych to co roku coś tam wymieniam, że nie do końca spełniły oczekiwania, ale takich totalnie skopanych to nie było nigdy. PLANY: Nic konkretnego. Robić dobre sprawdzone piwka i od czasu do czasu coś urozmaicać. Od paru lat browar wkroczył w fazę stabilizacji. Wiem jakie piwa robić i ile potrzebuję na rok. Sezon robię krótki i intensywny. Bardzo dobrze to się sprawdza wszystko. C) Trochę degustacji dzisiejszych. 1) 135 AIPA 24l 16blg 53IBU i 165 APA Amarillo 49l 12 blg 35IBU Wygląd - oba klarowne, #135 nieco ciemniejsze. W 165 bardzo obfita piana. Ładnie się prezentuję, oba da się nalać do szkła na 1 - 2 razy. Aromat - #135 w sumie pachnie ładnie, ale nie piwnie. Słodko, landrynkowo, może nieco miodowo i przede wszystkim kojarzy mi się z jakimś ziołowym syropem na kaszel. #165 pachnie naprawdę bardzo przyjemnie. Lekki jasny słodzik i chmiel cytrusowy z żółtymi słodkimi owocami. Smak - #135 jak w aromacie. Smakuje dobrze, ale gdyby to było jakieś dziwne piwo. Bo smakuje słodem, miodem, chmielem i ja czuję wędzonkę. W sumie to ja nie jestem na 100% pewnien, że to jest warka 135, ale w krachlach w tej skrzynce one były. #165 mocniej wysycone, jasny słód i chmiel. Jest czysto. Pewnie takie wrażenie jest spotęgowane porównaniem do starszego piwa. Ale z chęcią bym to piwko normalnie dopił. Ogólnie - ładny wygląd, nie przegazowane fest. #165 zdecydowanie wygrywa. #135 jest dziwne. 2) 83 Grodziskie 46l 8,5blg 26IBU vs 170 Grodziskie 46l 7,9blg 21 IBU Wypiłem porównując bezpośrednio z #170. Przy czym warka 170 to była chyba ostatnia zlewana butelka z wiadra, już nie pamiętam. Dało się dobrze nalać. Można powiedzieć, że wysycenie jest dokładnie takie jak na grodziskie przystało, czyli mocne. Aromat lekko wędzono ziemisty. W smaku jest takie wygładzone. Wędzonka, słód, siano, ziemistość. Jest w porządku. Wypiłem tylko troszkę. W pewnym sensie nawet bardziej mi smakowało niż warka 170. Dałem oba siostrze i też stwierdziła, że to stare lepsze. Pewnie dlatego, że mniej wyraziste i mniej wędzone. Najprawdopodobniej jest to przedostatnia butelka. Mam jeszcze jedną skitraną. No i ta warka 170 dziś była jakaś taka nie bardzo. 3) Lagery Polskie #120 #122 i #127 czyli prawie 5-cio letnie piwa. Wygląd - Wszystkie jasne, klarowne nieco piany wyszło w każdym z butelki, ale lały się całkiem ok. Na 2 razy dałoby się nalać Aromat - #120 słodkawy, piwny, landrynki trochę, kwiaty, miód #122 słód, siano, ziemistości trochę - najczystszy #127 Tu poszedł jakiś chmiel Expf 2/20 (2019r.) od PilishHops. I to czuć, że jest inne. Pachnie słodko ,piwnie i jest tu coś a’la sorachi ace. Ogólnie wszystkie pachną całkiem w porządku. Nic mnie nie odrzuca. Smak - #120 słodko trochę, karmel i miód trochę, goryczka, ziemistość. Całkiem znośnie, choć posmak zostaje trochę męczący. ziemistość/ trawa/ goryczka się odkłada trochę. #122 lekko słodko, słodowo, łagodnie. Takie siano z chmielu. Dużo lepiej niż #120. #127 słodkawe, lekko karmelowe, miodowe i chmielowe. Ten chmiel czuć, albo on się w coś zmienił, ale mi się kojarzy z taką nutą Sorach Ace. #127 też naprawdę nieźle. Ogólnie - Jestem zadowolony. Wszystkie da się całkiem dobrze nalać. Żadne ewidentnie się nie zepsuło. Najgorsze #120, mimo, że wziąłem 2 łyki to wiem, że jest męczące. #122 i #127 serio trzymają fason. Oczywiście wszystko to biorąc poprawkę na wiek piwa. Choć te dwa schłodzone latem jakby mi ktoś polał jako zwykłe piwo to pewnie bym jakoś nie grymasił znacząco. 4) #177 Berliner z wiśnią Ogólnie - to piwo było dobre na początku a potem zaczęło się robić takie kisielowate. Dziś widzę już po nalewaniu, że nadal takie jest. Pachnie bardzo fajnie, Wygląda kapitalnie jak brzoskwiniowy gęsty syrop ze słoika 100% klar. W smaku jest w porządku wszystko. Tylko ta konsystencja jest odrzucająca. Z tego co czytałem to może być albo infekcja albo pektyny z owoców tak się skisielowały. Dla pewności nie sięgam po to piwo już od dawna a zostało z 8 butelek. Ono jest jak bigos u Wojnara - w smaku dobry 🙂 5) Barley wine #84 Jedno z moich ulubionych. Wygląd - opalizujące, piękna barwa, głęboki bursztyn, rubin. Piana to cienka warstwa. Jest ładnie. Aromat - piękny aromat. Słodki, złamany delikatną goryczą i minimalnym opiekaniem plus lekka owocowa kwaśność. Pachnie suszonymi słodko kwaśnymi owocami, słodem, karmelem, ale takim dobrym, skarmelizowany wierzch ciasta z owocami. Super ten aromat jest. Smak - gęste i wyklejające, słodkie, złamane konkret goryczką i lekką owocową kwaśnością. Generalnie odbiór raczej deserowy, ale dobrze skontrowany, nie ulep. Smakuje suszonymi, mięsistymi jeszcze owocami, zrumienione ciasto, karmel słodki, słody, lekko opiekane nuty. Ogólnie - To piwo to jest sztosik po prostu. Już jedno w tym roku piłem i zostało wg zapisków 6 butelek ☹️ 6) Barley wine 157 leżakowanie z drewnem Wygląd - opalizujące, piękna barwa, głęboki bursztyn, rubin. Piana to cienka warstwa. Jest ładnie. Aromat - Bardzo przyjemny, słodki, słodki karmel, suszone owoce karmelki owocowe. Drewno zaznacza się lekko na dalszym planie. To znaczy jest ono dość wyraźne, ale nie rzuca się na pierwszy plan. Aromat bardzo podobny do #84, ale wygładzony drewnem i wzbogacony o drewno. Smak - gęste i wyklejające. Słodko, słodko, goryczkowa wyraźna kontra plus kwaśna owocowa kontra na poziomie średnim. Goryczka nieco niższa niż w #84. (nie jest to bezpośrednie porównanie). W smaku Bardzo przyjemny, słodki, słodki karmel, suszone owoce karmelki owocowe. Drewno zaznacza się lekko na dalszym planie. To znaczy jest ono dość wyraźne, ale nie rzuca się na pierwszy plan. Drewno zaznacza się delikatnie. Ogólnie - Piękne piwo. Topka moich i topka kupionych piw. 7) Dobra ostatnie piwko #144 RIS też piłem je niedawno. Wygląd - czarne nieprzeniknione chyba nie do końca klarowne a przynajmniej nie końcówka. Pianie musiałem bardzo pomagać i jest kiepska. Choć jak na RISa to i tak nie ma tragedii. Jest cienka warstwa, która utrzymuje się do końca. Ale piana jest cienka, ale drobna i bardzo ładna choć skąpa. Nie są to jakieś wymuszone duże bąbelki. Aromat - Tutaj w odróżnieniu od #157 od razu czuć drewno. Gorzka czekolada, kakao, drewno, kukułka, vanilia. Drewno czuć wyraźnie, ale w porównaniu do początków tego piwa to już się fajnie ułożyło. Smak - mało gęste i mało wyklejające w porównaniu do poprzednich dwóch barley wine dzisiejszych. Gładkie, leciutko musuje, fajna tekstura. W smaku gorzka czekolada, ciemne kakao, drewno, nieco śliwki, paloność, minimalne alko, vanilia. Ogólnie - Też sztosik. Mocno inne niż barley wine. Bardziej wytrawne, bardziej drewniane, bardziej gorzkie. Troszkę mi w nim brakuje deserowości. Ale z drugiej strony ta większa wytrawność i drewno są jego wielkimi atutami. Dobra, koniec wpisu. Dzięki wszystkim za pomoc na forum, za wymiany piwem. Mam nadzieję, że moje wpisy i moje podpowiedzi też komuś kiedyś pomogły.5 punktów
-
Browar Szyszyna
darinho przyznał(a) reputację Dawid Szatan za temat
Pomogły. Spośród wszystkich zapisków na tym forum twoje cenię sobie najbardziej i często tu zaglądam. Fajnie, że nie szczędzisz czasu i słów, by opisać tu proces warzenia, późniejsze wrażenia z degustacji i swoje wnioski. Życzę kolejnej dekady warzenia i pamiętnych warek w 2026r.1 punkt
