Skocz do zawartości

Sojer

Members
  • Postów

    1 925
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Sojer

  1. Z racji tego, że ostatnio trochę opowiadałem o Bożym Narodzeniu i pogańskich zwyczajach przejętych przez chrześcijan naszła mnie pewna myśl. Po wieczerzy wyjmę trochę siana spod obrusa, zrobię z niego dwa powrozy i obwiążę me sztobry wypowiadając zmodyfikowaną (nieco) wersję zaklęcia, które kilkadziesiąt lat temu funkcjonowało Żebyście tak plonowały, żebyście szyszek (prawidłowo owoców)więcej jak liści miały. W zasadzie siano używane było tylko do zaklinania drzew w sadach, ewentualnie do położenia na nim po trochu z każdej potrawy i podzielenia się nimi z bydłem. No to odnowię starą tradycję
  2. Poczytałem o Waszych doświadczeniach z pompką do dekantacji. Jak kto woli. Ja na swoją nie narzekam, sprawuje się bardzo ładnie. Oczywiście pierwsze razy były z pomocą żony, ale teraz jakoś sobie radzę. Jeśli nie chcesz inwestować w taki sprzęt możesz zrobić to co ja ostanio (przy zlewaniu brzeczki z kadzi). Zassałem ustami, zblokowałem przepływ i na chwilę wetknąłem koniec węża do kubka z chemipro oxi. I jeszcze jedna sugestia. Gdyby przypadkiem pokusiło Cię na kupno prosiarczynu sodu ostrzegam przed dwiema rzeczami: 1. Diabelnie śmierdzi (żona chciała mnie nawet pogodnić - i wcale jej się nie dziwię - nie da się tego obsługiwać oddychając) 2. Wzorem kolegów zostawiałem roztwór prosarczynu w fermentatorze i trzymałem w nim plastikowy sprzęt. Po jakimś czasie okazało się, że węże zrobiły się mleczno białe, rurka do rozlewu straciła wszystkie wystające plastiki (w tym końcówkę zaworu), a gwint kranika pękł przy dokręcaniu... Podobne rzeczy zauważyli też inni użytkownicy. Generalnie lepiej dobrze umyć sprzęt, wrzucić do fermentatora i przykryć szmatką, a nie deklem - wyschnie i będą mniejsze szanse, że coś się zalęgnie w środku węża...
  3. Sojer

    Woda demineralizowana

    Zdaje mi się, że kiedyś czytałem, że można, ale głowy za to nie dam. Powiem tak... Gdyby taką wodę sprzedawali w sklepie dla plastyków to musiałaby być pijalna - podobnie jak spirytus do wyrobu politury (no... dość tych głupich żartów)
  4. Zastanów się zatem czy warto walczyć z rurkami, czy nie lepiej kupić wąż przyłączeniowy do wody (myślę o długości 1-1,5 m), obciąć końce i zrobić filtrator z osłony z siatki. Bez problemu masz ogromną liczbę małych otworów. Do czegoś takiego się przymierzam. wykombinowałem, że na kurek fermentatora idealnie pasuje szybkozłączka 1 cal i na nią naciągnę jedną stronę osłonki, a drugi goniec zwiążę drutem. Jak napisał Kopyr efekty są o wiele lepsze, a pracy przy konstruowaniu zdecydowanie mniej (koszty identyczne lub mniejsze niż przy plastikach)
  5. czysta woda oczywiście ma temp. 20°C?? Na moje wystarczy, że będziesz od pomiaru brzeczki odejmował owe 7 Blg (acz głowy za to nie dam).
  6. Z mojej praktyki bardzo dobrze (wydajność na poziomie 70%). Z kilku powodów. Po pierwsze przy tak wąskich nacięciach można bardzo drobno śrutować słód i mimo to filtr się nie zatyka. Po drugie filtracja jest błyskawiczna: około 20 litrów brzeczki przedniej (7,5 kg słodu zacierane w 26 litrach wody) filtruje się w mniej niż 5 minut. Dzięki temu zmieniłem sposób wysładzania: brzeczkę przednią odsysam do końca (zadławiając przepływ pod koniec), potem do młóta dolewam 12 litrów wody 75°C, mieszam, czekam kilka minut na ułożenie złoża i znowu odsysam. I jeszcze dwa razy po 8 litrów. Stężenie ostaniej brzeczki jest na poziomie 2 Blg. Filtrat idealnie klarowny. Hmmm no to muszę spróbować takiego wysładzania... U mnie z wydajnością kiepskawo... w okolicach 60-63%. Przypuszczam, że jest to wina śrutowania (póki co wstrzymuję się z kupnem porkerta ze względów finansowych) i walczę młynkiem żarnowym produkcji DDR. Zastanawiałem się czy się nie przesiąść na filtrator z osłony węża do wody. Hmmm Póki co sprawdzę Twoje wysładzanie. Powinno być lepiej
  7. Sojer

    fajna stronka

    A za 10 czy 20 lat szaleńcy pokroju tych z pewnej partii będą nas rozliczać za znajomych i rzekomo podpisane lojalki...
  8. eee tam ja jeszcze przy okazji obiad ugotuję' date=' dom posprzątam, pranie zrobię... [/quote'] to tak jak z seksem. Można się kochać i w międzyczasie wypatrzeć, że sufit trza pomalować ;P
  9. a dziękuję. Tak się jakoś ostatnio uzbierało. np. 30 kg pilzneńskiego dostałem kiedyś od sympatycznego asystenta (żeby nie było wątpliwości - nie z Krajana). Czekam teraz aż mi się zluzuje w pracy i zabieram się za warzenie. Pozdrowienia
  10. Mnie cały zestaw wyszedł 362 zł (w tym 2 zestawy ekstraktów 136,80). To były dobre czasy, gdy super start po 10% zniżce kosztował 170,10 zł (XI 2005 r.) Ile doinwestowałem nie wiem. Nie liczyłem
  11. moja wczorajsza wizyta w piwnicy zakończyła się zrobieniem zdjęcia "magazynu" słodu. Jest tego ok. 20 kg pilzneńskiego, 10 kg monachijskiego, 2 kg melanoidynowego, do tego różne karmelowe. Wiem. Syf wokół niezły, ale nie mam siły na ponowne przestawianie...
  12. Ja na początek robiłem Zimowe mocne z ekstraktów, później Prawdziwe Ale i przyznam, że nie było to bardzo zawiłe. Myślę, że szkoda kasy na brew kit, zwłaszcza, że cena ekstraktów jest (chyba) zbliżona.
  13. Mój zestaw wyglądał tak: 1. Zestaw BROWAMATOR Super Start, 2. Glukoza krystaliczna 200 g, sztuk: 2 (proponuję kupić 1 kg - będzie wygodniej) 3. Prawdziwe "Ale" - zestaw surowców. 4. Zimowe Mocne - zestaw surowców. 5. Zestaw Dezynfekcyjny Browamator 200 g, (zamiast niego polecam Chemipro oxi - mniej śmierdzi) 6. Siateczka do gotowania chmielu - 2 szt, 7. Kapsle TWARDE 300 szt., 8. Dziennik Piwowara 2005/2006, 9. Syfon z pompką, Osobiście uważam, że lepiej kupić ekstrakty a nie brew kity. Skomplikowanie warzenia jest niewiele większe, a efekty (ponoć - bo nie używałem brew kitów) lepsze. Wadą jest to, że trzeba mieć garnek 30 l (czego pewnie i tak nie unikniesz). Wszystko oczywiście jest kwestią gustu i potrzeb. W doborze mego zestawu pomagał mi kolega piwowar i jak na początek wystarczyło. Fakt, że po 2 warkach rzuciłem się na zacieranie więc musiałem trochę doinwestować w sprzęt. Pozdrawiam
  14. Sojer

    pokaz warzenia

    Myślę o krzewieniu piwowarstwa. Zatem najlogiczniejsze wydaje się to co sugerujecie. Uwarzyć piwo w domu, odleżakować 3 miesiące i przy okazji pokazu warzenia poczęstować . Jedyną rzeczą, która mnie przeraża jest to, że proces zacierania i chmielenia trwa parę godzin. Myślę, że rozwiązaniem byłoby podanie orientacyjnych czasów poszczególnych etapów. Chętni wybraliby to co ich interesuje (twardziele pewnie siedzieliby przez cały czas). Ekspozycji birofilskiej w najbliższym roku nie planujemy, acz myślę, że warto byłoby wrócić do tematu, który był prezentowany bodajże w 1996 r. (kufle i dzbany). Pod nosem mamy Krajana więc można zrobić chociażby wystawę ich etykiet, szklanek i innych gadżetów (ha! prezes browaru jest członkiem rady programowej muzeum!), no chyba, że szanowne koleżanki i szanowni koledzy chcieliby pokazać swe zbiory.
  15. Sojer

    pokaz warzenia

    Tak się składa, że zostałem ostatnio osobom decyzyjną w muzeum i chodzi mi po głowie zrobienie pokazu warzenia. Zastanawiam się jak to ugryźć, by miało ręce i nogi (wiadomo... w domu robi się dla siebie, pokaz to trochę inna zabawa). Z tego co czytałem, w Biskupinie impreza kończyła się degustacją zielonego piwa. Zastanawiam się czy to ma sens, czy nie lepiej zabutelkować i poczekać aż dojrzeje. Będę wdzięczny za sugestie, bo wydaje mi się, że warto popularyzować piwowarstwo domowe na wszelkie możliwe sposoby Pozdrawiam
  16. hmmm coś mi świta po głowie, że jodyna też może się sprawić, ale tego pewien nie jestem. Generalnie chodzi o ustrojstwo zawierające jod. WYpróbój na kartoflance. Jak jodyna się przebarwi znaczy że działa i możesz zrobić próbę jodową podczas zacierania.
  17. Hmmm Orłem nie jestem, ale mocno mi się zdaje, że do pszeniczniaka potrzeba szczepu do piw pszenicznych. S-23 chyba nie będą do tego dobre. Chyba, że nie zależy Ci na charakterystycznych aromatach pszenicznego. Próba jodowa... Jeśli nie chcesz czekać 10 dni na przesyłkę pójdź do apteki i poproś płyn Lugola (i pamiętaj! od wybuchu w Czarnobylu minęło parę lat więc płynu nie musisz już pić). Zasada działania identyczna jak we wskaźniku Poprawcie mnie jeśli narobiłem błędów
  18. Ja gustuję w Krajanie (i nie tylko dlatego, że mieszkam tuż obok). Najbardziej mi podchodzi (póki co) Irlandzkie Mocne, Nakielskie Jasne. Acz Mocne Bawarskie też jest niczego sobie
  19. Sojer

    sterylizator mechaniczny

    ja nie z Warszawy, ale zapisałbym się i przelał koszta przesyłki. nawet na suszarkę bym się zapisał. Zrewanżować się mogę jakąś buteleczką
  20. to jakie Ty warki robisz??? Albo inaczej. Jak wielki masz kocioł zacierny???
  21. Ciesz się, że nie zlewałeś dzisiaj i nie stłukłeś baniaka z zawartością (oto przykład teorii "szklanki do połowy pełnej"). No właśnie... Kłania nam się wyższość plastiku nad szkłem...
  22. Wygląda na to, że ze mnie chamidło i prostak, bo wbiłem swój znaczek na mapie, zacząłem pisać na forum, a nie przywitałem się. Jak się zwę i gdzie mieszkam widzicie w opisie. Warzę od XI 2005 roku, póki co mam za sobą 8 warek (2 z ekstraktów, reszta zacierana). Póki co warzę samotnie, acz chętnych do degustacji mam. Na mym koncie mam drobne sukcesy - 1 miejsce w IV Powiatowym Konkursie Dziedzictwa Kulinarnego "Smaki Krajny i Pałuk" w Witosławiu oraz wyróżnienie w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo w Przysieku k. Torunia (był to wojewódzki finał Agrosmaku). A kultura tego forum faktycznie powala. Wszyscy jacyś mili i w ogóle I chyba tyle (by się za bardzo nie rozpisywać). Pozdrowienia Tomek Pasieka Krajeński Browar Domowy
  23. a w butelkach tylko pleśń, czy pleśń z innymi gratisami (np. papierochy, które przyprawiają mnie o mdłości)?
  24. a ja się stresuję brakiem pustych butelek, które dałoby się zapełnić... sporo rozdaję, całe szczęście czasem znajomi zasilają mnie zamiast wyrzucać szkła. Inna sprawa, że obecnie mam pustki w piwnicy... 8 butelek z warek nr 1-7, a ze świeżych: 31 flaszek pszenicznego butelkowanego 22 X 2007. Świadomość pustek jest kosmiczna... zwłaszcza, że warki 6 i 7 rozeszły się w większości przy okazji konkursów kulinarnych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.