Dziwne doświadczenie mam z nimi. Drożdże zadane w temperaturze 13 st. C, 72 godziny temu, rozsypane na brzeczkę na pianę, paczka na 15 litrów 12,5 Blg. Pokryło się kożuchem drożdży, takim jak podczas uwadniania. Nie opadły na dno, ale w wiadrze bezruch. No i Blg nie spada. Natomiast wolno, bo wolno ale nadyma się przykrywa. Ktoś zaobserwował taką ich specyfikę pracę? Przez siedem lat warzenia z żadnymi drożdżami nie miałem tak.