Skocz do zawartości

kamilg20

Members
  • Postów

    417
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kamilg20

  1. kamilg20

    Wędzone ALE

    Moim zdaniem, bardzo dobrze wedzonka komponuje sie z ameryką. Wędzony to tylko Bestmalz. Bestzmalza jeszcze nie testowałem, ale Steinbach uważam za dobry wybór. Weyermann się z nim nie równa. W moim piwie buk i simcoe zdecydowanie nie pasuje. Być może należy inaczej dobrać proporcje lub po prostu użyć innego chmielu.
  2. Może nie koniecznie "grubo" Wszystko zależy od kilku rzeczy: czy masz jak, czy Ci się chce, czy warto. Jeśli faktycznie różnica w aromacie i smaku byłaby wyraźna, to nie widzę powodu żeby unikać ochrony piwa przed UV na etapie fermentacji. Generalnie nie zamierzam tego piętnować, tak jak przesadnej dbałości o sterylność nigdy piętnował nie będę (co innego podejście "rób tak jak ja, bo inaczej na pewno będzie źle", ale to nie ten przypadek). Swoją wypowiedź utrzymałem prawdopodobnie w niewłaściwym tonie, ale nie miałem na myśli "nie róbcie tak, bo to głupota", a raczej "wszystko fajnie, ale mi osobiście by się nie kalkulowało" No jasne, kumam. Co do zasłaniania okna... Jeśli zajmuje mi to 10 sekund życia to zdecydowanie wolę to zrobić. Ale oczywiście wszystko zależy jakie kto ma warunki w mieszkaniu. Jasne jest, że np. trzymając w pokoju/salonie nie będę robił ciemni na cały dzień.
  3. kamilg20

    Wędzone ALE

    Zdaję relacje. Piwo zrobiłem dokładnie tak, jak w pierwszym moim poście, który edytowałem. Pierwsza część bez Simcoe wyszła super. Piwo jest dość treściwe pomimo 13 blg, zapewne od żytniego i karmelowego. Ten karmel to właściwie jest słabo wyczuwalny, ale pełnia jest bardzo dobra i wcale nie męczy - jest w sam raz. Wędzoność super. Wyraźna szynka w aromacie i w smaku. Jest bardzo pijalne i moim zdaniem zbalansowane poza mocno zaznaczoną wędzonką, ale to akurat lubię. Piwo z Simcoe wyszło gorzej. Dziwny aromat, po prostu złe połączenie. Ciężko się pije. Nie polecam ameryki przynajmniej do buku. Także koledzy mieli rację - nie warto łączyć ameryki i wędzonki. Podsumowując, polecam każdemu recepturę bez opcji chmielenia na zimno. Piwo najpewniej szybko zniknie.
  4. Wychodzę z założenia, że ostrożności nigdy za wiele, podobnie jak podczas zachowywania sterylności. Opcję z kartonem stosowałem raz, kiedy fermentowałem w garażu z dużym oknem. Miałem wrażenie, że karton nieco izoluje ciepło. Zasłaniam okno tam, gdzie nikomu to nie przeszkadza, a że mam spory dom, to o takie nieużywane pomieszczenie nie trudno. Doskonale rozumiem, że w kawalerce czy ogólnie w bloku ta opcja odpada. W piwnicy fermentuję często, ponieważ tam po prostu mam najlepsze warunki temperaturowe i zapewne wielu piwowarów też tak powie. Czystość? Ani jednego zakażenia. Albo mam czysto w piwnicy, albo przetarcie rantów fermentora spirytusem przed otwarciem się sprawdza. Jeśli się mylę to napiszcie mi, że źle robię. Nie jestem jeszcze zbyt doświadczony. Czytałem kiedyś na forum post piwowara, który sterylizuje butelki na x różnych sposobów - najpierw dokładne mycie, potem piekarnik, piro, wrzątek i rozlew. Dostał od innych oklaski za skrupulatne i ostrożne podejście do sterylności. Mam wrażenie po dwóch wypowiedziach tutaj, że moje podejście odnośnie UV jest grubo przesadzone?
  5. Ale napisz, że to żart bo nikt nie uwierzy, że Ty tot ak serio Tak Panie żartuję Fermentor trzymam odsłonięty na balkonie i zawsze od strony południowej, aby go lepiej słońce oświetlało. A w zimie to nawet na komin wynoszę, bo słońca w zimie zbyt mało na balkonie
  6. Absolutnie nie może stać w bezpośrednim słońcu i nie powinien stać w jasnym pomieszczeniu czy to w lecie, czy w zimie. Fermentację zawsze przeprowadzam w mało używanym pomieszczeniu z zasłoniętym oknem lub w ciemnej piwnicy. Ewentualnie można wstawić fermentor do dużego kartonu i zwracać uwagę, czy się w środku nie robi sauna.
  7. Ja robiłem ostatnio tak: Warka 20-22l 13 blg 2,5 kg jęczmienny Steinbach wędzony bukiem 1 kg monachijski jasny 1 kg żytni 0,33 kg caramunich II 100g łuski ryżowej do filtracji Zacieranie 30' w 63°C, dodanie łuski ryżowej i 30' w 72°C do negatywnej próby jodowej Chmielenie tylko na gryczkę do poziomu 25-30 IBU dowolnym klasycznym chmielem goryczkowym. Fermentacja w 18°C Drożdże US-05 Po 10 dniach cichej połowę zabutelkowałem, a do pozostałej części wsypałem 35g Simcoe na zimno na 4 dni. Dzisiaj butelkowałem część z Simcoe i przy próbie smaku było bardzo fajne. Wędzona sosna, żywica i trochę ananasa. Część bez Simcoe też była w porządku. Wyraźna wędzoność, subtelny karmel i ciekawy kolor bardzo przypominający barleywine.
  8. Sugerujesz, że kiedyś może zapukać do mnie urząd skarbowy i zapyta: "czy posiada pan w domu skrzynki na piwo lub puste butelki?" Jak powiem, że tak, to sprawdzą na nich ilość nagromadzonego kurzu i stwierdzą, że stoją u mnie bezprawnie od ponad roku i muszę zapłacić karę.
  9. Drogi Kamilu Pierwsze moje spostrzeżenie to była ironia, wyjście na przeciw forumowiczom, którzy napisali, że wszystko jest okej z tym piwem. Co poświadcza cytat: Zakładam, że większość forumowiczów zrozumiało też aluzję co do infekcji i otwierania fermentora (szczególnie przy początkach przygody ze złotym trunkiem). Nawet gdybym zobaczył błonę bakteryjną czy inny syf na zdjęciu to nie kazałbym wylewać piwa. Pomiar zrobiłbym organoleptycznie po powrocie. Może dałoby się coś z tego zrobić, jakiegoś kwasa ciekawego na przykład. Nie zawsze dzikie drożdże czy bakterie idą w złą stronę (bretty, lacto itp.). Dla założyciela tematu życzę udanej i smacznej warki i wielu sukcesów w piwowarstwie Pozdrawiam. Dzięki i przepraszam. Nie zarejestrowałem tej ironii. Zauważ o której godzinie to pisałem Czasem się nie widzi po prostu niektórych oczywistych rzeczy
  10. powiedz, że to zart Bardziej mi chodziło o to konkretne zdjęcie, z którego raczej nic nie wynika. Ale gdybyś miał sytuację, że jesteś na wyjeździe i prosisz kogoś z domu (laika) żeby zrobił zdjęcie piwa i wysłał, to na tej podstawie kazałbyś piwo wylać lub zostawić w spokoju?
  11. Ja dawałem kiedyś szyszki lubelskiego na zimno i aromat był znakomity. Nie tak intensywny jak przy ameryce i na pewno nie dawało cytrusami, ale piło się nadzwyczaj przyjemnie.
  12. Ja kupuję butelkowaną Primaverę na promocji z Kauflandu, która ma w sumie 250mg/l. Ewentualnie mogę jeszcze rozcieńczyć destylowaną Osobiście nie chciałoby mi się bawić z filtrem wody, ale może inni się wypowiedzą?
  13. Dobry jesteś, jeśli po obejrzeniu jednego zdjęcia powierzchni zielonego piwa jesteś w stanie stwierdzić, że piwo jest do wylania. Szacun Niech go sobie kolega najpierw spróbuje i się wypowie, czy nie skwaśniało, ale wyczytałem, że próbował i nic nie było. Wyczytałem też, że kolega do fermentora nie zaglądał. Te dziwne kropki to drożdże, które podczas ruszania/ogrzewania fermentora uwalniają się wraz z CO2 z dna fermentora. Też tak miałem nie raz nie dwa.
  14. Jeśli jest u Ciebie śnieg to zrób tak: Do wanny lub brodzika nanieś śniegu, zalej to zimną wodą żeby zrobić mieszaninę śniegu i wody i do tego włóż gar z gorącą brzeczką. W międzyczasie raz spuść nieco wodę i donieś śniegu. Mi się schłodziło w około godzinę do 20°C. Jedyny mankament jest taki, że sąsiedzi będą się na Ciebie patrzyli jak na debila gdy będziesz wiadrami do domu śnieg wnosił
  15. A mi się chce bawić To będzie moja druga dekokcja i pierwsza dwuwarowa. Chciałbym chociaż raz spróbować.
  16. Ja zawsze mierzę blg podczas wysładzania nalewając brzeczkę bezpośrednio z kranika. Co prawda jest gorąca i nie mam czasu na schłodzenie, ale przyjmując, że im cieplej tym spławik głębiej zanurzony to po prostu przerywam wysładzanie gdy wynik spada do 2 - 1,5. Wydajność b. dobra, a garbnikowej goryczki brak.
  17. Dekokcję już robiłem, ale jednowarową. Dolniaka też już jednego robiłem i zły nie był. Czas na wyzwanie w postaci pilsa. Podpowiedz kolego, czy jest sens robić dwuwarową? I jeśli tak to przez jakie przerwy przechodzić? Odpuścić całkowicie dekstrynującą i skupić się tylko na maltozowej?
  18. Surowiec wymieszany chyba aż za dokładnie. Roztwór cukru o takim samym blg co piwo (11 blg). Butelki wymyte, zdezynfekowane i co mogę dodać mam na tym punkcie bzika. Cała procedura butelkowania zajmuje mi 5 godzin. Zrobiłem 14 warek i wszystkie bez infekcji. Jedyna różnica przy tym piwie to te nieszczęsne chmieliny. Było ich w butelce sporo i można było zauważyć drobne zielone części tych chmielin (nie był to muł). Po otwarciu butelki (jeśli piwo nie wyleciało) bąbelki CO2 pracowały mocno tylko od dna. Po zlaniu połowy do szklanki po około kilku minutach piana sięgała już szczytu szyjki butelki. Przy niektórych piwo uciekało od razu. Najprawdopodobniej większe częsci chmielu się dostały do tych butelek. Przyznam, że mogłem to źle przelać przez pończochę. Dość mocno się naciągała przy filtrowaniu.
  19. Opiszę swój przypadek. W zeszłym sezonie chmieliłem solidnie na zimno 150g ameryki na 25l. Filtrowałem przed rozlewem przez podwójną pończochę jak zawsze. Ale po dwóch tygodniach zauważyłem nieco większy niż zazwyczaj po chmieleniu na zimno osad chmielowy. Nie zaniepokoiłem się, bo wcześniej też miałem osad, chociaż mniejszy. Przy otwieraniu pierwszej butelki prawie całe piwo wyszło... I reguła była taka, że co 4 butelka wychodziła od razu, a inne po prostu wypieniały się w butelce po jej otwarciu. Gazowałem piwo na około 3l CO2 na litr piwa. Dość sporo, ale przy gazowaniu weizena na 3,7 tego efektu nie było. Także czasem przy osadzie chmielowym należy uważać. Jeżeli jest go znikoma ilość, to ok. Jeśli jest więcej niż zazwyczaj to pierwsze piwo otwieraj nad zlewem.
  20. Sprawdzałem. Myślałem, że może ktoś z forum ma też swoją sprawdzoną recepturę.
  21. Cześć. Zazwyczaj wrzucam tu sklecone receptury i proszę o opinię, ale tym razem zrobię inaczej. Proszę Was o zapodanie jakiejś dobrej i najlepiej sprawdzonej receptury na 25l niemieckiego pilsa z zastosowaniem dekokcji dwuwarowej. Słody, chmiele, zacieranie. Skoro dekokcja dwuwarowa, to można chyba zrobić przerwę zakwaszającą -> dekokt -> maltozową -> dekokt -> dekstrynującą, ale nie wiem czy dobrze myślę.
  22. kamilg20

    Wędzone ALE

    Dobra panowie. Dziękuję za rady. Słody zamówione tak jak w recepturze, wędzony Steinbach tak jak Krzysiek pisał, chmiele: Challenger i Simcoe. Ten drugi dam do połowy warki na cichą i porównam. Dam znać w grudniu co z tego wyszło.
  23. kamilg20

    Wędzone ALE

    Robiłem głównie amerykę. Raz popełniłem wędzone zbliżone stylowo do Grodzisza. Zarówno nowofalowe chmiele jak i wędzoność przypadły mi do gustu dlatego zainteresowało mnie połączenie tych smaków tak jak piszesz. Nie mam w tym doświadczenia dlatego pytam i z tego co czytam jedna osoba jest za, reszta raczej przeciw. Oczywiście cenię sobie rady, że lepiej nie ryzykować, a z drugiej strony niekonwencjonalne podejście trochę mnie kręci Może podzielę warkę na pół i rozleję pierwszą część, a drugą dochmielę np. Simcoe tak jak kolega wyżej pisał?
  24. kamilg20

    Wędzone ALE

    Proszę Was o ocenę i poprawki do receptury. Chcę otrzymać ciemnobursztynowy - miedziany kolor, lekko karmelowe, dość pełne i przede wszystkim wędzone z niezbyt wysoką goryczką. Chciałbym też podrasować piwo chmielem amerykańskim. Warka na 20l: Post edytowany po uwarzeniu piwa: 2,5 kg jęczmienny steinbach wędzony bukiem 1 kg monachijski jasny 1 kg żytni 0,35 kg caramunich II 100g łuski ryżowej (lepsza filtracja) Zacieranie 30' w 64°C, 40' w 72°C Chmielenie 60' Challenger do poziomu 30 IBU (nie pamiętam ilości chmielu) - głupota, mogłem użyć tańszego chmielu, np. Marynki Drożdże US-05 Po tygodniu cichej połowę w butelki, do pozostałej części (11l) wsypałem 35g Simcoe na 4 dni.
  25. kamilg20

    ADHA 529

    Szczerze - nie zwróciłem uwagi. Poczekam na młodszy. Tak czy inaczej nadal interesuje mnie, czy ktoś go próbował i jakie daje efekty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.