Jeśli na chłodnicy nie ma widocznych zabrudzeń, to jej dokładniejsze mycie jest całkowicie zbędne. Po to wsadzasz ją do GOTUJĄCEJ brzeczki żeby ja zdezynfekować przez samym chłodzeniem. A dla bardziej wymagających, można od czasu do czasu wrzucić ją do roztworu NaOH lub tak jak zostało to już napisane, do zmywarki i chłodnica będzie jak nowa. Jak już dorobię się pierwszego zakażenia, to możliwe że zmienię podejście, ale jak na razie się na to nie zanosi.