Ja robię podobnie. Tylko temperaturę mierzę po zamieszaniu i sprawdzam co 10 min. Do tej metody zmusił mnie fakt, że nawet na najmniejszym ogniu temperatura uciekała mi do góry. Statystycznie wychodzi na to że mieszam co 10 min.(czasami częściej), a podgrzewam, zacier co 20 min.