Upierdliwa i mozolna praca wiążąca się z uszkodzeniem parownika. Trzeba sobie obadać gdzie idą rurki parownika w tej "półce", która dzieli lodówkę z zamrażalką, a następnie usunięcie warstwy pierwszej metalowej, później pianki ze środka, a na końcu nagięcie metalowych rurek parownika do tylnej ściany. Moim zdaniem gra nie warta świeczki - u siebie ten sam pomysł brałem pod uwagę, a zakończyło się to, że zamiast zwykłej rurki fermentacyjnej używam przewodu pneumatycznego FDA włożonego obok do szklanki wody.
Piona.