Skocz do zawartości

Tsmolinski

Members
  • Postów

    36
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Tsmolinski

  1. Długi weekend jest to trudno kupić papierki. Ale na pewno było niskie. Po spróbowaniu czuć na szkliwie zębów że jest niskie. Zresztą mnie smakuje, jak cukier zostanie zjedzony to będzie trochę bardziej kwaśne, ale spoko. Szampana też wolę brut a nawet brut 0. Rodzaj kwasu mi odpowiada. Jak pierwszy raz spróbowałem Berliner Kindla, to kelner (Polak zresztą) proponował jakieś soki, że niby kwaśne. Jak skosztowałem, to powiedziałem że ten kwas smakuje jak woda po oliwkach z czym kelner się zgodził. To znaczy, że produkt komercyjny jest po prostu zakwaszany kwasem mlekowym (oliwki konserwuje się w ten sam sposób).
  2. Minęło parę dni to coś napiszę może z pożytkiem dla kogoś. Lactobacillus dają się obserwować w pow. 600x. Przyżyciowo nic nie widać, ale w preparacie barwią się błękitem metylenowym (do kupienia w każdym sklepie zoologicznym jako lekarstwo dla ryb). Jakby ktoś nie wiedział preparat robi się dając kroplę zainfekowanej brzeczki na szkiełko i podgrzewając od spodu np. zapalniczką żarową aż wyschnie. Potem dopiero daje się kroplę barwnika. Co do bakterii to jestem bardzo zadowolony. Użyłem całego opakowania Sanprobi IBS, oczywiście proszek bez otoczek. Zadane do brzeczki niechmielonej 40 st. C. Po 48 h wszystko się zakwasiło. Badanie organoleptyczne wykazało kwas mocny ale przyjemnie orzeźwiający, nie tak chemiczny jak np. w Berliner Kindl. Ekstrakt spadł ok ok. 0,5 Blg. Wczoraj nachmielono herbatką 20 g Hallertauer i 20 g Żatca na ok 15-20 min (wystarczy, berlińskiego nie można niedochmielić). Zadano 100 ml gęstwy US-05. Obecnie wysokie krążki, zapowiada się niezły napój na upały.
  3. Właśnie sobie celowo zakaziłem brzeczkę pszeniczną L. plantarum. Dysponuję mikroskopem powiedzmy klasy laboratoryjnej (jakiś czas temu). Chciałbym kontrolować przebieg zakwaszania zanim dodam drożdży, zatem pytania do Koleżanek i Kolegów którzy też mikroskopują (wiem że są) 1. czy da się obserwować te bakterie przyżyciowo (są wg Wiki dość spore), mogę mieć 600x normalnie i 1250z z immersją. Jakie oświetlenie przechodzące, ciemne pole, polaryzacja nic więcej nie mam 2. jeżeli preparat, to jaki barwnik i jaka technika ew. linki. Nie jestem leniwy, ale niestety większość prac mówi o bakteriach których nie lubimy.
  4. W niedzielę planuję butelkować rano piwo właśnie na US West Coast a wieczorem do brzeczki pójdzie gęstwa. Wezmę odrobinę, rozwodnię powiedzmy 10 do jednego i pod mikroskop. Zobaczę po jakim czasie się ilość podwoi. A lag powiedzmy 48h świadczy o dobrym natlenieniu brzeczki. Gorzej jakby ruszyły po 4 godzinach a potem zjadły 5 Blg i koniec, bo z braku tlenu słabo się namnożyły. Przy okazji ma ktoś patent jak uszczelnić szkiełko nakrywkowe żeby to w kilka godzin nie wyschło. Może olejem przejechać po obwodzie?
  5. Sądząc z nazwy użyłeś drożdży Gozdawy. One tak mają. Odfermentują jak trzeba ale powoli. Od zadania do butelkowania min. 3 raczej 4 tygodnie.
  6. A masz na myśli szklane pałeczki używane do robienia preparatów czy Pałeczki Okrężnicy? PS: Większość mikrobiolożek obecnie zajmuje się organizmami mniejszymi niż bakterie. Obecnie bakteriofagi są na fali. A że są piękne i mądre (i kształtne) to się podpisuję. I dalej uważam że dla piwowara mikroskop to przydatne urządzenie.
  7. Kolego Reters. Widzę że bardzo poważnie podchodzisz do swego hobby. To cieszy. Bardzo polecam zakup mikroskopu. I tak pobierasz próbki, to odżałujesz jedną kroplę na szkiełko. One nie powiedzą swoim kuzynom w fermentorze że je podglądasz (uwaga! to może być tylko teoria. O grzybach wiemy mało. Także o ich metodach komunikacji. Czasem ma się wrażenie że przyleciały z innej Galaktyki). http://blog.mikroskopia.com/mikroskop-biolight-300-test-fotograficzny-okiem-jerzego-rojkowskiego/ np ten spokojnie da radę. Drożdże to spore organizmy i w powiększeniu 400x widać je świetnie. Bym pokazał, ale wszystkie kamery jakie mam mają standard 1,25 cala (do filmowania rzeczy trochę większych od drożdży) natomiast mikroskopy to 0,965 cala. Trzeba mieć podstawową wiedzę o sporządzaniu preparatów ale wystarczy podejść do punktu gdzie robią analizy krwi i moczu i pogadać z laborantkami (polecam), poznać studentkę mikrobiologii (bardzo polecam) lub nawet doktorantkę (bardzo bardzo polecam).
  8. A może po prostu kupić sobie mikroskop. W naszej robocie pracują za nas drożdże które są mikroorganizmami ergo każdy piwowar jest mikrobiologiem choć jeszcze o tym nie wie. Drożdże widać ładnie już w powiększeniu x400 w x600 już wypas.
  9. Coś musi być z WB-06. Warzyłem tydzień przed Tobą. Różnica to 1,7 pszeniczny i ok. 2 kg pilzneński jasny (resztka baniaka 14 kg). Chmiele resztki Magnum Marynki i Lubelskiego, na pewno wyższe IBU. Po 3 tygodniach do butelek. Po tygodniu od butelkowania normalne pszeniczne ale w tle majaczył rozpuszczalnik. Zeszło szybko (with a little help from my friends) i nikt się nie skarżył. Natomiast gęstwa po wyjęciu z lodówki, jakbym tam zmywacza do paznokci nalał. Na szczęście tylko ona poszła do kanalizacji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.