Skocz do zawartości

jacorregis

Members
  • Postów

    85
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jacorregis

  1. jacorregis

    Miarka do cukru

    Jak widzę to chyba nikt tego nie używa. Cały problem w tym że mam tylko jeden fermentor ale jakoś sobie poradzę. Wielkie dzięki za oświecenie
  2. jacorregis

    Co nas irytuje

    A mnie irytuje moja własna osoba, taki ze mnie leń patentowany jakich mało od dwóch miesięcy biorę się za magisterkę i idzie mi to jak krew z nosa
  3. Faktycznie, i chyba zaraz sobie to sprawdzę tak dla pewności
  4. jacorregis

    Miarka do cukru

    Z pewnością masz racje i jest spora szansa że tak zrobię ale jednak chciałbym się dowiedzieć jak to jest z tymi miarkami?
  5. jacorregis

    Miarka do cukru

    Mam pytanko. Czy miarką do cukru mogę odmierzać także suchy ekstrakt słodowy ?
  6. Zależy który, ten w fermentorze to rtęciowy zakosiłem go ojcu, a ten drugi to elektronik z zewnętrznym i wewnętrznym czujnikiem, też podwędziłem Żaden nie jest specjalnie wyrafinowany ale spełniają swoje zadanie. Fermentor miał przymusową przeprowadzkę, bo temperatura w miejscu które jest widoczne na przedostatnim zdjęciu zaczęło drastycznie rosnąć i przez 24 [h] utrzymywała się na poziomie 26[oC], teraz spokojnie stoi w piwnicy (średnio 21,5[oC]) chłodniej to już mam tylko w lodówce
  7. Zapomniałem napisać że użyłem suchych drożdży "Safbrew WB-06" 11,5 [g]. Poza tym wszytko się udało (mam nadzieje) ale nie obyło się bez drobnych problemów. Po pierwsze pojawił sie problem nieszczelnością wokoło kranika ale trochę brutalnej siły i naprawione tyle tylko że reduktor osadów obrócił się o jakieś 50 - 60 stopni i nie wiem co z tego będzie. Po drugie na skutek niespodziewanych okoliczności drożdże miały kąpiel w temp 30 stopni ale nic im się nie stało bo po sześciu godzinach już ładnie pracowały a dziś mam ładny kożuszek na 2 [cm] A oto kilka fotek.
  8. Dziś nadszedł ten dzień oto zaczynam swoją pierwszą i man nadziej że nie ostatnią warkę. Na pierwszy ogień poszedł pszeniczne z brew-kit z nachmielonym ekstraktem słodowym firmy "John Bull", od czegoś trzeba zacząć Na chwilę obecną dezynfekuje się sprzęt. Kto wie może jakieś fotki też się pojawią później.
  9. Ostatnio wpadło mi w ręce bardzo dobre piwko "Śląskie" Mocne z browaru Górnośląskiego. Bardzo dobre, tęgi smak, ładny ciemny kolor szkoda tylko że w moim regionie nie występuje musiałem jechać aż do Opoczna żeby się go napić.
  10. Dlaczego męczącego, bulgotanie np. młodego winka to piękny dźwięk, sam nieraz miałem przy łóżku postawiony balon z winem i o wiele lepiej mi się spało
  11. Moje obawy biorą się z faktu iż chyba jak każdy tutaj obecny robiłem też winko domowe a w przypadku wina kontakt z powietrzem w trakcie fermentacji kończy się marną jakością finalnego produktu Jednym słowem lekko docisnąć i będzie git.
  12. jacorregis

    Witam

    W pół drogi, czyli spotykamy się w B-B
  13. Jakie jest wasze zdanie na temat wietrzenia piwa przy fermentacji burzliwej. Spotkałem się z dwiema przeciwstawnymi opiniami, jedni szczelnie zamykają fermentator (oczywiście zaopatrzony w rurkę) drudzy natomiast tylko lekko go przykrywają. Dori Edit - zmiana tematu na bardziej adekwatny
  14. jacorregis

    Witam

    Witam sąsiadkę z za dużej miedzie ^^ Mam nadzieje że wyjdzie lepsze bo właśnie mam zamiar zacząć od pszenicznego. Na początek nie chciałem ryzykować i będę warzył z nachmielonego ekstraktu.
  15. jacorregis

    Witam

    Witam wszystkich i każdego z osobna. Niedawno załapałem bakcyla i właśnie jestem na etapie kompletowania sprzętu i wytrwałego zbierania informacji na temat warzenia piwa. Cała historia zaczęła się w chwili gdy po praz pierwszy spróbowałem "PAULANERA" i stwierdziłem że to co nam serwują tak szumnie reklamowane marki można sobie ... W sumie jak były student i barman trochę piwo się wypiło niekiedy nawet z bardzo dolnej pułki ale nie ważne jak smakuje ważne żeby sponiewierało Wszytko co dobre kiedyś się kończy pora pić coś lepszego to znaczy własne piwko Zacząłem szperać po necie i tak trafiłem na "browamator" a później tu. Ot cała historia, poza tym mieszkam w Kobiernicach (tak wieś 20 km na wschód od Bielska-Białej). Pozdrawiam wszystkich piwowarów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.