Też mi się tak wydaje. Chociaż jest wiele rzemieślniczych warzelni, w których grzją płaszczem wypełnionym olejem, i jakoś funguje.
W Żywcu, grzeja płaszczem 150l, parą o temp. około 120 stopni, i jakoś to działa, więc może się jednak mylimy.
Tylko czy płaszcz będzie miał moc wymiany powiedzmy te 25 kw, czyli taką jak wymiennik.
Po drógie brzeczkę trzba gotować ciągle przy 100. Woda w obiegu nie będzie się zamieniać w parę w junkersie? Nie rozwali go?
Piec ma być stosowany tylko i wyłącznie do grzania warzelni.
Jak myślicie, czy ogrzewanie kadzi zacierno-warzelnej piecykiem typu junkers da radę.
Mam do wyboru dwa warianty:
Który sprawdzi się lepiej?
I czym zalać obieg: wodą czy olejem?
Kadź ma zmieśćić około 230 l brzeczki, a piecyk będzie miał około 20 kw.
Parę lat grałem w Erthdowna, Fading Suns, pojedynczo w jakieś inne systemy. Ale ekipa pojechała we świat i teraz jest kaszana. Z chęciom bym zagrał ale troszkę daleko.
Dobrze jeśli kegi da się stawić jeden na drugim. Ja nie wyobrażam sobie jakbym mógł się zmieścić z kegami w piwnicy jeśli nie dało by się ich skompresować.