Cukier sypałam czterogramową miarką do kazdej butelki po równo .Butelki stały tydzień w domu ,potem w piwnicy-tam temp.=5-8 stopni.Drożdzy faktycznie w tym w tym piwie jest niewiele , osad na 0,5mm.Nie wiem , czy jest sens wnosić je z powrotem do domu -robi się coraz cieplej to i w tej mojej piwnicy temp. powinna podskoczyć.Jest to moja pierwsza degustacja piwa domowego [w dodatku tak wyszło ,że z puchy] i nie mam odniesienia do nagazowania ,ale z tego co piszecie to mimo wszystko wydaje mi się ,ze to nagazowanie powinno się dłużej utrzymywać ,abstrahując od jego poziomu , bo jakieś jest .