darko Posted November 8, 2009 Share Posted November 8, 2009 Jakiś czas temu za oceanem powstał film dokumentalny pokazujący amerykański przemysł piwowarski. Tytuł nawiązuje do sytuacji na ich rynku - konfrontacji piwnych gigantów z małymi, niezależnymi browarami. Pół roku temu film ukazał się na DVD. W Polsce raczej nie do kupienia. http://beerwarsmovie.com/ Link to comment Share on other sites More sharing options...
jacer Posted November 8, 2009 Share Posted November 8, 2009 W USA też nie, na amazonie nie mają. Wyprzedane. Link to comment Share on other sites More sharing options...
darko Posted November 8, 2009 Author Share Posted November 8, 2009 Tu jest: http://www.neoflix.com/cart/DUC68/ Mają też w Zatoce Piratów... Link to comment Share on other sites More sharing options...
darko Posted December 23, 2009 Author Share Posted December 23, 2009 Oglądałem. Ciekawy i wciągający dokument. Polecam. PS. Nasze koncerny, w porównaniu do amerykańskich, to aniołki Link to comment Share on other sites More sharing options...
ceemte Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 (edited) Mogę zrobić polskie napisy, jeśli będą chętni (dajcie znać). Bo jeśli wszyscy rozumieją po angielskiemu, to "darymny futer" jak to mówią na Śląsku Edited December 30, 2009 by ceemte Link to comment Share on other sites More sharing options...
jacer Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 Jam chętny Link to comment Share on other sites More sharing options...
Maryush Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 Zrób napisy, zrób Link to comment Share on other sites More sharing options...
elroy Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 Byłoby super Link to comment Share on other sites More sharing options...
bielok Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 Cześć. Oczywiście i ja jestem za zrobieniem napisów Link to comment Share on other sites More sharing options...
GaGacek Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 Jestem za. Link to comment Share on other sites More sharing options...
ro_y Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 To ja też poproszę :tort: Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pieron Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 Jo tyż je za, bo nie umia po innymu Przy tej ilości zrobisz te napisy? Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 i jeszcze jeden Link to comment Share on other sites More sharing options...
ceemte Posted December 30, 2009 Share Posted December 30, 2009 Robota już wre! jak na razie jestem na 15 minucie. Zajęło mi to ok. 6 godzin. Film ma 1,5h więc jeszcze trochę zejdzie. Kiedyś tłumaczyłem film z rosyjskiego i jakoś lżej szło (2 godzinny w 3 dni). Amerykanie mają paskudny akcent Link to comment Share on other sites More sharing options...
ceemte Posted January 4, 2010 Share Posted January 4, 2010 Po czterech dniach wytężonej pracy pragnę zaprezentować moje dzieło. Mam nadzieję, że nie popełniłem zbyt wielu błędów merytorycznych ale ocenicie sami. http://www.napisy.info/Napisy113249.html Napisy robione na podstawie wydania filmu FHW (na przykład http://thepiratebay.org/torrent/4988073/Beer.Wars.Docu.2009.DVDRIP.XVID-FHW-%5Btracker.BTARENA.org%5D) Jeśli będziecie mieli problem ze zdobyciem tego filmu to dajcie znać - coś się wymyśli. Oczywiście jedynym legalnym sposobem użycia napisów jest kupno oryginalnego DVD, zgranie filmu na dysk do formatu XVID i odtworzenie z napisami. Ten link do pirata daję tylko dla porównania wersji. Pamiętajcie! Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dagome Posted January 4, 2010 Share Posted January 4, 2010 Dziękuję bardzo! Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted January 4, 2010 Share Posted January 4, 2010 Po czterech dniach wytężonej pracy pragnę zaprezentować moje dzieło. Mam nadzieję, że nie popełniłem zbyt wielu błędów merytorycznych ale ocenicie sami. http://www.napisy.info/Napisy113249.html Dobra robota. Miałem zamiar oglądać w oryginale, ale z racji gównianego nagłośnienia (oglądałem na laptopie) pewnie połowy bym nie zrozumiał. Wyłapałem, jak mi się wydaje co najmniej kilka błędów, ale z racji, że mnie wciągnęło, to nie zapisałem co. Jak obejrzę jeszcze raz, to wynotuję. Co do historii z Budweiserem i Budvarem, to nie tak do końca. Oba browary powstały mniej więcej w tym samym czasie, a nawet ten amerykański z rok czy dwa wcześniej. Co do samego filmu, to podstawowa konstatacja jest taka, że tak klniemy na te przepisy w kraju, a okazuje się, że gdzie indziej nie jest wcale lepiej. Wstrząsnęła też mną scena, jak Rhonda od Moonshota wychodzi z domu, dzieci płaczą i te zamykające się drzwi. Pomyślałem, że nigdy nie chciałbym się tak zatracić w pracy, nawet gdyby to było moje ukochane piwo. Link to comment Share on other sites More sharing options...
ceemte Posted January 5, 2010 Share Posted January 5, 2010 (edited) Wyłapałem, jak mi się wydaje co najmniej kilka błędów, ale z racji, że mnie wciągnęło, to nie zapisałem co. Jak obejrzę jeszcze raz, to wynotuję. Daj znać koniecznie. Zrobię wersję 2.0 i podmienię pliki. Co do historii z Budweiserem i Budvarem, to nie tak do końca. Oba browary powstały mniej więcej w tym samym czasie, a nawet ten amerykański z rok czy dwa wcześniej. Zastanawiałem się, czy wrzucić te parę słów na koniec ale uznałem, że film mogą oglądać również mało zorientowane osoby, więc dokleiłem coś z wikipedii. Co do argumentów, komu się należy ta nazwa to zależy kto pisze dany artykuł. Cytat: "Budweiser Budvar - obok Pilsnera Urquell najczęściej nagradzane czeskie piwo. Jest produkowane w Czeskich Budziejowicach (gdzie tradycje miejscowego browaru sięgają 1265r.)" A Kolumb dopłynął do Ameryki dopiero w 1492 I bądź tu mądry... Zauważyłem jednak pewną wpadkę w filmie. W jednym ujęciu, gdy "zaznacza" się na czerwono produkty Anheusera na półce - zaznaczyli również Czechvara (czyli czeskiego Budweisera). Tu zgłupiałem ale chyba nie wykupili go o ile mi wiadomo. Co do samego filmu, to podstawowa konstatacja jest taka, że tak klniemy na te przepisy w kraju, a okazuje się, że gdzie indziej nie jest wcale lepiej. Nie lepiej, ale inaczej. Załatwienie koncesji na sprzedaż i produkcję alkoholu w 2 tygodnie? To brzmi jak Science-Fiction... Wstrząsnęła też mną scena, jak Rhonda od Moonshota wychodzi z domu, dzieci płaczą i te zamykające się drzwi. Pomyślałem, że nigdy nie chciałbym się tak zatracić w pracy, nawet gdyby to było moje ukochane piwo. Jako bohaterka tragiczna - rzeczywiście budzi momentami współczucie ale jednak nie przesłania to zniesmaczenia jej pomysłem. Piwo z kofeiną? Profanacja... Edited January 5, 2010 by ceemte Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted January 5, 2010 Share Posted January 5, 2010 Co do historii z Budweiserem i Budvarem' date=' to nie tak do końca. Oba browary powstały mniej więcej w tym samym czasie, a nawet ten amerykański z rok czy dwa wcześniej.[/quote']Zastanawiałem się, czy wrzucić te parę słów na koniec ale uznałem, że film mogą oglądać również mało zorientowane osoby, więc dokleiłem coś z wikipedii. Co do argumentów, komu się należy ta nazwa to zależy kto pisze dany artykuł. Cytat: "Budweiser Budvar - obok Pilsnera Urquell najczęściej nagradzane czeskie piwo. Jest produkowane w Czeskich Budziejowicach (gdzie tradycje miejscowego browaru sięgają 1265r.)" A Kolumb dopłynął do Ameryki dopiero w 1492 I bądź tu mądry... Skitof się stara, ale niestety sam wszystkiego nie zrobi. A wiele artykułów w wikipedii dotyczących piwa piszą laicy. Po pierwsze praktycznie każde miasto w Europie w średniowieczu już warzyło piwo. Zwykle data jaką się przywołuje to data nadania przez tego czy innego władcę mieszczanom przywileju warzenia piwa. Stąd biorą się bzdury o najstarszym browarze w Lwówku śl. (1209) podczas gdy browar jest z XIXw. Podobnie Warka, którą wybudowano w 1975r. a na etykiecie widnieje 1478. Wróćmy jednak do Budweisera. Otóż browar Budweiser Ancheuser-Bush powstał ok 1860r. Wtedy Eberhard Anheuser, kupił upadający browar. Jego zięć Adolphus Busch, wszedł do spółki w 1869. I teraz najważniejsze, w 1876 wprowadzili na rynek piwo pod nazwą Budweiser. W tym czasie w Czeskich Budziejowicach istniał browar Budweiser Burger Brau, tylko, że to nie był ten browar, który produkuje Budweisera. Ten powstał dopiero w 1895r. i wypuścił piwo Budweiser Budvar. Tak naprawdę sprawa toczy się o to, kto zarejestrował pierwszy nazwę. Jest oczywiste, że w USA zrobił to AB, ale oni rozciągnęli sobie to prawo również na Europę, no bo przecież byli pierwsi. Tutaj jednak wcześniej (choć później) zarejestrował sobie markę Budvar. Także sprawa nie jest oczywista. Tutaj masz sprawę opisaną w angielskiej wikipedii. Zauważyłem jednak pewną wpadkę w filmie. W jednym ujęciu, gdy "zaznacza" się na czerwono produkty Anheusera na półce - zaznaczyli również Czechvara (czyli czeskiego Budweisera). Tu zgłupiałem ale chyba nie wykupili go o ile mi wiadomo. Oni go po prostu importują z Czech na mocy porozumienia z Budvarem (od 2007). Można mieć tutaj jeszcze inne zastrzeżenia, bo mnie bardziej wkurzał Grolsch przypisywany AB, który przecież został wykupiony przez SABMillera. Po prostu twórcy filmu, aby uzyskać bardziej wstrząsający efekt przypisują AB oprócz piw, które do niego należą (AB InBev), także te, które dystrybuuje w USA. Zresztą wynika, że trochę ten film kręcili. Nie lepiej, ale inaczej. Załatwienie koncesji na sprzedaż i produkcję alkoholu w 2 tygodnie? To brzmi jak Science-Fiction... No tak, ale u nas browar może sprzedawać i detalicznie i bezpośrednio do sklepów i do hurtowni, a tam już tak łatwo nie jest. Chociaż coś mi tam nie pasuje. No bo jeśli oni nie mogą sprzedać piwa bezpośrednio do sklepu, to jak ona tego Moonshota sprzedawała do sklepów i barów? Link to comment Share on other sites More sharing options...
elroy Posted January 5, 2010 Share Posted January 5, 2010 Strasznie wolno mi się to torrentuje No nic, czekam... No tak, ale u nas browar może sprzedawać i detalicznie i bezpośrednio do sklepów i do hurtowni, Nie znam tej branży zupełnie, ale ciekawi mnie co na to hurtownie ? To jest w obu przypadkach ten sam zakres cen dla sklepu i hurtowni ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted January 5, 2010 Share Posted January 5, 2010 Strasznie wolno mi się to torrentuje No nic, czekam... No tak, ale u nas browar może sprzedawać i detalicznie i bezpośrednio do sklepów i do hurtowni, Nie znam tej branży zupełnie, ale ciekawi mnie co na to hurtownie ? To jest w obu przypadkach ten sam zakres cen dla sklepu i hurtowni ? Ceny to sprawa drugorzędna. Teoretycznie inne są dla detalu, inne dla hurtu itd. Ale jak się ma dobre układy to nikt nie zabroni browarowi sprzedać w tej samej cenie do sklepu co do hurtowni. Chodzi o to, że jeśli browar wykupi koncesję na sprzedaż detaliczną (kilkaset zł), to może sprzedawać klientom indywidualnym (inaczej osobom fizycznym), jeśli wykupi koncesję hurtową (ok. 4000zł), może sprzedawać do sklepów detalicznych, które posiadają koncesję detaliczną. Bez żadnej koncesji, jako producent może sprzedawać tylko do hurtownika. Wg tego co było na filmie, wychodziło że w USA browar może jedynie sprzedawać do hurtowni, nie może sprzedać bezpośrednio ani do sklepu, ani do klienta indywidualnego. Wyjątkiem jest brewpub, który może sprzedawać na miejscu. Link to comment Share on other sites More sharing options...
ceemte Posted January 5, 2010 Share Posted January 5, 2010 Kopyr, dzięki za obszerne wyjaśnienie tych kilku kwestii. Jeśli ci się przypomną jeszcze jakieś wpadki, o których pisałeś to daj mi znać na PW - poprawię napisy i zmienię też ten tekst na końcu, aby nie siał zamętu. Wg tego co było na filmie, wychodziło że w USA browar może jedynie sprzedawać do hurtowni, nie może sprzedać bezpośrednio ani do sklepu, ani do klienta indywidualnego. Wyjątkiem jest brewpub, który może sprzedawać na miejscu. Dokładnie tak jest to przedstawione. Browarom nie wolno sprzedawać piwa do sklepu czy pubów, restauracji, itd. Mogą je promować, ale zamówienie musi przejść przez hurtownika. A ilość hurtowni jest regulowana prawnie i tylko hurtownie (z reguły 2 lub 3) przypisane do okręgu mają prawo na nim prowadzić dystrybucję. Nieźle pomyślane, przecież to żyła złota... Link to comment Share on other sites More sharing options...
ceemte Posted January 5, 2010 Share Posted January 5, 2010 Aha, jeszcze ten fragment posta mi umknął poprzednio: No tak, ale u nas browar może sprzedawać i detalicznie i bezpośrednio do sklepów i do hurtowni, a tam już tak łatwo nie jest. Chociaż coś mi tam nie pasuje. No bo jeśli oni nie mogą sprzedać piwa bezpośrednio do sklepu, to jak ona tego Moonshota sprzedawała do sklepów i barów? Jest tam taki motyw, że jedzie taksówką i mówi "Codziennie dostaję zamówienie od kogoś na skrzynkę czy dwie, ale nie mogę ich dostarczyć.. Nie możemy rozwozić piwa, bo w USA mamy 3-poziomowy system dystrybucji. Od lat '40 browarom nie wolno sprzedawać piwa bezpośrednio detalistom." Może nie do końca szczęśliwie to przetłumaczyłem. Lepiej byłoby "Codziennie ludzie dzwonią i CHCĄ skrzynkę lub dwie" Po sklepach i knajpach tylko chodziła z próbkami Wcześniej pracowałą w Mike's Hard Lemonade i miała znajomości w którejś hurtowni. Problem, o jakim mówili to też ograniczona "przepustowość" hurtowni nie zdominowanych przez AB. U nas to po prostu skrzynka w bagażnik i jazda... Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted January 5, 2010 Share Posted January 5, 2010 Aha, jeszcze ten fragment posta mi umknął poprzednio: No tak, ale u nas browar może sprzedawać i detalicznie i bezpośrednio do sklepów i do hurtowni, a tam już tak łatwo nie jest. Chociaż coś mi tam nie pasuje. No bo jeśli oni nie mogą sprzedać piwa bezpośrednio do sklepu, to jak ona tego Moonshota sprzedawała do sklepów i barów? Jest tam taki motyw, że jedzie taksówką i mówi "Codziennie dostaję zamówienie od kogoś na skrzynkę czy dwie, ale nie mogę ich dostarczyć.. Nie możemy rozwozić piwa, bo w USA mamy 3-poziomowy system dystrybucji. Od lat '40 browarom nie wolno sprzedawać piwa bezpośrednio detalistom." Może nie do końca szczęśliwie to przetłumaczyłem. Lepiej byłoby "Codziennie ludzie dzwonią i CHCĄ skrzynkę lub dwie" Po sklepach i knajpach tylko chodziła z próbkami Wcześniej pracowałą w Mike's Hard Lemonade i miała znajomości w którejś hurtowni. Problem, o jakim mówili to też ograniczona "przepustowość" hurtowni nie zdominowanych przez AB. U nas to po prostu skrzynka w bagażnik i jazda... W Mikes Hard Lemonade nie pracowała Rhonda, tylko narratorka. Rhonda pracowała w Samuel Adams. Po drugie, jest scena, gdy przychodzi do sklepu i pyta się jak tam?, a gość mówi, że wszystko się sprzedało, tak samo wcześniej jak ustala na której półce w lodówce wstawić Moonshota i gdzie może powiesić plakat. Ale moze rzeczywiście miała jakiś układ w hurtowni, a mi to umknęło. Co do tego, że ludzi dzwonią, to ja rozumiem, że to są osoby fizyczne, a nie sklepy. PS: Co do tego co mi utkwiło, to na pewno na początku jak ludziska wymieniają jakie piwo z browaru rzemieślniczego piją, jeden z gości mówi "Anchor Steam" a napis jest jakoś Ankerseen. Link to comment Share on other sites More sharing options...
ceemte Posted January 6, 2010 Share Posted January 6, 2010 W Mikes Hard Lemonade nie pracowała Rhonda, tylko narratorka. Rhonda pracowała w Samuel Adams. "Anchor Steam" a napis jest jakoś Ankerseen. Racja, z Rhondą pomerdało mi się. O tej godzinie to już ciężko myśleć. A Anchor Steam'a nie znałem, poprawię Po drugie, jest scena, gdy przychodzi do sklepu i pyta się jak tam?, a gość mówi, że wszystko się sprzedało, tak samo wcześniej jak ustala na której półce w lodówce wstawić Moonshota i gdzie może powiesić plakat. Ale moze rzeczywiście miała jakiś układ w hurtowni, a mi to umknęło. No właśnie, to jest cały problem z ich systemem dystrybucji. Można sobie produkować piwo. Można chodzić po sklepach i promować, wieszać plakaty, dyskutować z właścicielami gdzie je postawić itd. Ale nie można im sprzedać bezpośrednio, tylko przez pośrednika-hurtownika. Coś jak u nas z nieruchomościami: sprzedaż musi przyklepać notariusz. No i Rhonda namówi kogoś na wzięcie dwóch skrzynek to pyta, jak się sprzedały bo może do hurtowni wstawiła 100 i nie wie, w których miejscach zeszły. Co do tego, że ludzi dzwonią, to ja rozumiem, że to są osoby fizyczne, a nie sklepy. Tak jest, na imprezie ktoś zobaczy na butelce numer typu 0-800 i dzwoni wychwalać jak mu to piwo smakuje Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now