Jump to content

Dezynfekcja


Str

Recommended Posts

Cześć, 

co jest lepsze do dezynfekcji fermentora, butelek etc. Oxi czy pirosiarczyn sodu? Zawsze dezynfekowalem Oxi ale jest promocja na pirosiarczyn sodu na browamatorze i wychodzi dużo taniej. 

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, Jasiu napisał:

Piro to dramat.

 

Z tych dwóch zdecydowanie Oxi, a jak już wylejesz kilka warek do kibla to NaOH + Starsan. :)

Czyli Oxi to też nie pewne rozwiązanie? 

Link to comment
Share on other sites

Różne są opinie, ale zazwyczaj droga piwowarów jest ta sama (w tym moja) - kilka wtopek przy używaniu samego Oxi, zmiana na NaOH + Starsan i zapomnienie co to infekcja.

 

Wiaderko 5 kg NaOH (allegro) i butelka 118 ml Starsanu to jakieś 80 zł, a masz załatwioną dezynfekcje na jakieś 50 warek lekko. Roztwór jednego i drugiego przechowujesz i używasz wielokrotnie.

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli jesteś na początku drogi, to proponuję oxi (nadwęglan sodu) 1 kg z allegro - wystarczy na długo. Druga sprawa - po pewnym czasie będzie trzeba przepłukać wiadra i rurki w wodorotlenku sody, do tego warto mieć kwas cytrynowy na dezaktywację sody kaustycznej. Warto przeczytać materiał od Undeath'a: czyszczenie.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Tombatold napisał:

Jeżeli jesteś na początku drogi, to proponuję oxi (nadwęglan sodu) 1 kg z allegro - wystarczy na długo. Druga sprawa - po pewnym czasie będzie trzeba przepłukać wiadra i rurki w wodorotlenku sody, do tego warto mieć kwas cytrynowy na dezaktywację sody kaustycznej. Warto przeczytać materiał od Undeath'a: czyszczenie.

Gdy używasz do dezynfekcji/mycia sody kaustycznej, a później przepłukujesz wszystko roztworem StarSan’u nie potrzebujesz już kwasku cytrynowego do dezaktywacji NaOH!

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Jasiu napisał:

Różne są opinie, ale zazwyczaj droga piwowarów jest ta sama (w tym moja) - kilka wtopek przy używaniu samego Oxi, zmiana na NaOH + Starsan i zapomnienie co to infekcja.

Całe życie używam tylko OXI, nigdy nie miałem infekcji.

Link to comment
Share on other sites

Ja mogę to powiedzieć o Piro, dla mnie też jest niezawodne, używam od samego początku.

 

Obecnie jestem jednak przy NaOH i starsanie. Fermentory między warkami zalewam piro. Kegi petainera jak czekają miesiąc czy dwa na użycie to zalewam tym środkiem co chlorem strasznie śmierdzi i jest w 2 butelkach (środek główny i aktywator). Nie pamiętam jego nazwy w tej chwili :beer:.

 

 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Bachi napisał:

Gdy używasz do dezynfekcji/mycia sody kaustycznej, a później przepłukujesz wszystko roztworem StarSan’u nie potrzebujesz już kwasku cytrynowego do dezaktywacji NaOH!

Bachi :) przyjacielu: StarSan do dezaktywacji zasady to jak używanie ... kurczaki - to bardzo dobry środek i szkoda go marnować do takiej błahostki. Powiem więcej, podejrzewam, że używając StarSan'u - nie nabawisz się żadnej infekcji. Na marginesie - Kto tak naprawdę miał infekcję nieproszoną na w miarę świeżym sprzęcie? Żeby nie było - miałem 3 warkę o dziwnym smaku i zapachu, który z dużą dozą można określić błędem przy prowadzeniu fermentacji i nie była żadną infekcją :) A co niektórzy wołali, że to infekcja :)

Teraz mogę śmiało powiedzieć - trzymając porządek i czystość, używając racjonalnie czyli z głową i z umiarem chemię - można być spokojny o "nieproszonych gości". Najważniejsze jest nauczyć się co mamy i do czego to służy. Co innego błędy w fermentacji.

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Tombatold napisał:

Bachi :) przyjacielu: StarSan do dezaktywacji zasady to jak używanie ... kurczaki - to bardzo dobry środek i szkoda go marnować do takiej błahostki. Powiem więcej, podejrzewam, że używając StarSan'u - nie nabawisz się żadnej infekcji. Na marginesie - Kto tak naprawdę miał infekcję nieproszoną na w miarę świeżym sprzęcie? Żeby nie było - miałem 3 warkę o dziwnym smaku i zapachu, który z dużą dozą można określić błędem przy prowadzeniu fermentacji i nie była żadną infekcją :) A co niektórzy wołali, że to infekcja :)

Teraz mogę śmiało powiedzieć - trzymając porządek i czystość, używając racjonalnie czyli z głową i z umiarem chemię - można być spokojny o "nieproszonych gości". Najważniejsze jest nauczyć się co mamy i do czego to służy. Co innego błędy w fermentacji.

Ja zalewanie fermentorów po sodzie kaustycznej nie traktuję jak marnotrastwo, tylko finalny środek do dezynfekcji. NaOH i tak trzeba porządnie przepłukać po użyciu, więc jest to bardziej środek (dogłębnie) myjący. StaraSan dodatkowo dezaktywuje sodę i nie trzeba go spłukiwać. Taki zestaw sprawdza się u mnie idealnie, nawet po kwasach ?

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, maciek1221 napisał:

Kegi petainera jak czekają miesiąc czy dwa na użycie to zalewam tym środkiem co chlorem strasznie śmierdzi i jest w 2 butelkach (środek główny i aktywator). Nie pamiętam jego nazwy w tej chwili

To nie jest dobry pomysł. Zapewne chodzi Ci o ClO2 - te środki to Armex i Metaxid. Chlor źle działa na stal nierdzewną - powoduje że nierdzewka rdzewieje. W petainerze masz sprężynę - długie trzymianie jej w oparach chloru może spowodować że zardzeiweje. Ponadto sam ClO2 aktywowany, działa agresywnie na plastik - większość butelek w których go trzymałem po pewnym czasie albo padła, albo o ile była ze szkła - zakrętki plastikowe odbarwiały się i stawały się kruche, a w końcu pękały. ClO2 jest świetne do dezynfekcji - ale długie trzymanie go w plastikowym pojemniku wg mnie nie jest dobrym pomysłem.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.