Jump to content

Co to za infekcja?


Recommended Posts

Jak mawiają, wylać zawsze zdążysz! Jak smaczne, zlej do innego fermentora znad osadów, upewnij się, że już nic nie jest dojadane przez nową formę życia i butelkuj :)

Link to comment
Share on other sites

Wszystko co można było zjeść chyba zostało zjedzone.

BLG początkowe:17,5 BLG 

BLG końcowe: 3 BLG.

Warzenie i zadanie drożdży 11.12.17

Butelkowanie 30.01.18

 

Jak dłużej postoi to zapach acetonu przechodzi. Tylko ten posmak acetonu zostaje

 

Ciekawi mnie jak to jest że piwa fermentowane metodą otwartej fermentacji nie mają aż takich problemów. 

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Rageofhonor napisał:

Wszystko co można było zjeść chyba zostało zjedzone.

BLG początkowe:17,5 BLG 

BLG końcowe: 3 BLG.

Warzenie i zadanie drożdży 11.12.17

Butelkowanie 30.01.18

 

Jak dłużej postoi to zapach acetonu przechodzi. Tylko ten posmak acetonu zostaje

 

Ciekawi mnie jak to jest że piwa fermentowane metodą otwartej fermentacji nie mają aż takich problemów. 

 

Piwa fermentowane metodą otwartej fermentacji z uwagi na dużo większe ilości potrzebują więcej obcych bakterii do zakażenia niż 30 litrowy fermentor. Tutaj koledzy poruszali z grubsza ten temat:

 

Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, Rageofhonor napisał:

Typuję na tlenowca. 

A po czym poznałeś, że to nie beztlenowiec? Albo fakultatywny beztlenowiec? Polecam lekturę: http://www.beerfreak.pl/infekcje-piwa-czyli-mityczny-tlenowiec/

22 godziny temu, Rageofhonor napisał:

Czy to bezpieczne?

Jeśli piwo przefermentowało to bezpieczne. Na to zresztą też jest odpowiedź w linku wyżej. 

 

Edited by Oskaliber
Link to comment
Share on other sites

Albo załaduj w PET 1,5l ... mniej roboty ale moim zdaniem wylać.... miałem coś podobnego (brak czasu i piwo leżało chyba z 2.5 miesiąca, a do tego tylko 17l przez co było dużo wolnej przestrzeni) i dobrze odkaź fermentator bo prawdopodobnie z powodu pierwszego "kwasa" zrobiłem drugiego... po zakupie nowego fermentatora problem ustał

Link to comment
Share on other sites

Ja już piwo zabutelkowałem tego samego dnia. Jedynie się obawiam o granaty i Gushing. Dlatego będę sprawdzał nagazowanie każdego dnia. Piwa było w sumie 23 litry z czego wyszło 43 butelki bo reszta to były drożdże i resztka piwa z cząstkami kożucha. Teraz wiem że nie należy niczego stawiać na pokrywie bo to dodatkowo może wpłynąć na piwo oczekujące na rozlew. Niestety też w rurce fermentacyjnej były 2 muszki owocowe bo ten model nie posiada akurat przykrywki. Może jakaś franca wlazła do środka jakimś cudem.  Tylko prawdopodobnie inna byłaby infekcja. Co ciekawe piwo gdy postoi dłużej to traci zapach acetonu. Np w probówce od areometru. 

Link to comment
Share on other sites

Nie przypuszczam by infekcję złapało od fermentora bo raczej został wyparzony podczas zacierania i na koniec też gdy przelałem brzeczkę po chmieleniu do niego. 

Jedyne potencjalne momenty w których mogło dojść do infekcji to chłodzenie i czas od zadania drożdży. Chyba że są drobnoustroje które potrafią przetrwać takie temperatury. 

Link to comment
Share on other sites

Sprawdzaj co jakiś czas czy nie ma granatów ale moim zdaniem nie powinno być jak piwo do końca dofermentowało, zwłaszcza z 17,5° do 3°. Jedna muszka raczej infekcji nie zrobi. Ja bym się nie przejmował, odkaził fermentator i następne...

Jeszcze mogło pójść o kondycję drożdżaków.... 

Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, Rageofhonor napisał:

Nie przypuszczam by infekcję złapało od fermentora bo raczej został wyparzony podczas zacierania i na koniec też gdy przelałem brzeczkę po chmieleniu do niego. 

Jedyne potencjalne momenty w których mogło dojść do infekcji to chłodzenie i czas od zadania drożdży. Chyba że są drobnoustroje które potrafią przetrwać takie temperatury. 

Czy dobrze rozumiem, że fermentowałeś w fermentorze, w którym wcześniej zacierałeś i jedyną dezynfekcją były temperatury zacierania?

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, Rageofhonor napisał:

Zawsze tak robię. 

I tu chyba masz powód... Wiadro do fermentacji musi być na prawdę czyste i odkażone piro czy tam oxi bo wtedy brzeczka ma bardzo dużą szanse na szybki rozwój infekcji przed pracą drożdży które potrzebują chwilę czasu na aklimatyzacje.... umyj wiadro PORZĄDNA dezynfekcja chemią i 'rura' :)

 

 

Kurcze faktycznie 143 warki ??? i pierwszy kwas?

Edited by Carlito
Link to comment
Share on other sites

W sumie to miałem tylko 3 infekcje. 1 przez walnięte drożdże z Brewkita Gozdawa. Prawie fermentor rozsadziło i piana uciekała przez rurkę.  2 prawdopodobnie przez długi pobyt w fermentorze po burzliwej i dostania się powietrza do fermentora po zakończonej fermentacji.

To jest ok 2% infekcji na wszystkie warki.

 OXI to stosowałem tylko gdy przelewałem Lager na cichą. Już tego nie robię odkąd podczas tej operacji wleciała tylko 1 muszka owocówka do fermentora i się w nim utopiła. Zmieniając trochę smak gotowego piwa. Znalazłem francę na dnie fermentora po zlaniu Lagera. Nie zaliczam tego jako infekcji bo wcześniej piwo smakowało tak jak ma być.  

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.