Jump to content

Słody w sklepach niemieckie a gdzie polskie?


Recommended Posts

Tak właśnie coś patrzę po tych sklepach piwowarskich i receptury i non stop Weyermann? pilzneński monachijski itd. A co z krajowymi słodowniami? Gdzieś się doczytałem że do Strzegomia ktoś jeździ po worki itd. A w naszych sklepach krajowych produktów co kot napłakał. Powiedźcie mi o co chodzi? Czy nasze słody są tak bardzo złe czy lepszy jęczmień Niemiecki niż nasz, a może Euro tanie? A może oni tu ceny dumpingowe wprowadzili? Jak to widzicie?

Edited by elroy
Link to comment
Share on other sites

Tak właśnie coś patrzę po tych sklepach piwowarskich i receptury i non stop Weyermann? pilzneński monachijski itd. A co z krajowymi słodowniami? Gdzieś się doczytałem że do Strzegomia ktoś jeździ po worki itd. A w naszych sklepach krajowych produktów co kot napłakał. Powiedźcie mi o co chodzi? Czy nasze słody są tak bardzo złe czy lepszy jęczmień Niemiecki niż nasz, a może Euro tanie? A może oni tu ceny dumpingowe wprowadzili? Jak to widzicie?

Ale jaki masz problem? Przecież w Centrum Piwowarstwa są zarówno słody ze Strzegomia jak i ze słodowni Soufflett w Poznaniu. W Bogutyn Młyn możesz kupić słód ze słodowni Optima. Chcesz polski, masz polski.

 

Weyermannem handluje akurat BA i sklepy z nimi kooperujące.

 

Chcesz belgijskie czy angielskie słody masz Twój Browar. Naprawdę narzekać dzisiaj na ofertę, to grzech.

Link to comment
Share on other sites

Słodownia też ma pewnie komórkę marketingu co by tej szansy nie zaprzepaściła. No chyba że funkcjonuje jeszcze jak nasza Poczta Polska

EDIT..

a tak to dziękuje za dane

Edited by fabians
Link to comment
Share on other sites

Myślę, że wszyscy piwowarzy domowi zużywają tyle słodu w rok, co pół warki w browarze przemysłowym :)

Ale wiesz, jak już pootwieramy nasze mini browary to sentymenty do producenta pozostaną :(

Link to comment
Share on other sites

przemysłowe ..... tak można nazwać co teraz sprzedają. A taka np. warka strong to wyróżnia się z etykiety że z dwóch rodzai słodów robiona...żenujące. A całe te społeczeństwo nasze takie cofnięte i zagnębiane co rok poziom niżej i niżej. Szynka nie ta co z lat 80 piwo Grodzisz- zarżnięte przez koncern Carlsberg. Wiem wiem nie chodzi mi tu o jakąś subiektywną ocenę ale o zdrowy rozsądek bo w konia jakoś nie lubię za bardzo się dawać zrobiony :)

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że wszyscy piwowarzy domowi zużywają tyle słodu w rok, co pół warki w browarze przemysłowym :(

Pół warki w przemyśle (oczywiscie w zaleznosci od receptur i pojemnosci kadzi zaciernych) to od 5 do max 10 ton,wiec na te 5 to się spokojnie łapiemy :) :)

Link to comment
Share on other sites

Myślę' date=' że wszyscy piwowarzy domowi zużywają tyle słodu w rok, co pół warki w browarze przemysłowym :([/quote']

Pół warki w przemyśle (oczywiscie w zaleznosci od receptur i pojemnosci kadzi zaciernych) to od 5 do max 10 ton,wiec na te 5 to się spokojnie łapiemy :) :)

Bo w tym problem że ludzie niewiedzą że można sameu robić lepsze piwo od Tyskiego (z Poznania) z Tych idzie na export wszystko!!!!

Wiem jak jest dookoła ja jakoś lubię kombinować i kupiłem brewkita na allegro niedawno temu. Dziś pije portera z zacierania "szukajcie a znajdziecie :)" a jak dałem pewnym osobą tego z brewkita+cukier z Biedronki to nie mogli uwierzyć że to w domu ktoś zrobił....ZGROZA!

Edited by fabians
Link to comment
Share on other sites

. A taka np. warka strong to wyróżnia się z etykiety że z dwóch rodzai słodów robiona...żenujące. :

A co w tym żenującego? taka prawda... a to' date='że piwko kiepskie to inny temat.[/quote']

Co że zawsze wydawała mi się dobra zanim spróbowałem domowych wytworów?!... Dla laików 2 słody to cuda na kiju a jak się warzy w domu poznawszy temat to "śmiech na sali" THE END

Link to comment
Share on other sites

. A taka np. warka strong to wyróżnia się z etykiety że z dwóch rodzai słodów robiona...żenujące. :

A co w tym żenującego? taka prawda... a to' date='że piwko kiepskie to inny temat.[/quote']

Co że zawsze wydawała mi się dobra zanim spróbowałem domowych wytworów?!... Dla laików 2 słody to cuda na kiju a jak się warzy w domu poznawszy temat to "śmiech na sali" THE END

Myślę jednak że dla laika to mało istotna informacja, ty tylko na nią zacząłeś odbierać z innej perspektywy.

Link to comment
Share on other sites

A co w tym żenującego? taka prawda... a to' date='że piwko kiepskie to inny temat.[/quote']

Co że zawsze wydawała mi się dobra zanim spróbowałem domowych wytworów?!... Dla laików 2 słody to cuda na kiju a jak się warzy w domu poznawszy temat to "śmiech na sali" THE END

Myślę jednak że dla laika to mało istotna informacja, ty tylko na nią zacząłeś odbierać z innej perspektywy.

Nie gmatwajmy tematu The End to Koniec wątku bo temat warty zagłębienia się ..

Link to comment
Share on other sites

Myśle że cena i chęć współpracy słodowni ze sklepami

W moim przypadku to dokładnie tak wygląda, zaczynaliśmy przecież od Strzegomia, później Litovel, a teraz Weyermann. Słodownie w naszym kraju po pierwsze nie mają jakkolwiek przekrojowej oferty istotnej dla piwowara domowego (brak choćby słodów pszenicznych o innych nie wspomnę), dwa że dla nich paleta czy dwie słodu, to często zło konieczne i zawracanie głowy, trzy pakowanie słodów i zbliżone ceny.

Link to comment
Share on other sites

Myśle że cena i chęć współpracy słodowni ze sklepami

W moim przypadku to dokładnie tak wygląda' date=' zaczynaliśmy przecież od Strzegomia, później Litovel, a teraz Weyermann. Słodownie w naszym kraju po pierwsze nie mają jakkolwiek przekrojowej oferty istotnej dla piwowara domowego (brak choćby słodów pszenicznych o innych nie wspomnę), dwa że dla nich paleta czy dwie słodu, to często zło konieczne i zawracanie głowy, trzy pakowanie słodów i zbliżone ceny.[/quote']

Tu masz rację, w Optimie kiedyś bratu powiedzieli żeby lepiej podjechał przyczepą to mu zrzucą z silosu bo do worków im się nie opłaca sypać, bo szkoda czasu, podobnie WES nie jest zainteresowany sprzedażą w małych ilościach.Jak się kupi u nich tak ok pół tony to wtedy nie marudzą :)

Link to comment
Share on other sites

podobnie WES nie jest zainteresowany sprzedażą w małych ilościach.Jak się kupi u nich tak ok pół tony to wtedy nie marudzą :)

eee , ja kupuje po 18-36 kg i nikt nie marudzi , a i przy okazji zawsze na kawę i miłą pogawędkę u Prezesa się załapię :(

Link to comment
Share on other sites

podobnie WES nie jest zainteresowany sprzedażą w małych ilościach.Jak się kupi u nich tak ok pół tony to wtedy nie marudzą :)

eee ' date=' ja kupuje po 18-36 kg i nikt nie marudzi , a i przy okazji zawsze na kawę i miłą pogawędkę u Prezesa się załapię :)[/quote']

Tobie im już jest głupio marudzić :(, ale fakt jest faktem że nie parają się sprzedażą na dużą skalę jak inne sklepy z art. piwowarskimi i wcale im na tym nie zależy żeby to zmienić niestety :)

Link to comment
Share on other sites

od kilku lat kupuję w Polskiej słodowni w Gdańsku, zawsze chętnie mnie obsługują (a brałem i klikadzisiat kg i klikaset), ba ostatnio dostawy mam prawie "do domu". Poniżej zdjęcie z ostatniej udanej akcji "zabierzmy słód Żubrowi". Myślę, że jak zawsze chodzi o to aby znaleźć przychylną osobę i zawsze się da! Mi póki co sie udaje ;-)

Link to comment
Share on other sites

od kilku lat kupuję w Polskiej słodowni w Gdańsku, zawsze chętnie mnie obsługują (a brałem i klikadzisiat kg i klikaset), ba ostatnio dostawy mam prawie "do domu". Poniżej zdjęcie z ostatniej udanej akcji "zabierzmy słód Żubrowi". Myślę, że jak zawsze chodzi o to aby znaleźć przychylną osobę i zawsze się da! Mi póki co sie udaje ;-)

To legal czy tak z "dobrego serca" ?

Edited by anteks
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...