Skocz do zawartości

Patent na (prawie) beztlenowy rozlew z plastikowego wiadra do kega


ciezkicoswybrac

Rekomendowane odpowiedzi

Dziś kegowałem swoją jubileuszową warkę i przy konsumpcji próbki wpadłem na proste, tanie i na moje oko skuteczne rozwiązanie, które ogranicza dostęp tlenu do absolutnego minimum w przypadku fermentacji w wiadrze. 

 

Pewnie każdy z Was zaczynał od butelek, więc na pewno macie gdzieś rurkę do rozlewu z zaworkiem. Na końcu rurki, którą nakładamy na kran, znajduje się taka plastikowa końcówka, którą można wyciągnąć:

image.thumb.png.549e12d9cec8f736f0dafa40d6458a2f.png

 

Przeglądając graty zwróciłem uwagę, że klasyczny wężyk 3/8 wchodzi z minimalnym luzem w tą białą końcówkę. Tutaj z pomocą przychodzi niezawodna taśma szkota (izolacyjna), dzięki czemu wężyk szczelnie wchodzi do białego elementu. Podpinamy to w ten sposób do kranu fermentora, a po drugiej stronie podpinamy do Corneliusa złączką do linii piwnej, oczywiście poprzedzając to wypuszczeniem tlenu przez kilkukrotne zagazowanie i odgazowanie kega. 

image.thumb.png.dc5734b1c5bfa3ce5ef56ea2ff3298b3.png

 

W skrócie potrzebne są:

-wąż 3/8

-złączka do Corneliusa

-rurka z zaworkiem do butelkowania

-fermentacja w wiadrze z kranem

 

Dzięki temu jedyny tlen w procesie, to ten ewentualnie znajdujący się w wężyku. Przelanie 18l w ten sposób zajmuje około 10 min. Zignorujcie zasyfiony od zewnątrz kranik, miałem lekki wyciek z innego fermentora :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Żarty żartami, jakaś tam metoda to jest, choć żadnej rewolucji. Tlenu z wężyka można się pozbyć przedmuchując go CO2, a jak się nie da, to najpierw przelać nieco piwa np. do szklanki (wciskając ball locka). Jeśli keg jest przedmuchany CO2, to można do złącza gazu podłączyć wężyk, którego końcówka będzie wchodzić od góry w fermentor. W ten sposób piwo będzie wypychało gaz do fermentora, co będzie ograniczało zasysanie tlenu do środka fermentora w miarę ubywania cieczy.

Ja od kilku lat fermentuję w zmodyfikowanych corny i to jest dla mnie najprostsza metoda. Jedyne uciążliwości wiążą się z chmieleniem na zimno, bo jest z tym trochę zabawy, a jak się pójdzie na skróty, to potrafią się pojawić problemy (teraz z braku czasu chmieliłem na zimno luzem w fermentorze i rurka cieczy się zapycha).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...