Jump to content

Klub Śląskich Piwowarów Domowych.


Guest franc

Recommended Posts

Zapraszam do wstąpienia w szeregi Klubu Piwowarów Śląskich

To w odpowiedzia na http://www.piwo.org/blog/16/entry-35-piwowarstwo-ma-laczyc-a-nie-dzielic-a-tym-czasem/

Już niedługo rusza nasze forum zapraszamy !

Obiecujemy że będzie można pisać nieskończoną ilość wątków!

Nie będzie podziałów ze względu na to gdzie kupujecie towar ani czy warzycie z zacieraniem czy z puszki ! :lol::P:beer::okey:

Link to comment
Share on other sites

Mój wpis na Blogu był raczej przeciw pluralizmowi :P

Bo jak nie wstąpię do klubu to co ?

kiedyś punkowa kapela śpiewała :

"Dziś harcerze mają jeden hymn i dwie organizacje,

czym się różnią nie wie nikt , ich przywódcy pewnie też "

Komuna przeminęła - nie trzeba się organizować w żadne kolektywy :P

Link to comment
Share on other sites

:lol: A ja myślałem że lustereczko chce zakładać klub !

No i chciałem mu w tym pomóc !

Cóż zostaje tutaj !

Tylko dalej nie wiem o co chodziło w tym wpisie?

Link to comment
Share on other sites

Właśnie jestem przeciw tworzeniu czegoś wokół czegoś. W czym pomoże przynależność do klubu/ławy,loży,związku ? piwo inaczej będzie smakować ? a może w innym języku trzeba będzie rozmawiać ? ;)

Żeby nie było : nikomu nie zabraniam tworzenia nowych organizacji.

A trzeba się organizować ? W jakim celu ? Co fizycznie dają takie przynależności ? Wymianie doświadczeń ? jak nie należę do klubu to nikt mi nie powie jaki jest najlepszy patent na Portera ?

Piwowarstwo ma łączyć a nie dzielić - organizacje potocznie łączą :P

Link to comment
Share on other sites

Piwowarstwo ma łączyć a nie dzielić - organizacje potocznie łączą :P

Każda organizacja jest zła, bo tam są podziały. Ważna jest współpraca, ważne są kontakty, ale jak powiedział Św. Hieronim, można polegać tylko na sobie-"dobry, lepszy, najlepszy, taki właśnie bądź, dopiero gdy lepszy stanie się najlepszy, wtedy na d... siądź".

Link to comment
Share on other sites

Piwowarstwo ma łączyć a nie dzielić - organizacje potocznie łączą :P

Każda organizacja jest zła, bo tam są podziały. Ważna jest współpraca, ważne są kontakty, ale jak powiedział Św. Hieronim, można polegać tylko na sobie-"dobry, lepszy, najlepszy, taki właśnie bądź, dopiero gdy lepszy stanie się najlepszy, wtedy na d... siądź".

Organizacja wyklucz kontakty i współpracę?

Link to comment
Share on other sites

Organizacja to hierarchia, role są rozdane, kontakty są, ale w zamian za coś, podobnie ze współpracę.

 

Dwie osoby to nielegalne zgromadzenie, 3 to organizacja, a parę tysięcy to garstka ekstremistów jak to kiedyś mawiano.

Edited by Bogi
Link to comment
Share on other sites

Organizacja to hierarchia, role są rozdane, kontakty są, ale w zamian za coś, podobnie ze współpracę.

 

Dwie osoby to nielegalne zgromadzenie, 3 to organizacja, a parę tysięcy to garstka ekstremistów jak to kiedyś mawiano.

NIe wiem do czego należałeś ale współczuję

Link to comment
Share on other sites

Jako Prezes Śl. Odziału PSPD robię zbiórkę na gwizdek, potem każdy dostaje szczotkę do mycia butelek i problem mam z głowy mogę butelkować piwo. :smilies:

Tak na poważnie. Jaki problem, żeby zorganizować spotkanie? Wystarczy jakiś lokal, ogłosić na forum i gotowe.

Link to comment
Share on other sites

Znałem i obserwuję, ja akurat przykrości nie miałem, ale inne osoby. Żeby ludzie się spotkali, wypili parę piw, pogadali, pożartowali, nie trzeba żadnych struktur.

Oczywiście masz rację, ale......dlaczego jakaś organizacja miałaby w tym przeszkadzać?

Link to comment
Share on other sites

Bo tworzy się nowy twór-z jednego forum, wyrasta nowe forum-w nim też na pewno pojawią się podziały i pogłębia się element biurokracji. Ideą jest raczej spotkać się, załatwić swoje sprawy itd, a żeby ludzie się spotkali nie trzeba, żeby ktoś nad nimi stał i dyktował im jak to spotkanie ma przebiegać-czytaj było zgodne z linią partii, to jak tak jak z konkursami i trzymaniu kurczowo się zasad i zabawy w BJCP itp. W wielu przypadkach osoby definiują piwo, które wymyka się ramom, podobnie z ludźmi, organizacja narzuca obostrzenia-taki masz być, a nie inny, jak jesteś inny to grozi Ci ostracyzm grupy, więc po co grupa? Jeśliby tak nie było, to dlaczego Kolega franc napisał: " Nie będzie podziałów ze względu na to gdzie kupujecie towar ani czy warzycie z zacieraniem czy z puszki !", bo widocznie takie podziały już istnieją i zapewne się pogłębiają.

 

Czy ja muszę należeć do jakiejś formalnej grupy, żeby być na spotkaniu Karpackiego Oddziału PSPD, przychodzę i jestem, podobnie jest w innych relacjach-organizowaliśmy konkurs na najprzednieyszą kontuszówkę i nie było to pod żadnymi auspicjami-3 osoby poradziły sobie w DWÓCH turach bez problemu, były nagrody, komentarze i nie było żadnych procedur, wszystko wymyśliliśmy sami.

Link to comment
Share on other sites

 

Czy ja muszę należeć do jakiejś formalnej grupy, żeby być na spotkaniu Karpackiego Oddziału PSPD, przychodzę i jestem,

Podobnie jest u nas. Dlatego ogłaszam spotkanie na piwo.org, aby również niezrzeszeni młodzi piwowarzy mieli okazję spotkania z bardziej doświadczonymi. Mała wymiana doświadczeń, kilka uwag, odpowiedzi na pytania. W sierpniu przyjechało kilku młodych jeszcze bez swojego piwa, ale w grudniu już się chwalili swoim dorobkiem.

No ale niestety sala jest za mała jak na tak liczną grupę i muszę wprowadzać ograniczenia ilościowe.

Link to comment
Share on other sites

No wiadomo, że ograniczenia lokalowe mogą się zdarzyć, ale na pewno da się też załatwić większy lokal. I na tym to właśnie polega, tak jak napisałeś: "młodsi" spotykają się ze "starszymi", wymiany, rozmowy bez żadnych ustaleń. I jeśli dobrze rozumiem przekaz Kolegi Lusterko, to o właśnie ma chodzić.

Edited by Bogi
Link to comment
Share on other sites

Kolega LUSTERKO ma swoją filozofię i niech mu będzie. Szukał chętnych do pomocy przy pokazie warzenia. Jako PSPD oferowłem ewentualną pomoc przy pokazie, ale z tego co pamiętam chyba nawet nie odpowiedział.

Z załatwieniem sali to nie jest prosta sprawa. Kto Cię wpuści do lokalu z wlasnym piwem. Nabrudzisz, wypijesz swoje, a sprzątać ma lokal? To nie nie są instytucje dobroczynne.

Edited by wena
Link to comment
Share on other sites

Fakt 1: w Warszawie przez 2 lata nie udało się zorganizowac żadnego spotkania piwowarów, dopóki nie powstał oddział terenowy PSPD i nie wynegocjował dostępu do sali.

 

Fakt 2: bez organizacji nie udało by się zorganizować kursu sędziowskiego. A z zapleczem sędziów PSPD dużo łatwiej organizować konkursy - dzieki temu mamy już 3 nowe, kolejne w drodze.

Link to comment
Share on other sites

Cześć.

Coder nie mam zamiaru polemizowac z faktami ktore podaleś.

Ale w calej Polsce byly i są organizowane spotkania piwowarów poza ramami PSPD. Błagam nie proś o podawanie przykładów.

Co do kursu sedziowskiego mam takie pytanie, czy przed powstaniem PSPD nie bylo w polsce osob przeszkolonych sensorrycznie w takim zakresie rozpoznawania wad piwa? Może mnie pamięć zwodzi ale wydaje mi się że poza ramami stowarzyszenia i przed jego powstaniem byly organiozowane kursy sensoryczne.

 

Wysyłane z mojego MT11i za pomocą Tapatalk 2

Link to comment
Share on other sites

Fakt 1: w Warszawie przez 2 lata nie udało się zorganizowac żadnego spotkania piwowarów, dopóki nie powstał oddział terenowy PSPD i nie wynegocjował dostępu do sali.

 

 

A spotkana u Infama? PSPD jest potrzebne by wynegocjować salę? Chyba że darmową

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.