#22 Chocolate Milk Stout
Styl: Milk Stout
Warzone 22.10.2021 - 23 litry
Słody:
Weyermann - Pale Ale 3 kg
Płatki owsiane 0.4 kg
Strzegom Czekoladowy ciemny 0.4 kg
Strzegom Czekoladowy jasny 0.4 kg
Jęczmień palony 0.3 kg
Laktoza 0,67 kg
Chmiele:
Marynka 20g/60 min
Lubelski 35g/0 min
Drożdze:
Wiadro 1 (11,5L): #35 Wollsæter Kveik Suche 2g, zadane w 34 stopniach
Wiadro 2 (11,5L): #44 Jordal Kveik Suche 1,5g, zadane w 34 stopniach
Zacieranie:
67C 60'
79C 1'
Gotowanie: 60'
14.2 Gęstość BLG (zmierzona, w tym 1.9 od laktozy).
21 IBU
41 SRM
Fermentacja:
22.10.2021 - suche drożdże prosto z lodówki zadane do 2 wiader. Fermentacja ruszyła jak to dla kveików, po 8h warstwa drożdzy i poiękny zapach z obu wiader. Utrzymuję 33-35 stopni dogrzewając co jakiś czas pasami grzewczymi.
Rozlew:
Podsumowanie:
Słody jasne dodane do 16l wody o temp. 73 stopnie, po 15 minutach zacierania dodane słody czekoladowe + jęczmień palony. Po 30 minutach podgrzanie zacieru z 65 na 68 stopni. Laktoza wsypana do gara 15 minut przed końcem gotowania.
Chmiel w szyszkach suszonych z własnej uprawy. Całe szyszki zapychają wężyk przy zlewaniu do fermentorów, ale finalnie jest chyba mniej strat z chmielenia na dnie gara. Co nie zleciało przez wężyk zdekantowałem z gara przez hopstopper do wiadra.
W sumie wyszły 2 wiadra po ok. 11,5 litra, brzeczka 34 stopnie, drożdże: 2x po 2 gramy suszonych: #35 Wollsæter i #44 Jordal
BLG końcowe wyszło 14,2 w tym 1,9 z dodania laktozy.
Podczas warzenia naszła mnie taka refleksja, że jakby ktoś zajrzał przez okno, i zobaczył, co mam na stole to nie wiem, czy nie skończyło by się wizytą smutnych panów, a to tylko własny chmiel, laktoza, suszone drożdze i pół tabletki whirlfloc....