Po półrocznej przerwie, w zeszły weekend kolejne bezalko. Tym razem coś w deseń American Brown Ale, chmielone tylko Mosaic. Ale najważniejsze info z tego posta - drożdże były po 16 miesięcznym trzymaniu w lodówce i wciąż są jak świeże sypane z paczki (Lallmanad LoNa)! Aktualnie zostało mi jeszcze dosłownie kilkanaście gram więc jeszcze jedną warkę niedługo na nich zrobię. Ale już można śmiało stwierdzić, że świetnie nadają się do przechowywania w bardzo długim okresie czasu. To bardzo dobra wiadomość, również dla mnie. OG 10°Blg, FG 9,5°Blg, po 1 tygodniu cold crash w lodówce FG wciąż utrzymało się na poziomie 9,5°Blg. Aktualnie piwo na wyszynku, prezentuje się i smakuje znakomicie!