Jump to content

WiHuRa

Members
  • Posts

    5579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    29

Everything posted by WiHuRa

  1. W tym piwie kwasowość jest na poziomie każdego innego ejla. Bez różnicy.
  2. Z perspektywy 13 lat warzenia w domu oraz 5 lat warzenia rzemieślniczego - moim zdaniem szkoda zachodu. Przez wiele lat robiłem mineralną korektę wody, miałem wodę RO i również robiłem profil od zera, mieszałem wodę kranową z RO itd itp. Moim zdaniem nie wpływa to zauważalnie na profil piwa, to są praktycznie tak niewielkie detale, że trudno je zauważyć nawet doświadczonemu piwowarowi. Po kilku latach modyfikacji wróciłem w 100% do swojej twardej wody kranowej (około 20 stopni niemieckich) i zacząłem robić te same piwa co wcześniej na korekcie, ciemne, ipy, pilsy itp itd. Wychodziły tak samo dobrze jak na wodzie modyfikowanej. Zauważalnie, po latach praktyki, więcej zyskujesz dobrym opanowaniem fermentacji, dbania o jakość drożdży, trzymania reżimu sanitarnego. Jak to osiągniesz, to wtedy znajdziesz te niuanse jakie wynikną z modyfikacji zawartości minerałów w wodzie. Jeśli chodzi o wodę, dla mnie są tylko 2 przypadki, w których zawsze bezwględnie trzeba stosować korekty: - ph zacieru, dobrze jest też sprawdzić ph brzeczki po gotowaniu i ewentualnie skorygować ją ponownie do wartości 5,2-5,4, dla dolniaków nawet niżej 5,0-5,1 - w przypadku posiadania wody od bardzo miękkiej do średnio miękkiej wszystkie ciemne piwa zawsze trzeba skorygować kredą (ogólnie mówiąc "utwardzić") bo wyjdzie piwo nieprzyjemnie kwaśne
  3. Oba piwa na 2/20 i 3/20 wypite. Pierwsze na 2/20 zbyt szybko poszło z kega (1 dzień) aby powiedzieć więcej. Zaraz po chmieleniu na zimno aromat był średnio intensywny i jeszcze aromat od drożdżowy dominował. Drugie zaś leżakowało w lodówce około 3 tygodnie. Później trafiło do kega i w 2 weekendy zostało opróżnione. Było tak jak się tego spodziewałem. Intensywność chmielu w moich schemacie chmielenia (podobnie chmiele innymi chmielami) było na średnim poziomie. 3/20 w moim piwie objawił się głównie bardzo wyraźną pomarańczą / mandarynką. Z biegiem czasu, podczas wyszynku, czasu aromat ustępował. Ogólnie to dość ciekawe chmiele, jeśli celujemy w lekkie tropikalne klimaty może się sprawdzić, osobiście raczej powracać do nich nie będę, jak do większości nowofalowych, polskich chmieli po pierwszym użyciu. Jakoś fanem nie jest, ale najpierw próbuje a później oceniam czy do się u mnie sprawdza, polecam podejść do tego w ten sam sposób. Kolejny sezon czeka na otwarcie. Ale kiedy to nie jestem w stanie określić. Nie zanosi się intensyfikacji warzeń w browarze, raczej trend jest całkowicie odwrotny.
  4. Drąż to bardziej i pilnuj temp. fermentacji a nie otoczenia. Jak świeża fiolka to zadaj koniecznie bez startera. Ponad 50 fermentacji i to działa. Wbrew pozorom, Pszenica to jednej z trudniejszych stylów do zrobienia.
  5. Jak chcecie mieć banana na tych drożdżach trzeba fermentować bardziej 16-17°C (mówię o fermentacji we wiadrze a nie otoczenia) i pilnować żeby nie uciekło powyżej 18-19°C. Może być nawet underpitching mimo, że niska temperatura. Po 2-3 dniach można puścić fermentacje wedle woli bo już będzie po temacie.
  6. Warka po chmieleniu na zimno i tygodniu cold crash poszła w 1 dzień na imprezie domowej. Także nie wypowiem się co do starzenia. Na gęstwie nic nie robiłem. Ale po kolei. Zrobiłem też drugą warkę na pozostałych 2,5g saszetki (warka 10l). Ogólnie podobne warunki fermentacji jak poprzednio, brzeczka schłodzona do 39°C i ale zadane drożdże w zasadzie bez napowietrzenia, napowietrzyłem tylko zlaniem brzeczki w wysoka do fermentora, drożdże nasypane na brzeczkę. Temperatura otoczenia do fermentacji identyczna, około 24°C. Po fermentacji jednak zapachy nie były już tak intensywne jak w pierwszej próbie, w zasadzie były takie "zwyczajne", również owocowe, minimalnie fenolowe ale zdecydowanie mniej intensywne. Czyżby jednak kwestia nie odpowiedniego napowietrzenia? Już się nie dowiem, trzeba by zrobić kolejne warki próbne. Druga warka fermentowała identycznie, prawie brak piany fermentacyjnej, tylko lekkie bulgotanie, po 2 dniu drożdże zaczęły opadać i piwo zaczęło się klarować. Po fermentacji piwo było opalizujące (zasyp około 10% słodu owsianego, reszta pilzneński). Po chmieleniu zostało identyczne jeśli chodzi o klarowność, ładna "opalenizna" bez błotnych efektów. Z 10°Blg odfermentowało do 3°Blg. Samo pierwsze piwo wyszło świetnie, lekkie, owocowe i łatwo pijalne. Sesyjna mikro ipka. Druga warka na cold crash w lodówce.
  7. Chyba, już za leniwy jestem na takie rzeczy [emoji6]
  8. Pierwsza warka za mną. Użyłem 2,5g (połowa saszetki) na 10l i 10,5°Blg. Schłodziłem tylko do 38°C i postawiłem do 25°C otoczenia bez żadnej kontroli. Na drugi dzień fermentacja ruszyła, spokojna fermentacja bez dużej piany i wyłażenia z wiadra. Na wierzchu widać było jak piwo się "lekko gotuje". Po 48h piana opadał i zaczęło się lekko klarować. Po tygodniu mocno opalizujące, zmierzyłem ekstrakt końcowy - wyszło 3,5Blg więc odfermentowanie nie było wysokie, poniżej 70%. Zacieram tylko 30 min w okolicy 67-68°C. Aromat po fermentacji to czegoś, czego jeszcze w życiu nie doświadczyłem. Bardzo specyficzny aromat słodkich owoców i lekkich fenoli ale w taki sposób jaki się człowiek nie spodziewa. Przypomina coś w deseń mieszanki gruszkowo morelowej z akcentem śliwki (stąd skojarzenie fenolowe). Pachnie jakby piwo było już nachmielone na zimno jakąś specyficzną odmianą chmielu. Sztos!
  9. Eitrheim kveik pochodzi od Reidara Eitrheima z Tokheim w Norwegii. Tokheim znajduje się w pobliżu Oddy, w samym sercu Hardangerfjord i obok Parku Narodowego Folgefonna. Drożdże są przekazywane od pokoleń, a Reidar otrzymał je od swojego dziadka. Eitrheim kveik daje niesamowity smak dojrzałej gruszki, śliwki, rodzynek i miodu. Drożdże te są bardzo wszechstronne i mogą być stosowane w różnych rodzajach piwa, takich jak IPA, Pale Ale, NEIPA, stouty i portery. Eitrheim Kveik to wszechstronne drożdże którymi można fermentować szeroką gamę piw, w tym tradycyjne piwa farmerskie, stouty i portery, piwa sezonowe, IPA i wiele innych. Przy niskich temperaturach zacierania uzyskasz wysokie odfermentowanie i wytrawne piwo, a aromat goździków i anyżu będzie naprawdę wyczuwalny. Użyj swojej wyobraźni, eksperymentuj z nowymi przepisami, a te drożdże Cię nie zawiodą! FERMENTACJA Eitrheim dobrze fermentuje w temperaturze od 18°C do 42°C. Im wyższa temperatura, tym szybsza fermentacja. W najwyższej temperaturze można spodziewać się zakończenia fermentacji piwa w ciągu 48 godzin. Zalecamy piwowarom dodanie pożywki dla drożdży, aby zapewnić zdrową fermentację. DAWKOWANIE 20 g/hl, czyli saszetka 5g wystarczy na przefermentowanie 25l brzeczki. Dodać bezpośrednio do brzeczki, rozsypując drożdże na całej powierzchni. Upewnij się, że brzeczka ma temperaturę powyżej 20°C. W przypadku fermentacji w temperaturze poniżej 20°C lub fermentacji bardzo mocnych piwa dawkę drożdży należy zwiększyć do 40 g/hl. PRZECHOWYWANIE Zamknięte opakowanie należy przechowywać w temperaturze poniżej 6°C. Produkt może być transportowany i przechowywany w temperaturze pokojowej przez okres do 1 miesiąca. Otwarte saszetki muszą być ponownie szczelnie zamknięte, przechowywane w suchych warunkach poniżej 6°C i zużyte w ciągu 3 dni. Nie należy używać uszkodzonych saszetek. Zakres temperatury fermentacji: 18°C - 42°C Tolerancja alkoholu: do 12% Flokulacja: niska Odfermentowanie: wysokie
  10. Pojawił się w PL, chyba jeszcze w zeszłym roku (2022), nowy słód torfowy ze słodowni Crisp. Mocno wędzony, do 50 ppm. Ostatnio był dostępny w CP (aktualnie brak, stan na lipiec 2023): https://www.browar.biz/centrumpiwowarstwa/slody/specjalne/heavily-peated-malt-3-5-ebc-50-ppm-crisp-5-kg Zrobiłem swoje ostatnie 100% peated właśnie na tym słodzie i to jest sztos! Jednocześnie, gładki w smaku jak Fawcett, mocny w aromacie jak Castle Malting. Jeśli ponownie będzie dostępny, polecam zakupić i spróbować! Moim zdaniem aktualnie najlepszy słód torfowy jaki się pojawił na naszym rynku.
  11. Nie, gęstwy nie zbierałem i nie planowałem nawet tego robić. Poza tym dodatek owoców bezpośrednio do fermentacji dość mocno ją zanieczyścił stąd dużo zachodu trzeba by było wyłożyć aby ją odzyskać.
  12. To nie do końca kwestia flokulacji. Ten szczep (jak i FM21 Białe walonki) nie tworzy wiele biomasy, ze standardowej 20l warki będzie około 100-120ml ml rzadkiej gęstwy. Przerobiłem ten szczep już wielokrotnie.
  13. Przepis na prostego i szybkiego kwasa? 2 kg słodu podstawowego (warka 10l), kilka gram chmielu na goryczkę, saszetka drożdży Philly Sour rozsypana na pianę, w 3 dniu fermentacji dorzuciłem bezpośrednio 1,4 kg wiśni. Po tygodniu, jak skończyła się fermentacja poszło na cold crash na tydzień a następnie siup do kega. Pierwsze owocowy kwas w dziejach browaru 🙂 Znikł błyskawicznie z kega. Lekkie, orzeźwiające, klarowne. W sumie ph-metr pokazał 2,9 ale nie czułem żeby aż tak było kwaśne aczkolwiek odfermentowanie też dość niskie (choć specjalnie zacierałem wyżej) bo pomiar po cold crashu wskazał 5 Blg (pomiar już po dodatku owoców więc może sok nie do końca odfermentował). Ale to mało istotne bo piwo już jest historią.
  14. Nie mam żadnych oczekiwań co do tych chmieli. Nie spodziewam się szału. W sumie kupiłem tylko dlatego, że chciałem kupić te kveiki w HB więc wziąłem też towar, którego inne sklepy nie mają. Z paczki pachnie dość intensywnie, owocowo. Chmielenie w tych warkach będzie takie (w drugiej warce odpowiednio 3/20 zamiast 2/20): 30 min - 10g Premiant 15 min - 10g 2/20 Hopstand na 10 min w 75°C - 40g 2/20 Chmielenie na zimno - 50g 2/20 Warka 10l, gotowanie 30 min.
  15. Warzenie w lecie nigdy nie było moją domeną. A tu proszę, po pierwszym kwasie, który notabene już się kończy w kegu, kolejne 2 warki. Tym razem na kveikach (jak na zdjęciu). Druga warka za tydzień albo dwa. Oba piwa to będą Micro IPA 10°Blg. Pierwsza na chmielu 2/20, druga na 3/20 (Polishhops). Praktycznie single, jedynie lekki dodatek Premianta na goryczkę. Zasyp i drożdże te same. I tym pewnie zakończę 12 sezon. A kolejne piwa pewnie już na przełomie września i października Pierwsza warka dziś wskoczyła do wiadra w temperaturze 38°C (otoczenia około 25°C). Zadałem 2,5g drożdży (połowę saszetki).
  16. Dzięki za to info. Właśnie ostatnio patrzyłem na stronie KY czy jest jakiś dystrybutor w PL. Zakupy zrobione Będą na stałe czy to sezonowa akcja? Jaki termin ważności jest na saszetkach?
  17. Przerwa w warzeniu spowodowana głównie zimowym remontem kuchni a później na wiosnę już nie chciało mi się zacząć warzyć - po remoncie powstał niezły burdel w garażu (stare meble itp itd). Ale dzięki remontowi w spadku dostałem poprzednią płytę indukcyjną, jak się okazuje znacznie lepiej grzeje niż wcześniej używana, wolnostojąca. Teraz nie muszę się już wspomagać dodatkową grzałką 1kW. Płyta na opcji POWER grzeje bardzo szybko 👍
  18. Wstęp: Wyjątkowo, ponownie zapis całej receptury, po raz pierwszy w historii browaru piwo kwaśne. #180 Wiśniowy Sour Warzenie: 02.07.2023 | Estymacja z BS: 10.2°Blg | warka 10l | IBU 11 | EBC 3,5 | Zakładana wyd.: 65% Zasyp: 2,00 kg Słód Pilzneński Premium Weyermann - 2,00 kg (100%) Woda i jej modyfikacje: 10l do zacierania kranówka, 6l do wysładzania woda ze zmiękczacza Zacieranie i wysładzanie w systemie BIAB: 30 min - 69->67°C Korekta pH zacieru - 5 ml kwasu mlekowego, bez pomiaru Korekta pH wody do wysładzania - brak Gotowanie: 30 min 30 min - 20g Saaz 3,0% Fermentacja: W garze 13l - 9°Blg, do wiadra trafiło 10l. pH brzeczki do fermentacji 6,00. Chłodzenie chłodnicą karbowaną przez 20 min do 24°C. Zadane 1 paczka Philly Sour (data ważności 05.2023). Napowietrzenie bełtaniem wiadra około 4 min. Fermentor w otoczeniu około 23°C. W 3 dniu fermentacji dodałem do wiaderka około 1,4 kg wiśni (wcześniej zostały przez 2 dni rozmrażane aby nie stresować drożdży). Następnie po około tygodniu wiaderko trafiło na cold crash do lodówki, także na około tydzień. Po cold crashu zlałem bezpośrednio do kega przez kranik, nie obyło się bez kłopotów, wiśnie zatykały cały czas kranik. Komentarz: nie pamiętałem już jak było śrutowanie pod BIAB, teraz wiem że jeszcze drobniej gdyż z planowanych 10°Blg wyszło 9°Blg trzeba będzie bardziej przyłożyć się do korekty pH żeby uzyskać lepszy wynik na wybiciu czas pracy total 2h i 15m 🥰
  19. Powrót po ponad półrocznej przerwie 😀 Od grudnia nie powstało żadne piwo w browarze więc czas na warkę #180 👌
  20. Ja te zamrażarki i stare lodówki kupowałem za 150-200 zł. Jeśli masz kupić nową zamrazarke za ponad tysiaka to można się zastanowić. Ja też mam sporo miejsca w domu także zakup nie był podyktowany miejscem. Mała schładzarka na stałe stoi w kotlowni blisko salonu więc jest blisko do nalewania. Wcześniej nawet stała w kuchni ale przy otwartej przestrzeni przeszkadza hałas podczas no. oglądania TV.
  21. Do schładzarki dochodziłem z czasem. Najpierw stosowałem najtańsze rozwiązania. Jeśli kegi mają stać niepite dobrze jest mieć choćby zimną piwnice lub garaż. Tak przez długie lata trzymałem kegi, ale w lecie niestety było już ponad 20C w garażu i lipa. Dodatkowa lodówka to wygoda, wykorzystuje ją w domu także na domową żywność. Tak powoli przekonałem żone, że jest niezbędna, teraz nie dałaby sobie jej ruszyć 🙂
  22. Miałem późnej jeszcze kegerator z lodówki. Ale teraz, już od wielu lat, używam małej suchej schładzarki Lindr. I przy tym już raczej zostanę. W drugiej lodówce w domu trzymam kegi. Jak potrzebuje to wyciągam i podpinam.
  23. Nie pamiętam bo to było 10 lat temu. To była zamrażarka skrzyniowa chyba coś koło 200 litrów pojemności.
  24. Przeczytaj mój post z grudnia 2020 w tym wątku. Jeśli chcesz klarownego Bittera to rób już następnego [emoji2]
  25. 1. Jeśli naprawdę potrzebujesz więcej drożdży, możesz wziąć łyżeczkę gęstwy i wrzucić na starter a resztę gęstwy dodać osobno. 2. Ilość gęstwy w zależy także od szczepu drożdży, niektóre dają więcej, niektórej mniej, jak na małą warkę taka ilość jest normalna. 3. Kolega wrzucił mój prosty xls. 4. Najprościej - zostaw trochę piwa w fermentorze (około 200-300 ml jeśli mówimy o 10-15l warkach), dobrze wszystko wymieszaj w fermentorze tak aby odkleić drożdże od dna, pozostaw fermentor na 15 min pod kątem 45 stopni np. w zlewozwywaku (osady opadną w róg), zlej do zdezynfekowanego słoika, gotowe. Jeśli chodzi o napowietrzanie to bełtanie fermentorem przez 5 min działa bardzo dobrze w warunkach domowych. W moim odczuciu wszystko inne to niepotrzebne komplikowanie prostego domowego sposób (a próbowałem wielu). Nic nie trzeba ekstra dezynfekować czy myć po użyciu. W wiaderkiem 15l to w ogóle majta się bez żadnego wysiłku.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.