Na szybko nalewałem kiedyś guinessa z rodzimym eurolagerem i wychodziło; bawiąc się, nalewaląć po bagietce, powinno się udać bez dużej strefy zmieszanej.
Z własnego doświadczenia 1 kilogram whisky jeszcze się wkomponuje, po czasie,
ale i tak będzie to piwo specyficzne, no i prawie każdy aromaty przypisze infekcji.
Według mnie nie warte przeróbek, odnawianie wnętrza przez malowanie nie pomoże, ocynk nie nadaje się na warzelnie a nowy wkład z KO to już koszty, kwestia sterowania temp, no i obsługa , bo trochę toporne
Moja wersja omyłkowo dostała sie do zabieranej skrzynki degustacyjnej, i w drodze powrotnej otwarta jako butelka cydru- tak podpisałem- rozrywkę miał cały busik. weż wytłumacz że to nie infekcja
Raczej chcesz zrobić musujące, ziołowe wino na cukrze.
niestety powyższy przepis recepturą na piwo nie jest- czy poprzednie piwa robiłeś podobną metodą?
Nie wiem czy to dobry pomysł- taka 12 zacierana na wytrawnie będzie według mnie pusta w smaku, ja zostawiłbym recepturę bez zmiany czasów, a nawet zaczął od 40 st C
Tylko jak prawie wszystko się scukrzy w 62 to skąd pojawi się treściwość
poratujcie poradą zaplanowałem CDA, gęstwę rozruszałem i okazało się że nie mam carafy II z palonych tylko przenice prażoną 1000EBC lub jeczmień palony 1100 EBC- nada się?
nie wiem czy odpuścić to piwo i skorygować recepturę na inną