Skocz do zawartości

Slonx

Members
  • Postów

    364
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Slonx

  1. Nie, nie trzeba. Tyle wystarczy za odpowiedź? Ja myślę, że nie. Wszystko zależy od różnych czynników i nie da się na to pytanie odpowiedzieć jednym zdaniem. Na szczęście, ktoś był tak miły, że wszystko opisał i na wiki, i na forum i nie widzę powodu, by nie skorzystać z jego życzliwości, tylko zakładać w tym celu nowy temat.
  2. U mnie też działa. dzięki za uszczypliwości własnie takiej pomocy oczekiwałem Szanowny kolego, przepraszam cię bardzo, ale ja mam za sobą dopiero jedną warkę, na drożdżach suchych i dzięki czytaniu zawartości wiki i forum wiedziałem co robić. Myślę, że o drożdżach płynnych też powiedziano wystarczająco dużo.
  3. Slonx

    Żytnie.

    Czy ten styl to coś jak Żytnie z Browaru Konstancin?
  4. Ja swoją brzeczkę zadałem w temperaturze powyżej 30 stopni, zbiłem szybko do 18 i w takiej temperaturze fermentowało. Piwo wyszło pyszne, tak że nic się chopoki nie przejmujta. Po tej puszce zacznijcie zacierać, to naprawdę frajda Powodzenia w dalszym piwowarzeniu
  5. No to zależy, jak potraktować moje poprzednie stwierdzenie, że można oddychać "niezbyt długo". Jak na tak ciągłą czynność, jak oddychanie, 2h to jak dla mnie właśnie niezbyt długo
  6. Masz jeszcze jeden fermentor, czy to twój jedyny? Kiedy popełniasz błąd ortograficzny, jedna książka popełnia samobójstwo.
  7. Pozdrawiam, życzę powodzenia w biznesie. Ceny zachęcające, jak najbardziej, mam nadzieję, że oferta się poszerzy. Jak się takie ceny utrzymają, na pewno będę robił zakupy. Na razie wszystko mam na 3 kolejne warki, a taki nawał pracy, że nie mam kiedy zatrzeć...
  8. Wybaczcie, że się wtrącę, ale chyba mnie źle uczyli w szkole. Czystym tlenem nie da się oddychać zbyt długo, podnosi ciśnienie krwi i wywołuje coś tam jeszcze (nie pamiętam). A tu już jestem pewien, że coś jest nie tak. Tlen nie wybucha, ale znakomicie poprawia i podtrzymuje palność i wybuchowość wszystkiego wokół, np. wodoru. To taka mała dygresja, chociaż oczywiście mogę się mylić.
  9. Co wy tak o tych piernikach, po świętach już przecież
  10. Spacje między wyrazami stawiasz, więc po przecinku też mógłbyś, ciężko się czyta te twoje zlepki. no bez jaj,takich pierdół się doszukałeś jak spacja po przecinku...,nie będzie łatwo,męcz się z tym,ja to mam w dupie. Takie pisanie to brak szacunku z Twojej strony, ale rób jak uważasz. Brak szacunku do siebie, Ciebie, czy języka polskiego? Po co dalej drążyć ten temat? Dziedzic dostał chwilowego bana, spokój jest. Zresztą, moje pierwsze wrażenie, jak zobaczyłem listę tematów, to "o jaaa, ile odpowiedzi, każdy proponuje jakieś ciekawe rozwiązania, jakaś wspaniała dyskusja", po czym otwieram temat, a tam widzę przepychankę dotyczącą używania przecinków... Jaka szkoda... Moja lepsza połowa powiedziała, że mogę sobie brać pończoch od niej ile chcę. W sumie nie dziwota... Ona nie lubi w nich chodzić i wszystkie, jakie posiada, były kupione przeze mnie
  11. Pytanie tylko, czy użyciem zgodnie z pierwotnym zastosowaniem, czy zgodnie z nowym?
  12. Jestem z Krakowa, mam za sobą dopiero jedną warkę, wiek 24 lata. Nadam się?
  13. Z 10,5 BLG też może wyjść dobre piwo. Ja swoje pierwsze (i jak na razie jedyne) zrobiłem na 10 BLG i jest bardzo dobre. Może i mało alkoholu, nie jest zbyt mocno treściwe, ale i tak nie zamieniłbym na żadne sklepowe.
  14. A ja na to mówię "csssst", ewentualnie, jak jest mocniej nagazowane i dźwięk wydaje inny, to "pssssst"
  15. O ile dobrze się orientuję, formy przetrwalnikowe niszczy się w procesie sterylizacji, a to nie jest takie proste. Sterylizować można poprzez wyprażanie, dzięki parze wodnej pod ciśnieniem i o określonej temperaturze, można lampą UV, ozonem, chociaż to ciężkie jest w warunkach domowych. Można również mocnymi (i niebezpiecznymi!) środkami chemicznymi. Kiedyś potrzebowałem czegoś takiego, konkretnie kwasu nadoctowego i przedstawiciel mi powiedział w delikatnych słowach, żebym spadał na drzewo. Nie będę tłumaczył dlaczego, lepiej poczytać kartę charakterystyki od np. tego producenta: http://www.brenntag.pl/fileadmin/pdf/kch/110250.pdf Jeżeli ktoś chce mieć pewność, że wszystko będzie miał jałowe, niech się bawi z niebezpiecznymi środkami. Ja wolę nie. Chlor niszczy całkiem sporo. Myślę, że wystarczająco dużo jak na domowe warzenie i chyba najbezpieczniej na nim poprzestać.
  16. No chlor na większość ustrojstwa jest bardzo skuteczny. Co nie znaczy, że na wszystko
  17. O cholera! Faktycznie! Nie wiedziałem... A zatem moja teoria o zarysowaniu wzięła w łeb. Wywalam wszystkie fermentory i kupuję szklane balony
  18. Ale mnie chodzi o głębokie rysy, które bardzo trudno porządnie zdezynfekować, nie o maleńkie ryski i drobne zakamarki.
  19. I to jest chyba optymalna metoda. W chlorze nie ma prawa się rozwinąć nic nowego, a przy tak długim kontakcie z nim, powinna zdechnąć większość uporczywych skurkowańców atakujących nam piwo, o ile nie wszystkie.
  20. Pojemnik zarysowany = i tak trzeba kupić nowy, bo nawet, jeżeli piwo nie było zainfekowane, to w tych rysach bakterie mogą się gromadzić. Jeżeli nie uszkodzony, a jedynie piwko zostało zainfekowane, to dokładne wymycie i sterylizacja mocnymi chemikaliami powinna być skuteczna. Na moją opinię oczywiście może mieć wpływ fakt, że jak przystało na krakusa, jestem centusiem i nie lubię kupować nowych rzeczy, kiedy to nie jest absolutnie konieczne. Mam fermentory, dopiero zacząłem warzyć i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której przyplącze mi się infekcja np. w drugiej warce, to ja kupuję nowy fermentor, mimo, że staremu nic nie jest poza kontaktem z zainfekowanym piwem. Skończyłem biol-chem i jeżeli dobrze uważałem na lekcjach, to sterylizacja powinna sprawić, że dana rzecz staje się jałowa, czyli nie ma na niej żadnych bakterii, wirusów, grzybów, ani również ich form wegetatywnych, przetrwalnikowych. czy zarodnikowych, zatem jeżeli dobrze się wyjałowi sprzęt, to nie ma mowy, by wcześniejsza infekcja miała wpływ na późniejsze piwo. Tak na szybko, na allegro można kupić ozonator (ozon jest skutecznym środkiem sterylizującym) w przystępnej cenie. Można zaopatrzyć się w różne inne środki sterylizujące (chociaż to już niekoniecznie na allegro, bo są trujące). Wiadomo, że jeżeli komuś się przyplątała infekcja, to sama dezynfekcja chlorem może być nieskuteczna. Mimo wszystko jednak panikowanie i kupowanie od razu nowego fermentora to jak dla mnie wylewanie dziecka z kąpielą.
  21. Przy pomocy wagi, dokładnie i nie oszukiwać.
  22. No ale jak to tak? Piwo na cichej ma w sobie alkohol, więc powinno być bardziej odporne na gości z zewnątrz. Ponadto, zawsze ma w sobie jakąś tam zawartość CO2 powstałą po fermentacji burzliwej, które będzie się z młodego piwa ulatniać. Jeżeli wieko szczelne, to woda w rurce powinna izolować piwko od bakterii. Wydaje mi się, że coś innego musiało być przyczyną, chociaż mogę się mylić, nie było mnie tam
  23. Czyli jeżeli ktoś miał zainfekowane piwo w procesie fermentacji, to musi kupić nowy fermentor? Dlaczego? Czy dokładne mycie i sterylizacja jakimś mocnym środkiem nie powinna wystarczyć?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.