swoje butelki płuczę zaraz po degustacji , przed butelkowaniem płuczę piro (nalewam do jednej butelki kilkakrotnie potrząsam , przelewam do drugiej itd ) następnie na stojak do wysuszenia
Od początku kapslowałem gretą jakieś 80 warek i byłem bardzo zadowolony , lecz rączka się złamała
Kupiłem następną lecz jest jakaś niedorobiona bo gilotynuje szyjki , teraz kupiłem stołową po pierwszej warce jestem zadowolony
Dla własnych potrzeb leję w pety 1 i 1,5 l tak w sam raz na wieczór