Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla 'chmielin'.

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Kategorie

  • Piwowarstwo domowe
  • Piwowarstwo rzemieślnicze
  • Konkursy piwowarskie
  • Wydarzenia
  • Artykuły, ciekawe linki

Forum

  • Piwowarstwo amatorskie
    • Piaskownica piwowarska
    • Wsparcie piwowarskie
    • Artykuły i opracowania
    • Receptury
    • Surowce
    • Sprzęt
    • Zapiski piwowarów domowych
    • Degustacje piw domowych
    • Imprezy, spotkania i konkursy
    • Wydawnictwo piwo.org
    • Sklepy dla piwowarów domowych
    • Kupię, sprzedam, odstąpię, praca
    • Piwowarskie wieści
  • Piwowarstwo rzemieślnicze
    • Polskie browary rzemieślnicze
    • Wyposażenie, surowce, formalności
  • Tłumaczenia i większe opracowania
    • BJCP 2008 PL
    • BJCP 2015 PL
    • Charakterystyka szczepów drożdży
    • Charakterystyka odmian chmielu
    • Charakterystyka słodów
    • Inne surowce dodawane do piwa
  • Przy kuflu własnego piwa
    • Poznajmy się :)
    • Konferencje piwowarskie
    • Domowe specjały
    • Fotografia
    • Komputery, Internet
    • Hyde Park
    • Konkursy i promocje
    • Nie w temacie
  • Techniczne
    • www.piwo.org
    • Nowe kategorie

Blogi

  • Blog elroya
  • Mini homebrowar pmlodego
  • AfghanBlog
  • guma77
  • Sprzęt piwowarski w wykonaniu Bromanii
  • andrzejowy blog
  • amap
  • Podcast o piwie
  • MakaronBlog
  • coelian_Blog
  • Zborek Naturalnie
  • WiHuRoWy Blog
  • Blog Piwnica
  • lkulosBlog
  • Lusterko87Blog
  • Blog Żółtego Lisa
  • Z Piwem przez Świat
  • Habrew - minibrowar domowy
  • Paweł G.Blog
  • JędruśBlog
  • Słupski Jawor
  • Blog BKPP Nonic
  • Czesław Warzy!
  • yox
  • ŁukaszBe Blog
  • cambrier
  • twisted brewery
  • Browar Red Panda
  • Browarro
  • Beerofil.pl
  • Browar Teziniok
  • siwiutkiBrewBlog
  • Browar Domowy Trzy Smoki
  • Browar Domowy Teddy Beer
  • Browar Świdwin
  • Browar Herbowe
  • overstackBlog
  • Michał ZubaBlog
  • Browar KrotoMłyński
  • Drożdż
  • BromosBlog
  • Blog prawdziwego piwosza
  • radoslavBlog
  • KubaMikBlog
  • xshysBlog
  • piff_paff_Blog
  • szwagry_warzone pod Żywcem
  • Celebost Iaunengar
  • Hedgie Browar Domowy
  • Pshemek1983Blog
  • blog.wesoly.com
  • Browar Łochowo
  • Tomek na nowym polu wyzwań.
  • Piwne ciekawostki
  • Piwo blog
  • Ważę słowa o warzeniu
  • kosz
  • Sklep z lanym piwem JASNE i CIEMNE

Categories

  • Browary tradycyjne
  • Browary pół/automatyczne
  • Browary typu RIMS/HERMS
  • Browary recyrkulacyjne (GF, Coobra itp)

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Imię


Komunikator


Strona www


Skype


Nazwa browaru


Rok założenia


Liczba warek


Miasto

  1. 21. Cold IPA "Kukuczka"/ BLG 14, IBU 34, EBC 10, alk 6% W założeniu miała to być warka 27-litrowa. Data warzenia: 09.03.2025 Zasyp: 7 kg pale ale, 0,5 kg monachijski I Ześrutowane w kilka minut przed warzeniem. Zacieranie w 24,5 l: 67-65° - 70' 10' podgrzewania do 78° Wysłodzone do 31 l. Gotowanie: 40 g Hallertau Blanc 9,7% - 60', połowa w woreczku, połowa luzem Schłodzone w ok. 45' - 120 l do 12°C Zlane 25l, trochę odparowało, trochę wylałem z chmielinami. 1066 OG w 12°C to 1064 w 20°C czyli 16,09 blg w 12°C -> 15,8 blg w 20. Ok. 150 ml tygodniowej, gęstej gęstwy S-23 po koźlaku z warki #19. Całość wstawiona na werandę w temp. otoczenia 10°C. Po ponad 24h fermentacja zaczyna niemrawo postępować, sporadyczne, słabe bulkanie - jak przy rozruchu sucharów w koźlaku. 11.03. już porządnie się kręci - temp. otoczenia 11, na wiadrze 12°C, także optymalnie dla S-23. Zatem: 10.03. - 13.03 - 11°C otoczenia/ 12 na wiadrze 14.03 - 12°C/13°C 15.03. - 26.03 - 14°C/ 15->14°C 26.03 pod wieczór przeniosłem wiadro spowrotem na werandę w 10°C, by tam chmielić na zimno: 100g Chinook + 60g Hallertau Blanc. Niestety, myśląc o cold crushu, postanowiłem nie użyć pokrywki IKEI jak zazwyczaj i sypnąłem 160g chmielu luzem. CC żadnego, choćby przez noc, nie zrobiłem (bo nie bylo mnie w domu) i filtrowało się dramatycznie. Normalnie to większość chmielu wyjmuje wraz z pokrywką, a resztę załatwia zaciąganie piwa wężykiem przez hop spider. Niestety po 10 litrach hop spider sie zatkał i zatykał co kilka litrów. Musiałem go w kółko płukać, zaciągać piwo, płukać, wku*wiać się, znów płukać, a końcowe litry po prostu przelałem z wiadra przez hop spider. Trwało to wszystko z 5 x dłużej niż standardowo i zanim zlałem całość, to drożdże z piwa w wiadrze już pewnie zaczęły pracować, także nie wiem jakiego stopnia nagazowania się spodziewać - z jednej strony nadwyżka, bo cukier przeznaczony na 27,5 litra ogółem wleciał do zaledwie 22,5l piwa, a z drugiej strony proces butelkowania trwał tak długo, że sporo C02 pewnie poleciało w pokój. O natlenieniu piwa, zwłaszcza tym przelewaniem końcowych litrów nie wspomnę. Inna kwestia, że już po rozlewie, w pozostałościach widać było trochę chmielin, więc gushingu też się spodziewam. Aż mi się przypomniały moje pierwsze butelkowania. Albo pokrywka IKEI albo hop stand. Podsumowując: piwo zeszło do 1014 w 11°C, po korekcie: 1012,5 czyli 3,5blg, a to jakieś 6,3%. Rozpuściłem 4g kwasu askorbinowego i 146g cukru w 2,5 l syropu, ale przez chmieliny i drożdże nie zlałem do syropu planowanych 25l, tylko 22,5l. Z moich wyliczeń wynika, że obecnie piwo w butelkach ma ekstrakt 14,2 i alk. 6%. Zamiast 56 wyszło 48 butelek 0,5l. Szkoda. O smak się nie obawiam, bo skoro moja pierwsza warka, również chmielona na zimno, pomimo masy błędów, większego natlenienia i gushingu, smakowała ok, to ta też będzie. Byleby nie wylatywało. ------------------------- 04.04.2025. Test po tygodniu. Gushing. Nie jakiś straszny, ale nagazowanie jeszcze dość słabe, więc może będzie gorzej. W smaku kiepsko - gorycz jak skur..., że następnego łyka się nie chce. 34 IBU to to nie jest. Aromat dość słaby, ale z pianą też jeszcze kiepsko. Zobaczymy za tydzień.
  2. Cześć, chcę podzielić się z Wami moją metodą leniwego warzenia. Może Wy macie jeszcze jakieś swoje porady/usprawnia? Mój cel to uwarzenie piwa w tygodniu zaczynając o 18 i skończenie przed 24; z wykorzystaniem minimum sprzętu i w międzyczasie jeszcze wolny czas na obowiązki domowe albo obejrzenie filmu. A warunki są trudne: blok, drugie piętro bez windy, kuchnia ze słabą wentylacją i rodzinka absorbująca wolny czas i nie lubiąca zapachu gotującej się brzeczki... Warzę od 10 lat, sprzętu nagromadziłem trochę, ale ostatnio miałem długą przerwę. Wracam i jestem "zarajany" nową metodą: 1. Warki ograniczyłem do 10 litrów (garnek 10 litrów - na kuchence zajmuje jeden palnik, szybciej nagrzewa się, lżejszy, szybciej się chłodzi, łatwiej przelewać ... 2. Zacieranie - worek zacierny (BIAB) - prawdziwy game changer. Ostatnie warka - 2.5kg słodu, 6 litrów wody (75C), po zmieszaniu temperatura ustaliła się na 67C, po pół godziny zamieszałem - temperatura 63C - dolałem 1,5l wody 100C z czajnika elektrycznego, zamieszałem - czyli w ciągu zacierania praktycznie godzinka przerwy dla rodzinki 3. Filtrowanie - po godzinie zacierania temperatura zacieru 63C, wyciągam worek (kolejna zaleta warki 10l - worek lekki, nie nachlapie się, łatwo wyciągnąć), lekko obcieka, przekładam do mniejszego garnka. W głównym garnku mam 5 litrów brzeczki 16blg. Do o mniejszego garnka wlewam wodę 70C z czajnika (czajnik z regulacją temperatury), ugniatam lekko worek i daję na durszlak, aby obciekł. Zajmuje to chwilę, tak robię dwa razy. 4. Gotowanie - po wysładzaniu mam 9 litrów brzeczki 13blg. Ja gotowałem 30 minut i jest ok (słód PaleAle, ale przy pilzneńskim pewnie bym gotował 60 minut). Czas gotowania w sumie nie znaczenia, bo brzeczka się gotuje i nie trzeba stać przy garnku. Ja gotuje krócej, bo rodzinka krócej narzeka na smrodek 5. Chłodzenie - nie mam porządnej chłodnicy - chłodziłem przedtem wstępnie chłodnicą - później w wannie. Teraz garnek 10 litrów wstawiam do dużego garnka z zimną wodą (można wstawić do zlewu, miski ...), dwa razy zmieniałem wodę i brzeczka schłodziła się do 26C. Czas nie ma znaczenia większego, bo nie stoję nad garnkiem, a zmiana wody to chwila. Pewnie z dobrą chłodnica było by lepiej - ale trzeba by ją było przynieść z piwnicy, podłączyć, wanny nie chcę zajmować bo rodzinka chce korzystać z łazienki ... 6. Przelewanie do fermentora i filtracja chmielin - i tu drugi game changer, czyli drugi worek filtracyjny (taki jak do zacierania, ale oczka mniejsze - kupione na Ali, było tanio) taki, że wypełnia całe wiadro 15litrów. Z garnka wlewam wszystko, worek trzeba trochę wycisnąć bo brzeczka obcieka powoli - ale filtruje pięknie, cały chmiel i trochę syfków zostaje w worku, trwa to max 5 minut - dużo szybciej niż zlewanie wężykiem. Dodatkowo straty są minimalne (mniej niż 0,5 litra), a przy małych warkach straty przy przelewaniu wężykiem są dużym problemem. 7. Napowietrzanie - przelanie parę razy z fermentora do garnka. 8. Drożdże - bezpośrednio z torebki US-05 - pewnie połowa nie przetrwa, ale dlatego mamy warkę 10 litrów, żeby tym się nie martwić. 9. Dolanie zimnej wody - czekam 15-30 minut żeby drożdże uwodniły się (zalecana jest temperatura uwodnienia drożdży 25-29C) i dolewam wody z butelki z lodówki do 11 litrów. 10. Finał - mam 11 litrów brzeczki 11,5blg, po 18 godzinach pięknie bulka w piwnicy, temperatura otoczenia 17C. Jeszcze w uzupełnieniu - nie chodzi mi o warzenie piw konkursowych, tylko o cieszenie się własnym piwem i eksperymentowanie z różnymi słodami, chmielami i stylami piwnymi. Dajcie znać czy macie inne usprawnienia?
  3. Warka nr 3. Styl: Single hop Black IPA "Bezwzględny czarnobrody ogr Gomir" 15l BLG:15.7 IBU:39 SRM:28.7 Słody: słód Pilzneński - 4kg 40% słód Bestmalz Red X - 0.5kg 20% słód Pszeniczny - 0.5kg 10,2% Płatki Pszeniczne - 0.5kg 10,2% słód Karmelowy 50 - Viking Malt - 0.2kg 10,2% słód Jęczmień palony - 0.1kg 2% słód Czekoladowy - 0.15kg 3.1% słód Carafa II - 0.15kg3.1% Chmiele: Cascade Drożdże: WLP067 gęstwa 2 pokolenie. Zacieranie: 15l podgrzane do 72,5' wsypałem słody nie barwiące 60 min w 65C celowałem tutaj w takie wytrawne bardziej piwo 10 min w 78C wygrzew wrzuciłem słody barwiace Filtracja: 10l 76'C poszła sprawnie bez niespodzianek. Uzyskanie 18l brzeczki o gęstosci 13blg. Gotowanie: 60 min dodane chmiel na 10g Cascade. Gotowanie intensywnie. Na koniec gotowania lekko schodziłem brzeczkę i dodałem 40g Cascade na 60 min. Chłodzenie: Chłodnica zanurzeniowa do 18'C. Finalnie uzyskano 14l o 16Blg W ten sam dzień zlewałem swoja 1 ape warka nr. 1. Brzeczka schłodzona zlana na gęstwę w fermentorze nie bawiłem się w zbieranie tylko po prostu nalałem ja impulsywnie na gęstwę Drożdże WLP067. Mniejsze ryzyko zakażenia itd. Nie natleniałem brzeczki mikserem. Fermentacja ruszyła dosłownie po 2 godzinach od zalania brzeczki, cala fermentacja odbyła się w domu 19'C/20'C. Po 16 dniach pierwszy pomiar z 15 zeszło do 5bgl Po kolejnych 5 dniach z 5 zeszło do 2blg Cały fermentor z domu przeniosłem na dwór do szopy gdzie odbył się "cold crash" mroź był na dworze i dało to efekt, zachmielilem na zimno 50g Cascade na 4 dni i zlałem do butelek. 14l piwa refermentowałem glukoza dając 90g. Zlewałem przez oplot filtracyjny by zatrzymać jeszcze trochę chmielin itd. Po 5 dniach nie wytrzymałem i otworzyłem pierwsza butelkę Piwo wyszło lekko za wytrawne aż bym powiedział taki dry stout albo amerykański stout. Wygląd: - Nie przejrzysta - Lekki opal na dnie - Piany brak, za krotko trzymałem w butelce możne potem będzie lepiej. - Nie jest błotnista Aromat: - Cascade dał nuty kwiatowe, lekkie czerwone jabłko (wada) - Żywiczne nuty Smak: - Goryczka bardzo umiarkowana nie piekąca - Lekki posmak nut kawowych - Wytrawne nie czuć nic słodkości - Lekka żywica - Bardzo okrągły smak taki Podsumowując doświadczenie z cold crashem jak najbardziej na plus muszę pomyśleć o lodowce do fermentowania takiego żeby zastosować to, nie była błotnista ani hejzi w szklance. Czy to typowe piwo w stylu Black ipy? nie wiem, mam wrażenie ze to bardziej dry stout jest na nowofalowych chmielach. Też mam wątpliwości co do drożdży i stylu piwa, dużo ludzi stosuje do black ipy US-05 żeby dać neutralny profil. Chyba przesadziłem tez z zasypem przekombinowałem. Albo dać w innym etapie słody barwiące. Czy warto było single hop robić, myślę ze tak przynajmniej wiem jak pachnie ten chmiel i jak się zachowuje. Jestem zadowolony z tej warki, smakuje mi. Zobaczymy co powie brat i szwagier.
  4. Warka nr 1. Styl: American IPA 15l BLG:16 IBU:66 SRM:6.0 Słody: słód pale ale - 4kg 80% słód Bestmalz Red X - 0.5kg 10% płatki owsiane - 0.25kg 5% słód żytni - 0.2kg 4% Chmiele: Warrior, Citra, Mosaic, Simcoe, Lotus Drożdże: WLP067 saszetka kupiona z sklepu piwowarskiego 1 pokolenie. Zacieranie: 15l podgrzane do 75' wsypałem słody. 60 min w 67C 10 min w 72C 5 min w 78C wygrzew. Filtracja: bardzo sprawnie i szybko poszło, uzyskane 19l o 14 BLG. Gotowanie: 60 min dość intensywnie gotowane. Chmiele dodane na goryczkę do gotowania Warrior 10g na 60 min, tutaj mój błąd chmiel dał dużą goryczkę i trawiastość w piwie. Opisze potem. Na aromat koniec gotowania dałem na 30 min Citre 20g, Mosaic 10g oraz Simcoe 10 g. Wyszło 15L brzeczki po gotowaniu oraz BLG rowne 15. Chłodzenie odbywa się przez chłodnice zanurzeniowa brzeczka schłodzona do 18 C. Drożdże WLP067 zadane na brzeczkę która napowietrzyłem mieszając blenderem do ciasta oraz dodane pożywka do drożdży cala saszetka. Fermentor przygotowany przemywając całego w NAOH oraz kwasku cytrynowym. Fermentor przeniosłem do piwnicy gdzie panuje 16/18' C. Przebieg fermentacji: 7 dni w piwnicy bardzo słaba praca praktycznie brak jej. W końcu poczytałem trochę na temat tego szczepu WLP067 okazało się że świetnie sobie radzą w wyższych temperaturach 19-22' C. Wiec fermentor przeniosłem na gore do domu, gdzie panuje 19/20 po 2 dniach fermentacja ruszyła z kopyta piana idealna unosiła się na toni. Zapachy z rurki unosiły się typowo cytrusowo. Drożdże te okazało się, dają dość wygląd "hejzi" jak to się mówi i pisze. I tak tez było. Po 10 dniach zmierzone BLG i było już 9. Dałem im czas jeszcze w takiej samej temperaturze po kolejnych 5 dniach zrobiłem pomiar i było już 5.4 BLG. Czas na chmielenia na cicha, generalnie wsypałem chmiel na 4 dni przed rozlewem Lotus 50g oraz Citre 50g nie bawiłem się w zlewanie do osobnego fermentora, bo miałem w planach zrobić następna warkę wykorzystując gęstwę w postaci nalać na te geste nowa brzeczkę nie bawiąc się w zbieranie jej do słoika itd. itd. Zlane 12 l piwa do butelek refermentacja użyta glukoza dane 70g rozpuszczone w 200ml wody poziom nasycenia 2.2 Podczas zlewania do butelek zamontowałem oplot filtracyjny i strasznie dużo "syfu" zostało na dnie widać dużo chmielin. wydajność wyszła niby 80% ale, coś źle policzyłem chyba. Piwo wyszło tak jak pisałem HEJZI oto kilka fotek: Moje odczucia, bardzo aromatyczna, takie było założenie dużo się ma tu dziać. Wygląd: - Lekko błotnista - Hejzi - Piana dość ładna zbita utrzymująca się dość długo. Aromat: - Cytrusy i jeszcze raz cytrusy soczyste owoce na pierwszym planie mam wrażenie ze gra Citra. - Lekka nafta Smak: - Goryczka trawiasta dość uciążliwa po chwili aż szczypiąca w język - Chce się następny łyk jak to mowie zawsze. - Żywica i nafta wyczuwalna po chwili. Podsumowując Lekki "gaszing" po otwarciu był od ilości chmielin w piwie, generalnie muszę popracować i obmyśleć plan jak filtrować sprawnie chmieliny. Goryczka od chmielu Warrior zbyt wysoka błąd zrobiłem ze dałem ten rodzaj chmielu podczas gotowania 10 na 60min zdecydowania za dużo i za długo. Czuć tą trawiastosc i goryczkę. Albo zastąpić jakimś innym chmielem na goryczkę albo nie dawać go aż tyle. Reszta naprawdę bardzo pasuje tutaj i smakuje mi. Dużo do poprawy w postaci lepszego planowania fermentacji oraz filtracji już gotowego piwa do butelek by uniknąć gaszingu.
  5. 19. Koźlak / 16,5 BLG, IBU 26, EBC 57, Alk 6,5% Data warzenia: 09.02.2025 Słody: monachijski II - 4 kg wiedeński - 2 kg karmelowy 600 - 0,5 kg melanoidynowy - 0,5 kg Pierwsze użycie śrutownika, ale muszę dopracować to i owo, m.in. ustawienie szczeliny. Zacieranie w 25l wody: 63°C - 50' podgrzewanie 10' 72°C - 20' podgrzewanie 10' do 78°C Gotowanie 80' Chmiel Magnat 12, 5 AA - 20g luzem na 60' Schłodzone chłodnicą z wężykiem zanurzonym w wiadrze z wodą lodową do 11°C w ok. 40min. Zlane ze sporą ilością chmielin i osadów 19,5l - 17,5 blg, po korekcie temp.: 16,5 blg. 2 paczki drożdży S-23 uwodnione w 23°C. Po 15 minutach dolałem do nich trochę brzeczki, by obniżyć temperaturę. O 16:45 drożdże zadane do brzeczki 11°C i wstawione na werandę w temp. otoczenia 6,5°C. Po 24 h fermentacja zaczyna powoli ruszać, w nocy temp. spadła na zewnątrz do -8. Z rana temp. otoczenia 6°C, na wiadrze 8°, w kolejnym dniu również. Trzeciego dnia stawiam wiadro na styropianie, żeby od podłogi nie ziębiło - nad styropianem temp. 9°C, na wiadrze 10°. 13.02. podnoszę temp. na werandzie do 10°C, a 14.02 do 11°. 15.02 wiadro przeniesione do "piwnicy" w 12°C - temp. na wiadrze wzrasta do 14°C. Końcówka fermentacji. Wg mnie zbyt nisko prowadziłem tę fermentację, lwią część sporo poniżej optymalnych temperatur. Zobaczymy. Data rozlewu: 01.03.2025. 86 g cukru do 2.2v, 3 g kwasu askorbinowego. Zeszło do 4,7 po korekcie temp. 39 butelek wstawionych do piwnicy w ok. 15°C. ---------------------- 09.03. Sprawdziłem nagazowanie w niepełnej 0,33. Po japońsku, tj. jakotako. Kolor - nieco zbyt ciemny wg mnie, jak herbata z 10 torebek. W smaku - padaka. Nieco gorzki karmel. Za dużo go, zbyt mocny. Mam nadzieję, że jak poleży, to się jakoś ułoży, polepszy, bo póki co, to kiepsko. Drugi raz robię koźlaka, w sumie tylko po to, żeby mieć gęstwę do porteru, bo nic szczególnego w bocku nie widzę (w pilsach i reszcie jasnych lagerów jeszcze mniej) i drugi raz lipa (pierwszy raz spieprzyłem rauchbocka śliwką wędzoną i wyszedł susz wigilijny, którego, nawiasem mówiąc, nie lubię). Następnym razem robię cold IPĘ przed porterem. A tak ogólnie, to dziś ją robiłem...
  6. A ja polecam jednak wrzucic chmiel na zimno i zastosowac procedure kolegi x1d, bo chmielenie na zimno duzo zmienia. Nie jest to trudne wrzucic chmiel do wiadra. I nie ma sie co bac - w koncu i tak chmielenia na zimno sprobujesz. A jezeli chodzi o filtracje chmielin to u mnie sprawdza sie wygotowany (nieuzywany wczesniej) druciak kuchenny, nabity na koncowke wezyka i dekantacja do wiadra do rozlewu.
  7. Gar do zlewu z zimną wodą i lodem. Czy w takim wypadku mogę zastosować podany przez Ciebie sposób? Musisz mieć drugi fermentor i kilka worków do filtracji chmielin które polecą z pierwszego fermentora. Czyli woreczki muślinowe bądź skarpety / worki do chmielenia na zimno nie rozwiązują problemu chmielin w fermentorze i konieczne jest przelanie piwa do drugiego? Dopytuję, ponieważ widzę po ostatnich postach, że zdania są podzielone
  8. Musisz mieć drugi fermentor i kilka worków do filtracji chmielin które polecą z pierwszego fermentora.
  9. 16. IPA (Mosaic) / 14 blg, IBU nie liczyłem, 5,5% Data warzenia: 11.12.2024 Pierwsza warka warzona w garażu, na taborecie gazowym, w garnku 40l. Garnek ocieplony karimatą. Składniki: słód best ale - 5 kg słód monachijski - 0,5 kg słód carapils - 0,25 kg chmiel Zula 10AA 25g - 60' chmiel Mosaic - 100g na zimno Drożdże Gozdawa PAY7 Zacieranie w 20 litrach: 65°C- 60' Wygrzew w 78°C Po raz pierwszy chmiel do gotowania wrzucony w woreczku, a nie luzem. Chmielin praktycznie zero, więc zlewanie do wiadra o wiele mniej problematyczne, ale jak się okazało goryczka mniej odczuwalna niż zwykle. Całość schłodzona do 17°C - 22,5 litra, 14 blg (kiepsko). Suchary PAY7 zadane o godz. 15:30, temp. otoczenia 16°C. Długi lag - drożdże ruszyły dopiero pod wieczór następnego dnia (około 30h). 1 dzień - 16°C/na fermentorze 18°C 2 dzień - 16°/18° 3 dzień - 18° 4 dzień - 20° - koniec oznak fermentacji, ballingomierz stanął na 4 i tak się utrzymywał przez najbliższe 11 dni. 26.12. piwo zlane znad drożdży w celu zebrania gęstwy do następnego piwa i zadania 100g Mosaica na zimno. Pokrywka IKEI, chmiel luzem, 4 dni chmielenia w temp. 15-16°C. Data rozlewu: 30.12.2024. 127g cukru, 3g kwasu askorbinowego, 2.4 v. Nagazowane w kilka dni. ------------------------------------ 13.01.2024. Przyjemne piwo. Zbyt niska goryczka - ewidentnie wynik gotowania w worku, gdzie chmiel zbija się w jedną masę. Tak czy inaczej, dobre, lekkie w odbiorze piwo. W aromacie pomarańcze, w kolorze też, piana w punkt. 09.03.2025. Przedostatnia butelka. Świetne piwo. Prawie 3 miesiące po rozlewie - wciąż intensywny, pomarańczowy aromat chmielu, piana gęsta jak śmietana. Do Mosaica trzeba będzie wrócić.
  10. # 310 PIPA Brix 15 /14,43°BLG (1.059°SG) 05.01.2025 Po oddzieleniu osadów i chmielin wyszło 20l Do zacierania: Pils Viking 5000g GNO 740g płatki orkiszowe 800g Parametry: Gęstość początkowa: 14,43 °Blg Goryczka: ok. 30 IBU Barwa: ok. 8EBC Zacieranie: 20l 68-67°C/60min 72°C/30min Wysładzanie 13l Chmielenie: Iunga 20g na zacier Puławski 7% 200g/hopstand 30min/ 80->74°C Czas gotowania: 30min, odparowanie 2l Dodatki CaCl2 6g, Gips 2g, 1ml kwasu fosforowego DAP 5g/0min Drożdże: suche A: K-97 B: Verdant Fermentacja : 06.01.25 16°C 10.01.25 Fermentacja poprawna, zapach chmielowy znacznie lepszy po stronie K-97 17.01.25 Podniesienie do 20°C 20.01.25 Po 50g Pałacowego na wiaderko
  11. Cześć, chciałbym kupić hop spider w celu filtracji chmielin po cichej. Może też być jakaś siatka. Jaki polecacie rozmiar oczek w takim filtrze? Nie chciałbym, aby się zapychało. Nie znalazłem takiego tematu, więc zakładam nowy.
  12. # 309 WCIPA Brix 16 /15,39°BLG (1.063°SG) 28.12.2024 Po oddzieleniu osadów i chmielin wyszło 20l Do zacierania: Heidelberg 4500g Płatki ryżowe błyskawiczne 1000g Carapils 200g Parametry: Gęstość początkowa: 15,39 °Blg Goryczka: ok. 55 IBU Barwa: ok. 5EBC Zacieranie: 20l 65-64°C/50min 72°C/10min Wysładzanie 12l Chmielenie: Iunga 10g na zacier Enigma 17%/10g/60min Enigma40g, Centenial50g, Azzaca50g hopstand 86-73stC/30min Czas gotowania: 60min, odparowanie 5l Dodatki gips 6g, Epsom 3g, CaCL2 2g DAP 5g/0min Drożdże: Gęstwa K-97 Fermentacja : 29.12.24 Start 14°C 31.12.24 16°C 10.01.25 Enigma 17%/100g/4dni 15.01.25 CC/0°C 17.01.25 Keg Gęstość początkowa skorygowana: 15.39°BLG (1.063°SG) Gęstość końcowa skorygowana 3.92°BLG (1.015°SG) Pozorne odfermentowanie: 74.50% Rzeczywiste odfermentowanie: 61.03% Ekstrakt rzeczywisty: 6.00°Plato Szacunkowe ABV: 6.47%
  13. Dziewiąta rocznica nastawienia pierwszego piwa w Browar Szyszyna. W tym roku praktycznie zawarł się cały sezon warzenia od warki 159 do warki 165, czyli 7 warzeń. Wszystkie piwa były bardzo udane. Najgorszym wybieram APA. Smak aromat był dobry. Bardziej ze względu na to, że jest to piwo droższe, dostało się nieco chmielin, czasem był lekki gushing. I jakoś to wszystko do kupy mnie zniechęca do piw chmielonych na zimno. A w smaku i tak wolę grodziskie czy lagerka. a) drugi raz zrobiłem tak krótki i intensywny sezon warzenia. Sprawdziło się to świetnie, więc w tym roku to powtarzam. Minusem jest mniejsza różnorodność piw i trochę odtwórcze warzenie. Dlatego w tym sezonie będzie podobnie, ale jednak nieco więcej, i różnorodniej. Będą 2 mocarze, kwas i weizen. b) Ponownie zorganizowałem darmową degustację piwa na Lotnym Festiwalu Piwa w Zielonej Górze. Całkiem fajnie poszło, ale gorzej niż poprzednio. W tym roku prawdopodobnie już nie będę robił. c) Z usprawnień to: - kupiłem porządnego mopa w końcu. Niby mała rzecz, ale ułatwi sprawę, bo nie będzie trzeba ręcznie wykręcać. - Wstawiłem w mufę w kotle zaciernym termometr. Ale już widzę, że to się nie sprawdza. Na samej wodzie jeszcze jako tako, ale na zacierze to przekłamania na maxa. Może przez to, że jest za krótki, bo jest ledwie przy ściance. Ale dłuższy by przeszkadzał. - kupiłem ozonator. Bedę co jakiś czas ozonował m.in. pomieszczenie i piwnicę. d) nadal nie keguję. Może w tym roku, jako, że piwa będzie nieco więcej. Degustacja była dzisiaj w Pivovar PAROHÁČ przy okazji wejścia na Śnieżkę (nie, że z okazji rocznicy browaru 🙂 ). Po powrocie jeszcze 2 sztosy. #84 Barley Wine Wygląd - głęboka herbata, bursztyn, lekko opalizujęce, ale wlałem całość także miało prawo się leciutko zmętnić. Piana zbudowała się ładnie, po dłuższej chwili została cieniutka warstwa z ładną obrączką. Potem znika całkiem. Wygląd bardzo na plus. Aromat - słodki, i delikatnie kwaśno. Takie suszone owoce, z lekko kwaskowym suszonym jabłkiem, śliwką. Do tego figa rodzynka daktyl. Te klimaty. Zdecydowanie bardziej skojarzenia z tymi słodkimi suszonymi owocami. Czuć też zrumieniony biszkopt, słodki karmel, czasem jak na cieście z owocami się cukier skarmelizuje. Pachnie pięknie po prostu. Smak - Gęste, wyklejające, ale bez przesady. Wysycenie niskie. Jest słodko, słodko dalej średnia goryczkowa kontra może do nie co wyższej. Bałem się tego 105IBU. Teraz widzę, że niepotrzebnie. Balans jest raczej deserowy z fajną kontrą antymulącą. W smaku to co w aromacie. Słody, karmel lekki. Suszone owoce. Nie wiem czy to sugestia, ale wydaje mi się, że w aromacie i smaku są gdzieś obecne amerykańskie chmiele. Nie tak owocowo jak w APA czy IPA, ale taka żywiczność lekka, słodkie owoce. To może być sugestia, ale tak jakby coś majaczy w tle. Alkohol schowany świetnie. Lekko rozgrzewa tylko. Czuć jego wpływ, ale nie smak ani aromat. Ogólnie - Trzeba je oszczędzać powoli, bo jakieś 10 buteleczek zostało. Piękne piwo. Wszystko mi tutaj gra. Doczepić się mogę chyba tylko do tego, że piana w końcu znika całkiem, nie jest koncernowo klarowne. Dla niektórych mogłoby być zbyt deserowe. Jak ktoś lubi wytrawne. Dla mnie jest w punkt. Lubię jak jest trochę gęstości i słodyczy w barley wine. 9,5/10 RIS 156 Wygląd - czarne, oleiste, piękna piana lekko brązowa się tworzy. To jest najlepsza piana na moim mocarzu. Pół palca trzyma się do końca. Aromat - Słodki złamany goryczką paloną, złamany drewnem. Jest mleczna czekolada tak z 30% kakao. Jest coś jakby rum, kokos, vanilia. Ogólnie aromaty od drewna. Pięknie pachnie, dostojnie. Jednocześnie dużo się dzieje i jest to wszystko fajnie złożone i zbalansowane. Nic się nie narzuca. Smak - Gęste i wyklejające, ale mniej niż Barley Wine. Gładkie, leciutko tylko musuje. Wg mnie drewno też je wygładza. Jest słodko, słodko, dalej konkretna goryczkowa kontra. Kwaśność palona niska. Goryczka: palona 5/10, drewniana 4/10 i minimalnie alkoholowa pewnie 1/10. W smaku dzieje się bardzo dużo dobrego. Smak jest bogaty, złożony, ułożony jednocześnie i zbalansowany. Jest czekolada jakieś 30% kakao, palony słód, spieczone ciasto, kakao z paczki trochę, kukułki, śliwka, minimalnie jakby w popiołek idzie, jest drewno i to co z drewna w aromacie. Ogólnie - To jest piwo, któremu daję 10/10. Już to pisałem wcześniej w zapiskach. Tu nawet piana się zgadza. Jest lacing, obrączka zostaje do końca. Bogate, złożone i zbalansowane jednocześnie. Patrzę w swoje zapiski z różnych degustacji to 10/10 dostały: kosiarz umysłów, Imperium Prunum, Widawa Imperialny Porter, Komes Burbon Oak, Jeszcze bym tu dodał nieopisane: Podbity Śliwką oraz Meteor z Radugi.
  14. # 308 MAIBOCK Brix 18 /17,31°BLG (1.071°SG) 14.12.2024 Po oddzieleniu osadów i chmielin wyszło 21l Do zacierania: Pils Viking 4500g Monachijski II 1000g Wiedeński 1000g Melano CM 200g Parametry: Gęstość początkowa: 17,31 °Blg Goryczka: ok. 30 IBU Barwa: ok. 14,5 EBC Zacieranie: 20l 67-66°C/60min 73°C/20min Wysładzanie 15l Chmielenie: Iunga 5g na zacier Tomyski 3,9%/50g/60min Styrian Golding 3,4%/ 50g/20min Czas gotowania: 90min, odparowanie 5l Dodatki gips 2g, CaCL2 6g Drożdże: Gęstwa W34/70 0,7l Fermentacja : 15.12.24 Start 7,5°C-10-14 13.01.25 Cukier 130g Gęstość początkowa skorygowana: 17.31°BLG (1.071°SG) Gęstość końcowa skorygowana 4.81°BLG (1.019°SG) Pozorne odfermentowanie: 72.22% Rzeczywiste odfermentowanie: 59.17% Ekstrakt rzeczywisty: 7.07°Plato Szacunkowe ABV: 7.24%
  15. Po kilkumiesięcznym okresie obserwcji forum postanowiłem opisać moje przygody z warzeniem. Aktualnie wszystkie przepisy zostały praktycznie skopiowane z forum, wprowadzane przeze mnie modyfikacje były raczej symboliczne. 1. Po otrzymaniu prezentu na Mikołajki - zestawu składającego się z brewkita, plastikowego fermentatora, drożdży przystąpiłem ochoczo do działania. Niestety, nie pamiętam jakiego brewkita użyłem. Ilości Blg nie udało się również zmierzyć z powodu zbicia aerometru. Warzenie jednak było udane, co zdopingowało mnie do dalszych prób - tym razem z zacieraniem. 2. Przepis zaczerpnięty z książki ,, Piwo, wino, nalewki" - Jakimowicz, Klein. skład: pilzneński - 4 kg, monachijski - 1 kg. zacieranie: 61-63 st. C - 45 minut, 71-73 st. C - 25 min. Chmielenie: 60 min 50 gr Marynka , 15 min 35 gr Lubelski. Drożdże: wyeast 1718 Scottish Ale Yeast. Otrzymano 25 litrów - gęstości nie zanotowałem. Fermentacja pierwsza - 12 dni, cicha 2 dni. To była pierwsza i ostatnia warka z cichą, aktualnie stosuję tylko dłuższą burzliwą. Ogólne wrażenie - bardzo dobre, wyważone, intensywne. Wyszło zbyt gorzkie - niestety nie oddzieliłem dokładnie chmielin. 3. Pierwsza porażka - zestaw a`la Grodziskie. Nieciekawe zapachy były od samego początku. Po kilku tygodniach nie nadawało się do picia - stęchlizna. W ,,darze" otrzymał je zbieracz śmietnikowy (spotkałem go wynosząc zabutelkowane piwo na śmietnik). 4.Kolejny przepis z forum skład: pilzneński - 5 kg.. zacieranie: 61st. C - 15 minut, 71st. C - 45 min. Gotowanie: 90 minut Chmielenie: 60 min 40 gr Marynka , 25 min 60 gr Lubelski, 10 min - 20 gr Lubelski. Drożdże: S-04 Otrzymano 23 litry, 13 Blg. Ogólne wrażenie - bardzo dobre. Warka została powtórzona z takim samym efektem (warka 6). 5. Hefeweizen skład: pilzneński - 1 kg, pszeniczny - 3 kg. zacieranie: 45 st. - 15 min, 55 st. - 15 min., 62st. - 40 min., 72st. - 40 min. Chmielenie: 60 min 30 gr Lubelski. Drożdże: WB-06. Otrzymano - 22 litry, 10-11Blg. Ogólne wrażenie - bardzo dobre. 7. Tripel skład: pilzneński - 4,5 kg, monachijski - 0,8 kg, abbey malt - 0,1 kg. zacieranie: 62 st. - 40 min, 72st. - 30 min. Chmielenie: 60 min - 20 gr Magnum, 20 gr Cascade - 15gr., 10 gr Cascade i Saaz - 10 min. Drożdże: S-33 Z powodu zagubionego korka chłodzone na balkonie - na szczęście klimat był po mojej stronie. Otrzymano 12 Blg, 20 litrów. Po kilku dniach dodałem 1 kg cukru rozpuszczony w 1 litrze wody. Aktualnie pracuje.
  16. Dzięki wszystkim za odpowiedzi, przy kolejnej warce będę wysładzał do większej objętości. Mam jeszcze dwa pytania, żeby nie zakładać kolejnego tematu: 1. Czy jest jakaś zalecana strona z przepisami? Chciałbym robić warki na 22-23 l, a większość zestawów jest na 20 l, wiadomo to co robiłem mogę przeskalować, ale w przypadku stylów których nie robiłem, nie mam pojęcia ile i co stosować. 2. Po wczorajszym przeniczniaku, podczas wygotowywania powstało dużo takich zlepów (białkowych?), i zastanawiałem się czy zlać je do fermentora czy potraktować jako straty. Zrobiłem wirek jednak przy dnie one pływały w jakimś litrze brzeczki i nie chciały zdekantować. Stosuję hop spider, więc nie było tam chmielin/przypraw.
  17. Przeczytałem chyba pół forum w tym aspekcie i znalazłem takie oto sposoby. Który waszym zdaniem jest najlepszy, najpopularniejszy? Jakie ryzyko niesie ze sobą każdy z nich? A może są jeszcze inne sposoby, o których nie czytałem, nie wymieniłem, nie znam? 1) Chmielenie w woreczkach muślinowych / damskich pończochach i pończochowych skarpetach 2) Druciak Jana Niezbędnego na końcu rurki w fermentorze w którym było chmielenie na zimno, z którego dekantujemy 3) Pończocha / skarpeta pończochowa na końcu rurki w fermentorze do którego zlewamy 4) Sitko i gaza wyjałwiona / wygotowana pielucha tetrowa pomiędzy jednym a drugim fermentorem 5) ?
  18. Cześć, w niedzielę planuję rozlać piwo do butelek po tygodniu fermentacji cichej. Dodałem chmiel na zimno (50g granulat Mosaic) w woreczku do chmielenia, ale niestety się otworzył i widzę, że coś tam wypłynęło tych chmielin, dlatego chcę przefiltrować piwo za pomocą pończochy, ale może trochę głupie pytanie - jak się za to zabrać? Cichą przeprowadzam w fermentorze bez kranika i zamierzałem przelać to fermentora z kranikiem przed rozlewem. Wiadomo, wężyk igielitowy, ale jak to ma wyglądać z tą pończochą? Zawiązana na drugim końcu i ile miejsca tam powinno zostać? Czy normalnie położyć tę końcówkę na dnie (w celu jak najmniejszego napowietrzenia) - nic się nie stanie? I jak wtedy zaciągnąć piwo (do tej pory zaciągałem ustami, ale teraz będzie tam pończocha)?
  19. 14. Hefeweizen/ Hefeweizen z Mandariną Bavarią /12 BLG/ 9 IBU/ alk. 5% Data warzenia: 02.08.2024 Zasyp: - pszeniczny - 2,5kg - pilzneński - 1kg - pale ale - 1kg (bo miałem resztkę) - płatki owsiane - 0,5kg Zacieranie w 18l wody: 44°C - 25' 67°C - 45' (miało być 63°, ale zaizolowanie garka zrobiło swoje) 72° - 20' 78° - 0 Filtrowane i wysładzane do 24l. Gotowanie 60': 10g Mandarina Bavaria - 50' Schłodzone chłodnicą do 23°C i wystawione na noc na dwór - 20 litrów, 12 Blg. Zeszło do 17°C. Chwilka o drożdżach. Jest to moje trzecie podejście do weizena, a że poprzednie były rozczarowujące (jeden na WB-06, drugi na FM41), to tym razem postanowiłem wypróbować inne drożdże i padło na suchary Bavarian Wheat Gozdawy. Jako że nie spodziewam się po nich cudów (ale muszę zobaczyć efekt), to postanowiłem, że podzielę warkę na pół i 10 litrów nachmielę na zimno Mandariną, licząc na fajne, lekkie, cytrusowe piwo na końcówkę lata. Drożdże zatem uwodnione w 27°C, zadane o godz. 9:30 rano do brzeczki 17°C (chciałem wywołać szok, ale niżej 17° nie udało się zejść) i wstawione do piwnicy w temp. 18°C. Start po ok. 8 godzinach. Następnego dnia z rana fermentor przeniesiony do 21°C, a kolejnego dnia z rana do pokoju z temp. 22° i rosnącą do 24°. O godzinie 20 fermentacja stanęła na 3 Blg, także całość burzliwej pracy drożdży wyniosła lekko ponad 48h. Przez następne 6 dni temp. na wiadrze trzymała się na 24°, a 11.08 warkę podzieliłem na pół i do zlanych osobno 10 litrów wrzuciłem 40g Mandariny Bavarii. Czas chmielenia na zimno - 3,5 dnia. Data rozlewu: 15.08.2024 Nagazowanie: - Weizen podstawowy - 80g cukru i 2g kwasu askorbinowego w 0,5l wody do 2,9v (19,5 butelki) - Weizen z Mandariną - 70g cukru i 2g kwasu askorbinowego w 1l wody (dla wyrównania strat z chmielin) do 2,6v (wyszło jednak 20,5 butelki, więc strat za dużo nie było). Odstawione w 23°C. Może na weekend będzie gotowe do spróbowania. ------------------------------------- 24.08.24. Było gotowe, ale piszę dzisiaj. Na pewno najlepszy weizen spośród dotychczas uwarzonych i będzie powtórka na tych drożdżach, ale tym razem posłucham zaleceń producenta, że drożdże produkują banany powyżej 24°C. U mnie fermentor wskazywał 24 przez raptem pół dnia i banany są, ale mogłyby być bardziej intensywne - następnym razem będę celował powyżej 24°C. Co do wersji z Mandariną - lekka, niskogoryczkowa IPA na pszenicy, więc w moim odczuciu nieco delikatniejsza i tyle - weizen to juz nie jest, chmiel zdominował drożdże. Spoko, ale gdybym wiedział, że weizen wyjdzie fajny, to nie dzieliłbym warki. Co do piany - jak zwykle kiepsko. Nie wiem jak ludzie osiągają ogromną pianę w weizenach. --------------------- 20.09.2024. Bardzo dobry weizen. Nie wiem czy coś bym w nim zmienił. Nawet piana dzisiaj była pokaźna i dość trwała. Fajny zapach, lekka kwasowość, bardzo przyjemne. Ciekawe czy następnym razem drożdże BW11 podołają. ---------------------- 12.10.2024. Skupiłem się na weizenie i pominąłem wersję chmieloną, a to naprawdę świetne piwo. Lekkie, ale intensywne, Mandarina bardzo przyjemna, fajnie współgra z drożdżami, niska goryczka pozbawia piwa szorstkości, czyniąc je bardzo gładkim. Chętnie powtórzę to piwo. Smakuje mi bardziej niż warka #15 czyli IPA na Sabro. Ekstrakt i moc obu niemal identyczne, ale weizen sprawia wrażenie pełniejszego, bardziej mięsistego, ale też lepiej zbalansowanego, tworzy spójną całość, a nie jak może się komuś wydawać dziwny twór czy kakofonię smaków. Polecam.
  20. Witam Mam problem z niską wydajnością przy produkcji piwa. Za sobą mam 3 warki Pierwsza warka 1,2kg słód pszeniczny i 1,2kg słód pilzneński zacieranie z 6l wody w temp około 68 stopni. Pierwsze co leciało podczas wysladzania miało 18blg. Wysładzalem wodą o temp 78 stopni, aż leciało mierzone ballingometrem temp ok 40 stopni i liczone w kalk 2.5blg. Po gotowaniu, whirlpoolu i zlaniu do wiaderka wyszło 8.7l 12blg. Tutaj wydawało mi się, że błędem było dolanie wody (na talerzyk) ponad młóto, zamiast ostatnią partią wody zlać do końca wiaderka, dzięki czemu nie rozrzedzil bym tak bardzo blg w ostatnich litrach. Piwo odfermentowało do 3.9 blg wyszło 16 butelek 3g cukru do 0.5l po 3 tyg dobrze nagazowane i smaczne z średnią pianą Trzecia warka 2.5kg słód pszeniczny i 2.5kg słód pilzneński zacieranie w 15l wody o temperaturze około 67 stopni przez 70min Wodę zagrzałem po czym powoli wysypując słód porządnie rozmieszalem, aby nie było grudek i temperatura ustaliła się na 67 stopni. Mierzyłem tym termometrem cały był zanurzony w płynie https://twojbrowar.pl/pl/akcesoria-piwowarskie/laboratorium/termometr-piwowarski-20-do-110 Po 10ciu minutach gdy sprawdziłem temperaturę to pokazywało 78 stopni, wystraszyłrm się i szybko przemieszalem a termometr po 10 sekundach już pokazywał 64 stopnie... I tak że 2 razy jeszcze. Podgrzewalem i mieszałem z 5/6 razy, aby poprawić wydajność a zacierałem około 70min, po czym podgrzałem do 77 stopni i przełożyłem rondelkiem do wiaderka z wężem z oplotu. Odbierałem w tempie ok 0.9l na minutę, a pierwsze co leciało miało około 16blg. Do wysladzania użyłem 13.5l wody 78 stopni ( wodę mierzyłem wlewając do wiaderka ferm.). Na koniec wysładzania, ostatnią partią wody, nie dolałem ponad młóto, lecz zlałem wszystko do dna, a leciało około 2.5blg na koniec.(że 2 razy mieszałem wierzchnią warstwę młóta aby nie było kanalików ) Potem gotowałem przez godzinę tak aby było widać, że coś się rusza ale bez przesady. Citra 6g na 60min, 8g na 15min i 16g whirlpool (schłodzone w wannie). Po schłodzeniu i przelaniu do fermentora wyszło 18.7l 12.5blg... Jak na 5kg zasypu to biednie a chmielin zostało może litr. Na brewness wpisując końcową ilość piwa i ustawiając wydajność wyszło mi 63%. Ogladam filmy, czytam forum etc. i dalej nie mogę poprawić wydajności. Moje wnioski są takie, że być może to wina złego pomiaru temperatury, albo kwestia wody którą mam ze studni. Pewnie dosyć twarda, bo w czajniku sporo kamienia zostaje. Nie wiem co robię źle, może ktoś mi doradzi albo zauważy moje błędy... Też piwa powinno wyjść więcej w 3 warce, bo dużo wody poszło, może wiaderko ma źle przyklejony nadruk, sam nie wiem. Dodam, że ballingometr w wodzie i temp 20 stopni pokazuje 0blg. Ratunku
  21. Serwus, Pierwsza sprawa: Stopniowo dokupuje sprzet i po chlodnicy padlo na hop spider, ktory bedize docelowo uzywany do odflitrowania chmielin po cichej (najpierw cold crash a nastepnie rurka z druciakiem i ponczocha wlozona do hop spidera). Prosze o polecenie hop spidera do 100zl, ktory bedzie sie dobrze wywiazywac z takiego zadania. Druga sprawa: W ostatniej warce do chmielenia brzeczki wykorzystalem woreczki muslinowe, po warzeniu je przegotowalem a nastepnie dalem do wysuszenia i tu moje pytanie: czy jest sens przejmowac sie kolorem po chmielu? Czy przed nastepna warka wystarczy je przegotowac/odkazic i bedzie wszystko ok? Dzieki za pomoc i pozdrawiam!
  22. Pytanie o przegazowane piwo i co można z tym zrobić? Nie chodzi mi o przyczyny, tę znalazłem - na 99% przesadziłem z surowcem do refermentacji (pozostały procent stanowi ewentualna zbyt wysoka temperatura przechowywania). Piwo nie jest zakażone, smak taki, jak powinien być, w płynie nie ma chmielin, są tylko drożdże, nie było też chmielone na zimno, etc. Ucieczki piwne dotyczyły dwóch butelek trzy tygodnie po rozlaniu, wcześniej problemu nie było. Przeszukałem forum i znalazłem tylko porady odnośnie uchylania kapsla od piwa. No więc uchylenie kapsla spowoduje mi ucieczkę piwa, jeśli go szybko nie zleję do szklanki. Pomyślałem, aby włożyć do zamrażalnika na godzinę, dwie, może krócej, tak aby się porządnie wymroziło, ale woda nie zamarzła. A potem uchylić kapsel. Pytanie, czy dobrze myślę? I jeśli tak, to na ile uchylać? Na minutę?
  23. Przychylam się do opinii, że im więcej chmielu tym lepiej. Nie wiem czy ktoś robił eksperyment, że dzielił warkę na pół, jedną chmielił na zimno, drugą nie i porównał poziom goryczki. Z tego co kojarzę to kalkulator brewersfriend raczej nie dodaje goryczki przy chmieleniu na zimno. Co do "super filtratora" to nie taki diabeł straszny. Na pewno jakieś swoje patenty masz (chętnie poznam), ale rad nigdy dość, więc... ja do wiadra wsadzam IKEowską pokrywkę na patelnię i rzucam chmiel luzem. A do odfiltrowania chmielin u mnie sprawdza się wężyk w druciaku wsadzony wewnątrz hop spidera obciągniętego damską pończochą. Wpierw wyjmuje pokrywkę, na której osadza się ok. połowa chmielu (druga i tak gdzieś bokiem przeleci), a resztę wspomnianym wężykiem w hop spiderze ściągam. Póki co najwięcej 150g/ 20l tak odfiltrowałem i to bez większych problemów.
  24. Proszę wybaczyć jeśli powielam temat ale nie udało mi się znaleźć właściwego wątku poruszającego problem poniższego kosza filtracyjnego. Czy ktoś z Was używa/ł takiego bądź podobnego kosza podczas wysładzania bądź gotowania z chmielem bądź chmielenia na zimno? Zastanawiam się nad kupnem a nie chciałbym wyrzucać pieniędzy w błoto. Używam zwykłego 30 litrowego gara emaliowanego i zwykłych fermentatorów z tworzywa sztucznego (wiader). Jakie macie doświadczenia - warto?
  25. Raf78

    Klarstein brauheld Pro 45 l

    Kilka uwag po kolejnej warce w Kociołku Klarstein Brauheld Pro. 1 raz wykorzystałem metodę zlewania brzeczki jak autor z moich wcześniejszych filmików przy wykorzystaniu pompy. Moim zdaniem pompa zasysa zbyt mocno i sporo brzeczka jest zanieczyszczona osadem zaciągniętym. Oczywiści zastosowałem worek filtracyjny 150 micron. 2 raz chmieliłem bez hopspidera. Po wystudzeniu zamieszałem porządnie, po opadnięciu chmielin/białek na dno zlałem piwo przy użyciu wężyka. Oczywiście też użyłem dodatkowo worka filtracyjnego. 3 raz ta ostania moja warka, to postanowiłem wypróbować metodę podglądniętą u jednego Youtubera. Oczywiście chmielenie bez hopspidera, studzenie brzeczki do temp. 18 stopni, porządne zamieszanie. Po opadnięciu chmielin i białek na dno i widocznym wyklarowaniu brzeczki, odłączyłem szybkozłączkę od zaworu spustowego i powoli rozpocząłem zlewanie brzeczki. Początkową ilość wylałem jako straty, dalej brzeczka leciała klarowna, także dodatkowo użyłem worka filtracyjnego. Mogłem zwiększać przepływ, co nie wpłynęło na klarowność brzęczki. Udało się zlać praktycznie do samego końca pozostawiając niewielką ilość nad chmielinami i osadem. Ten sposób moim zdaniem najlepszy. Będę go praktykował. Muszę popracować nad wydajnością kociołka. Pomimo podobnego ilościowo zasypu, ilości wody, temperatury zacierania ostatnim razem kociołek zaskoczył mnie mniejszą wydajnością z zacierania. Ilości wody do zacierania użyłem zgodnie z kalkulatora na TB. Czy jakość słodów z TB z tej mojej ostatniej dostawy mogła wpłynąć na to ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.