Jump to content

Ordynarne dolewanie burbonu do RIS'a


Recommended Posts

Witam, jako że nie mam zbyt wielu beczek po burbonie a jaram się piwami BA to zastanawiam się czy da się jakoś uzyskać zbliżony efekt "domowymi" sposobami. Otóż mam 20l piwa w stylu Russian Imperial Stout i  niedługo planuję dorzucić do niego kostki dębowe, jednak zamiast efektu lizania dechy wolałbym uzyskać delikatny posmak szlachetnego alkoholu, wanilii itp. nie musi być tak mocno wyczuwalny jak np. w barley wine Dr. Brew aczkolwiek przyznam się że tym piwem się inspiruję. Stąd też pytanie do was, czy dolanie flachy wild turkey/jim'a beam'a poprawi piwo czy je popsuje czy może coś zupełnie innego? Fani kopera powiedzą pewnie że jest to niezgodnie z duchem kraftu ale właściwie czemu? Zastanawia mnie też czy alkohol nie będzie jakiś nieprzyjemny w smaku ale w sumie to 1l czterdziesto procentowego burbonu podbija alkohol o 2%, myślicie że ułoży się o n z czasem w piwe?

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

niezgodnie z duchem kraftu

:D Przecież w tych beczkach i tak chodzi o pozostałość tego alkoholu.

 

Jak nie przegniesz to efekt powinien być dobry, najlepiej przetestuj sobie ilość na jakimś gotowym już Risie, bo 0.5l to może być za dużo na 20l.

 

edit:

Też możesz sobie pomoczyć te płatki w tym alkoholu i dodać całość.

Edited by kantor
Link to comment
Share on other sites

Jeden najpopularniejszy przepisów jest Vanilla Bourbon Porter od Denny Conn. Przepis ma około 250 mL (jak pamiętam) bourbon i jest smaczny. Jest bez sensu dać czipsów albo 'staves' od beczki bo w beczku jest tylko jeden schód w kontakcie piwiem. Jest lepiej dać bourbon bez drewno jak chcesz ten smak.

Link to comment
Share on other sites

Dałem kiedyś 500ml na 20l, zdecydowanie za dużo. Jak dasz 250ml, to powinno w miarę być ok.

Kilka butelek napełniłbym również bourbonem w proporcji jakbyś dodał 500ml/20l żeby zobaczyć jak duża będzie różnica np. po roku leżakowania.

Link to comment
Share on other sites

Ja wanilię w smaku otrzymałem wrzucając na 2tyg cichej 25g płatków dębowych francuskich średnio opiekanych macerowanych miesiąc w ballantinesie, wanilia z czasem mocno słabnie, wrzuciłbym teraz nieco więcej płatków chociaż taki subtelny efekt "w tle" jest również bardzo przyjemny. Poza tym piłem też imperial portera z 400ml Jim Beama dodanym na etapie rozlewu jeśli dobrze pamiętam i był absolutnie genialny.

Link to comment
Share on other sites

u mnie do bourbona kostki oddawały swoje przed dobrych kilka miesięcy zanim efekt był akceptowalny - nie wiem ile chcesz je tam trzymać w piwsku, ale raczej patrzyłbym jak jakieś drobne płatki np. high vanilla, bo to przecież słabszy alkohol stąd wolniejsza ekstrakcja etc.

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie słaby pomysł, taka droga na łatwiznę. Swoją drogą z formalnego punktu widzenia to już nie piwo. Co do tematu raczej zostałbym przy samych płatkach i wydłużył czas ekspozycji.

Link to comment
Share on other sites

Czemu?

 

Chodziło mi o to, że alkohol zawarty w piwie pochodzi tylko i wyłącznie z fermentacji alkoholowej, nie może być dolany. Po dolaniu alkoholu myślę, że najbliżej będzie mu do nalewki. I powiem Ci, że mając taką świadomość wolałbym takiego piwa nie pić. Chociaż pewnie nie byłoby złe.

Link to comment
Share on other sites

250ml/20-25l piwa i juz nalewka...

Ciekawe jak w takim razie sie zapatrujesz na piwa z dodatkiem kawy, soku z owoców albo np. pół kilo laktozy.

Dodatek jak kazdy inny.

 

A witbier to może nie byc piwrm bo może być z ponad 50% składników nieslodowanych

Link to comment
Share on other sites

Jak chcesz mieć dobre nuty beczkowe to nie używaj płatków, tylko kostek w niedużej ilości na kilka miesięcy.

 

Burbon jak najbardziej możesz dodać, tylko 500ml to zdecydowanie za dużo. Ja jak robię podobne rzeczy to zalewam odmierzoną ilość kostek tymi 100-150ml wybranego alkoholu, trzymam tak aż będą potrzebne i potem wrzucam na cichą całość razem z alkoholem.

Link to comment
Share on other sites

No niestety, jakbyś wpadł na pomysł sprzedaży tak wzmacnianego piwa, nie obyłoby się bez banderoli. Co do dodatków niealkoholowych w mojej opinii są ok (chociaż z umiarem - IMO). I proszę weź poprawkę, że to tylko moje zdanie... oprócz tego wzmacniania alkoholem, bo to jednak nie jest tylko moje zdanie, a podziela je o ile się nie mylę również kilka urzędów w Polsce. I ilość nie ma znaczenia, chodzi o symbol.

 

Edyta: dokładnie, piwowar może wszystko, tylko wyraziłem opinię. Też mam risa w planach i na cichą rzucę trochę "drewna".

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Jest taka nalewka: porterówka :). Niestaty nie piłem.

 

 

 

oprócz tego wzmacniania alkoholem

 

Tego nie leje się po to aby wzmocnić piwo [alkoholem] tylko smak.

 

Co do tematu. Robiłem przy RISie tak jak Oskaliber (tylko, że płatki) i efekt wyszedł dość dobry. OK 200 ml alkoholu nie popsuło mi smaku. Za drugim razem będę tylko dłużej macerował.

Link to comment
Share on other sites

No niestety, jakbyś wpadł na pomysł sprzedaży tak wzmacnianego piwa, nie obyłoby się bez banderoli. Co do dodatków niealkoholowych w mojej opinii są ok (chociaż z umiarem - IMO). I proszę weź poprawkę, że to tylko moje zdanie... oprócz tego wzmacniania alkoholem, bo to jednak nie jest tylko moje zdanie, a podziela je o ile się nie mylę również kilka urzędów w Polsce. I ilość nie ma znaczenia, chodzi o symbol.

 

Edyta: dokładnie, piwowar może wszystko, tylko wyraziłem opinię. Też mam risa w planach i na cichą rzucę trochę "drewna".

 

A gdyby na mocy prawa powstała oddzielna kategoria piw wzmacnianych to już mógłbyś sobie pozwolić na skosztowanie takiego trunku? Nawiązuję tutaj do porto czy sherry.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki wszystkim za odpowiedzi, nie spodziewałem się że będzie ich tak dużo  :) spróbuję w takim razie dolać 250ml do większej części piwa a przy butelkowaniu, do kilku butelek doleję jeszcze burbon aby uzyskać stężenia 300ml/20l, 350ml/20l, 400ml/20l, 450ml/20l i 500mk/20l po dłuższym czasie spróbuję trunku i zobaczę czy się ułożył. resztą butelki zaleję kostki dębowe i po jakiś 2 miesiącach wleję wszystko do następnego RIS'a. Jeszcze mam pytanie jakie kostki polecacie - te bardziej zwęglone czy świeże drewno? czy może należy je zmieszać w odpowiednich proporcjach aby uzyskać wszystkie warstwy beczki?

Link to comment
Share on other sites

Najlepiej przetestuj sobie na jakimś gotowym piwie czy nawet 250ml/20l nie będzie za dużo.

Ok, zabutelkuję jedną-dwie butelki i poczekam miesiąc, nigdzie mi się nie spieszy.

 

Dzisiaj pojawił się ciekawy wykład Czesława Dziełaka na temat udrewniania piw. Na kanale Warszawskiego Festiwalu Piwa (youtube).

Dzięki, super, już odpalam.

Link to comment
Share on other sites

 

 

A gdyby na mocy prawa powstała oddzielna kategoria piw wzmacnianych to już mógłbyś sobie pozwolić na skosztowanie takiego trunku? Nawiązuję tutaj do porto czy sherry.

 

Każdym ma jakiś upodobania, jedni bardziej standardowe, inni bardziej "oryginalne". Przy piwie, w cztery oczy, mógłbym jakoś ciekawie rozwinąć temat, bo chyba moje upodobania sięgają dalej niż piwo, ale w skrócie odpowiadając na Twoje pytanie, raczej bym odpuścił degustację takiego trunku. Porto i cherry mają na tyle długą tradycję, że chętnie bym się skusił (jeszcze nie było mi dane). 

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś obecne style uważane za "standardowe", też były "oryginalne" ;)

Taki Tripel (z Twojej metryczki) w sumie to nie aż tak dawno ;)

Edited by kantor
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.