Jump to content

Jak uratować niedogazowane i niedochmielone piwo?


Recommended Posts

Witam,

Moja ostatnia warka #012 Polish Hops Ale, która od dwóch tygodni jest już w butelkach, jest praktycznie bez gazu i bez goryczki. Chcąc uzyskać niski poziom nasycenia dałem tylko 90 gram glukozy, którą rozrobiłem w 680ml wody na 19 litrów piwa, co w efekcie dało piwo praktycznie bez gazu. Do chmielenia używałem woreczka nylonowego 200 mikronów przez co wydajność musiała mocno spaść bo piwo jest praktycznie bez goryczki. Chciałbym jakoś uratować to piwo, bo nie wydaje się być zakażone, jest jedynie mocno słodowe no i jak wspomniałem - bez gazu i goryczki. Przyszło mi do głowy, żeby otworzyć wszystkie butelki i w celu nagazowania piwa wlać ponownie syrop z glukozą i dodać trochę drożdży do refermentacji, bo nie wiem w jakiej kondycji są drożdże które znajdują się w butelce (mogę użyć gęstwę drożdżową właśnie z tego piwa, którą użyłem do kolejnego). Natomiast w celu dodania goryczki mógłbym dodać herbatkę chmielową. Pytanie - czy to ma sens i może uratować piwo? W jakich proporcjach dodać tych składników, żeby z kolei nie przesadzić? Ewentualnie w jaki inny sposób uratować jeszcze to piwo?

Link to comment
Share on other sites

Cześć. 

Czy piwo jest aż tak słabe, że nie dasz rady wypić? Moim zdaniem nie ma co ratować, tylko nie popełniać tych błędów przy następnym warzeniu.

90 gram glukozy powinno dać trochę CO2 w piwie. Może źle rozmieszałeś surowiec do refermentacji? 

Jeśli chcesz koniecznie coś dodać do piwa to lekką brzeczkę gotowaną z chmielem. Jakie ilości to zależy co masz i czego oczekujesz. 

Osobiście bym się nie bawił w dodawanie czegoś do zakapslowanych piw, pewnie bym wypił to piwo jako któreś z kolei, gdzie nie zależy mi już aż tak bardzo na smaku :D, albo przy okazji poczęstował. Jest jeszcze opcja, że się nagazuje. 

Edited by Pindin
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Pindin napisał:

Cześć. 

Czy piwo jest aż tak słabe, że nie dasz rady wypić? Moim zdaniem nie ma co ratować, tylko nie popełniać tych błędów przy następnym warzeniu.

90 gram glukozy powinno dać trochę CO2 w piwie. Może źle rozmieszałeś surowiec do refermentacji? 

Jeśli chcesz koniecznie coś dodać do piwa to lekką brzeczkę gotowaną z chmielem. Jakie ilości to zależy co masz i czego oczekujesz. 

Osobiście bym się nie bawił w dodawanie czegoś do zakapslowanych piw, pewnie bym wypił to piwo jako któreś z kolei, gdzie nie zależy mi już aż tak bardzo na smaku :D, albo przy okazji poczęstował. Jest jeszcze opcja, że się nagazuje. 

Piwo nie jest smaczne, to tak jakby pić piwo bez gazu i bez goryczki. Surowiec do refermentacji rozmieszałem dobrze i dawkowałem strzykawką i tu jedynie doszukiwałbym się, że być może gdzieś się pomyliłem, ale już otworzyłem 3 butelki do tej pory i to samo.

50 minut temu, dziedzicpruski napisał:

Dokładnie, zostaw to na miesiąc dwa, czy pól roku, będzie na pewno lepsze,

ja daje standardowo 60 g (w pszennych max 80g) cukru na 22-23L i jest gut,

nie łapie co tak fajnego jest w mocno nagazowanym piwie.

Ja też nie lubię mocno nagazowanych piw, dlatego chciałem uzyskać mniejsze nagazowanie, ale coś nie poszło.

 

Myślę jeszcze żeby w ramach eksperymentu poświęcić 10 butelek i spróbować je poprawić tak jak opisałem w pierwszym poście, resztę na razie obserwować czy się polepszy.

Link to comment
Share on other sites

W jakiej temperaturze trzymasz to piwo od 2 tygodni? Może w za niskiej? 90g glukozy to nie aż tak mało. Ja do sesyjnych bezstylowców daję ok. 100-120g na 20l i gaz jest w sam raz (do AIP nawet 60g). Poczekaj jeszcze. Nagazuje się. 

Link to comment
Share on other sites

Piwo stoi w piwnicy w stabilnej temperaturze 21 stopni (w piwnicy są nieizolowane rury centralnego ogrzewania, więc temperatura jest stabilna i wysoka). Nawet jeżeli trochę jeszcze się nagazuje, to nadal pozostaje brak goryczki. 10 butelek testowo, w ramach eksperymentu, spróbuję poprawić.

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, redlum napisał:

... Wysyłasz na konkurs? ;)

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka
 

Nie wysyłam, ale piwo w takiej postaci jak teraz, czyli bez gazu i goryczki, jest po prostu nie do picia...

Link to comment
Share on other sites

A ja na Twoim miejscu zrobiłbym eksperyment z 10 butelkami, no może z 5. Miałem kiedyś podobną sytuację z witbierem - coś pomyliłem i również dałem za mało cukru do refermentacji. Dodałem syrop strzykawką i wszystko skończyło się szczęśliwie :) Oczywiście pełna sterylność jak w laboratorium. Możesz pogotować garść chmielu w wodzie, pod koniec dodać cukier i taki syrop zaaplikować do butelek. Oczywiście nie musisz schładzać do 20°C, wystarczy tyle, żeby strzykawka nie parzyła w palce. 

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Henx napisał:

A ja na Twoim miejscu zrobiłbym eksperyment z 10 butelkami, no może z 5. Miałem kiedyś podobną sytuację z witbierem - coś pomyliłem i również dałem za mało cukru do refermentacji. Dodałem syrop strzykawką i wszystko skończyło się szczęśliwie :) Oczywiście pełna sterylność jak w laboratorium. Możesz pogotować garść chmielu w wodzie, pod koniec dodać cukier i taki syrop zaaplikować do butelek. Oczywiście nie musisz schładzać do 20°C, wystarczy tyle, żeby strzykawka nie parzyła w palce. 

Dokładnie tak chcę zrobić - otworzę 10 butelek i strzykawką dodam syrop z glukozą i chmielem. Będę to jednak musiał schłodzić, bo zamierzam dodać małą łyżeczkę gęstwy drożdżowej. Na koniec zakapsluję ponownie, zamieszam butelką i odstawię w bezpieczne miejsce.

Link to comment
Share on other sites

Nie ma potrzeby dawać gęstwy. 2 tygodnie to drożdże masz w butelce jeszcze w dobrej kondycji. Pamiętaj - im więcej operacji tym większa możliwość że coś wleci z powietrza.

Link to comment
Share on other sites

Więc zrobiłem tak:

Zagotowałem 0.5 litra wody i dodałem 10 gram chmielu Iunga 12.9%. Całość gotowałem 30min. Po opadnięciu chmielu zlałem 200ml i rozpuściłem 20 gram glukozy. Całość ostudziłem i dodałem pół łyżeczki gęstwy drożdżowej FM52. Następnie otworzyłem 10 butelek piwa, odlałem z każdej butelki trochę z szyjki i strzykawką dolałem po 20ml "mikstury". Całość ponownie zakapslowałem i potrzasnąłem butelkami, żeby się wymieszało. Wszystkie butelki odłożyłem w bezpieczne miejsce - to znaczy zamknąłem w wiadrze w piwnicy. Po tygodniu zamierzam otworzyć testowo jedną butelkę. Opiszę w tym wątku co z tego wyszło.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 19.11.2017 o 17:20, damian_zg napisał:

Więc zrobiłem tak:

Zagotowałem 0.5 litra wody i dodałem 10 gram chmielu Iunga 12.9%. Całość gotowałem 30min. Po opadnięciu chmielu zlałem 200ml i rozpuściłem 20 gram glukozy. Całość ostudziłem i dodałem pół łyżeczki gęstwy drożdżowej FM52. Następnie otworzyłem 10 butelek piwa, odlałem z każdej butelki trochę z szyjki i strzykawką dolałem po 20ml "mikstury". Całość ponownie zakapslowałem i potrzasnąłem butelkami, żeby się wymieszało. Wszystkie butelki odłożyłem w bezpieczne miejsce - to znaczy zamknąłem w wiadrze w piwnicy. Po tygodniu zamierzam otworzyć testowo jedną butelkę. Opiszę w tym wątku co z tego wyszło.

Po tygodniu piwo już się nagazowało, chociaż poziom nagazowania jeszcze dość niski. Zwiększyła się goryczka, która na razie jest dość "piekąca" w przełyku - przypomina to trochę mocną gumę miętową, która świeżo wzięta do ust puszcza na początku sok, który lekko pali w przełyku. Być może goryczka z czasem się jeszcze ułoży. Ogólnie eksperyment udany i poprawił nieco piwo. Na razie żadnych granatów nie było.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.