Jump to content

Doprecyzowanie - etapy


Kluner

Recommended Posts

Witajcie,

 

Brzeczka wystartowała książkowo po 10-12h. Fermentuje miarowo ("bulka" raz na ~8 sekund (drugi dzień burzliwej)). Piwo West Coast IPA.

 

Sporo czytam na forum i nie tylko i różne, często sprzeczne informacje się przewijały - zależy mi na uporządkowaniu mojego zamysłu, planu na dalszy przebieg warzenia:

 

(31.01 - ZADANIE DROŻDŻY)

 

6.02 - ZLANIE NA CICHĄ (Od teraz temperaturę będę podnosił stopniowo z obecnych 19-20 stopni do 22-23) (Zlanie oczywiście pod warunkiem, że BLG będzie w porządku).

 

10-11.02 - ZACHMIELENIE NA ZIMNO (Dla ułatwienia chciałbym chmiel wrzucić w woreczkach muślinowych - chmielu będzie łącznie 100g, więc pewnie w 2 woreczkach. Czy to dobry pomysł? Jeśli tak to może nie zlewać na cichą i wrzucić chmiel do tego samego fermentora początkowego?

 

13-14.02 - BUTELKOWANIE (Tutaj przez około tydzień potrzymam piwo w tej samej temperaturze (22-23 stopnie), a później na kolejny tydzień do niższej temperatury - i właśnie jakiej najlepiej? 

 

Z góry dziękuję za opinie czy wszystko dobrze poukładałem.

Pozdrawiam


 

Link to comment
Share on other sites

Zlewanie na cichą po tygodniu to chybiony pomysł - można odpuścić całkowicie (chyba, że chcesz zbierać gęstwę, wtedy ewentualnie przed chmieleniem można przelać).

Jakie to drożdże? 19-20°C od początku fermentacji to dla wielu szczepów może być nieco za wysoko.

Chmielenie na zimno - w woreczkach może nieco stracić na aromacie, choć nieco łatwiej będzie pewnie odfiltrować chmiel. Pamiętaj, żeby dobrze zdezynfekować woreczki. Chmielić możesz w momencie, gdy jesteś pewien, że fermentacja się zakończyła (nie spada blg).

Schłodzenie na koniec (cold crash) na pewno pomoże w oddzieleniu chmielin - im niższa temperatura, tym lepiej, oczywiście bez zamrażania piwa.

 

Link to comment
Share on other sites

Ja też odradzam woreczki bo i tak przez nie przechodzi pył chmielin (chyba, że mówisz o szyszkach). Wrzuc granulat normalnie do piwa i zrob cold crash na koniec, ewentualnie jak nie masz gdzie schłodzić całego fermentora na kilka dni to możesz przefiltrować piwo przez  4 warstwy ponczoch dziecięcych. Kupuje takie biale i gęste, odcinam nogawki,skladam 4 nogawki jedna w druga i przez tak otrzymany filtr przelewam powoli piwo do innego fermentora. Czasami przy dużej ilości chmielin w połowie przerywam przelewanie , pozbywam się mułu chmielowego dobrze wyplukujac pończochy,  znów gotuje je z 10min i dokanczam proces. do innego fermentora oddzielając w ten sposób chmieliny. Oczywiście przed 1 użyciem pończochy kilkukrotnie wygotowuje i wylewam wodę.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, punix napisał:

Zlewanie na cichą po tygodniu to chybiony pomysł - można odpuścić całkowicie (chyba, że chcesz zbierać gęstwę, wtedy ewentualnie przed chmieleniem można przelać).

Jakie to drożdże? 

Wszystko rozchodzi się właśnie o zasadność w tym przypadku zlewania na cichą - niby przy Chmieleniu na zimno powinno się to robić i trochę nie mogę wyłapać dlaczego. W sensie dlaczego od razu do obecnego fermentora nie wrzucać chmielu na zimno, tylko najpierw zlać całość na cichą? Gęstwy nie będę zbierał. 

Drożdże US - 05. 

 

Czy po cold crashu jak zabutelkuję piwo z cukrem to drożdże po takim ochłodzeniu normalnie funkcjonują i gazują piwo? 

 

Link to comment
Share on other sites

Są ewentualne dwa powody zlewania na cichą przy chmieleniu na zimno. Zbieranie gęstwy oraz mówi się również o obklejaniu chmielu przez drożdże, co miałoby skutkować słabszym aromatem - u siebie tego nie zaobserwowałem, w internecie zdania są podzielone, choć chyba większość skłania się do tego, że nie jest to znacząca różnica (o ile w ogóle).

Dla tych drożdży sugerowałbym niższą temperaturę na początek - raczej w okolicy 17-18°C.

Piwo spokojnie się nagazuje, co najwyżej potrwa to nieco dłużej.

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, Kluner napisał:

Myślę, że tak zrobię - nie będę zlewał na cichą. Po tygodniu sprawdzę blg i później za kilka dni. Jak będzie w miejscu to zachmielę na zimno - > cold crash i do butelkowania. 

 

WC IPA - więc pewnie tak z 16°Blg? Nie spieszyłbym się tak z pierwszym pomiarem i dał ze 2 tygodnie.

Ile litrów, jakiego blg planujesz?

Link to comment
Share on other sites

Jako pierwsza warka jest to zestaw na bazie ekstraktów i powinien mieć 14 blg. (wyszło bliżej 13 ufając areometrowi, choć na czystej wodzie pokazywał 0). (Kolejna własna AIPA będzie ciut powyżej 16blg.)

W teorii powinno wyjść 1/4 początkowego blg, ale zobaczymy na ilu wystopuje. Prawdopodobnie poszalałem z drożdżami i dałem trochę za dużo ~1.5 paczki ~18g, ale mam nadzieję, że jakoś negatywnie to nie wpłynie. 

Póki co jest nieco poniżej 22L (Myślałem, że więcej wyparuje podczas gotowania, stąd też pewnie niższe blg początkowe).

'

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Kluner napisał:

Jako pierwsza warka jest to zestaw na bazie ekstraktów i powinien mieć 14 blg. (wyszło bliżej 13 ufając areometrowi, choć na czystej wodzie pokazywał 0). (Kolejna własna AIPA będzie ciut powyżej 16blg.)

W teorii powinno wyjść 1/4 początkowego blg, ale zobaczymy na ilu wystopuje. Prawdopodobnie poszalałem z drożdżami i dałem trochę za dużo ~1.5 paczki ~18g, ale mam nadzieję, że jakoś negatywnie to nie wpłynie. 

Póki co jest nieco poniżej 22L (Myślałem, że więcej wyparuje podczas gotowania, stąd też pewnie niższe blg początkowe).

'

1,5 paczki na 22L to na pewno nie jest za dużo.

Link to comment
Share on other sites

Może ja starej daty jestem ale czemu dajecie 1,5 paczki drożdży? Czemu nie 2? Co zrobisz z tą połówka?
Nie wiem czemu ale dla mnie najcenniejsze poza produktami do warzenia jest przede wszystkim czas i moja praca... Opłaca się przyoszczędzić pół paczki drożdży? A jeśli przez brak tej połówki warka się spieprzy? Nie żal tych półtorej co dałeś? Czasu? Słodu i chmielu? I gdzie tu oszczędność?

Wysłane z mojego BLA-L09 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Absolutnie nie chodziło o oszczędność - na bazie mojego niewielkiego jeszcze doświadczenia miałem informację, że za dużo drożdży również nie jest dobrą drogą. Dodana porcja była próbą wyliczenia właściwej ilości. Na podstawie różnych kalkulatorów oraz przepisów, książki. Na ten moment nie mam porównania jak w praktyce wpłynęła by zbyt duża ilość na smaki i czy mowa tutaj o ciut za dużo czy o kilkukrotnym przeskalowaniu, dlatego też stwierdziłem, że dodam tyle ile mniej-więcej wychodziło. (owszem niestety te niecałe pół paczki na straty)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.