Oskaliber Posted November 16, 2012 Share Posted November 16, 2012 Czytałem kilka miesięcy temu gdzieś na forum, że zbyt długie chmielenie na zimno nie jest zalecane. Teraz nigdzie nie mogę tej wypowiedzi odnaleźć i nie znalazłem żadnych podobnych. Stąd moje pytanie: 1. Czy zbyt długie chmielenie na zimno może mieć jakieś negatywne skutki? Będę zmuszony zrobić 2 tygodniową cichą mojego nadchodzącego AIPA i tyle też by ten chmiel tam siedział, bo przez ten czas nie będę miał w ogóle dostępu do piwa. 2. Chmielić na zimno będę chmielem z tych samych woreczków, z których będę korzytał podczas chmielenia normalnego, a więc będą już otwarte. Czy taki chmiel narażony przez tydzień, od warzenia do przelewania na cichą, na działanie tlenu może zwiększyć jakoś ryzyko infekcji? Mam zamiar odsypać tyle ile potrzebuje do chmielenia przy gotowaniu, następnie zawinąć woreczek i przechowywać bez żadnego wsadzania paluchów itp. Czy lepiej taki otwarty woreczek trzymać w lodówce czy w temp. pokojowej? Link to comment Share on other sites More sharing options...
leszcz007 Posted November 16, 2012 Share Posted November 16, 2012 ad1. ja czasem chmielę na zimno w kegu i chmiel tam leży miesiąc i nie ma efektów ubocznych - daję go o 1/3 - 1/2 mniej niż do chmielenia na cichej. ad2. chmiel zawiń i wsadź do lodówki (a najlepiej zamrażarki), może tak leżeć, nic mu nie będzie. Przed chmieleniem na zimno i tak musisz go jakoś zdezynfekować (zaparzyć, ClO2), niezależnie czy go wcześniej otwierałeś czy nie. Ja przynajmniej tak robię. Chmiel nie jest sterylnym produktem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
josefik Posted November 16, 2012 Share Posted November 16, 2012 (edited) ad2. Przed chmieleniem na zimno i tak musisz go jakoś zdezynfekować (zaparzyć, ClO2), niezależnie czy go wcześniej otwierałeś czy nie. Ja przynajmniej tak robię. Chmiel nie jest sterylnym produktem. Moim zdaniem zupełnie zbędna operacja, jedynie trzeba zadbać dodając w woreczkach aby zatopić chmiel w piwie choć i to nie zawsze u mnie się udaje, mimo tego żadne piwo się nie zepsuło, a od zeszłego roku chmielę tak w zasadzie każda warkę. Edited November 16, 2012 by josefik Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qxa Posted November 16, 2012 Share Posted November 16, 2012 (edited) Też chmieliłem ostatnio witbiera na zimno i mimo że pierwszy raz nic złego się nie przytrafiło. Wsadziłem chmiel do skarpetki dla pań z biedronki, naciąłem drutu z ko jako obciążnik i do skarpetki, i chlup. Beż żadnego odkażania Super sprawa Edited November 16, 2012 by Qxa Link to comment Share on other sites More sharing options...
Oskaliber Posted November 16, 2012 Author Share Posted November 16, 2012 Z tego co poczytałem nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby chmiel w granulacie rozsypać luzem, a potem przy przelewaniu lać przez jakąś pończochę, więc tak chyba zrobię. @up. Skarpety i drutu też nie odkażałeś? Link to comment Share on other sites More sharing options...
wyvern Posted November 16, 2012 Share Posted November 16, 2012 (edited) Mi się raz zdarzyło póki co na zimno chmielić bez żadnych dezynfekcji i taki lekki biały osad powstał (nie jak błona, raczej jak rozsypany pył). W smaku i zapachu nic nie stwierdzono. Edit: Co prawda nie chmielenie, tylko przyprawianie korzeniami robiłem jeszcze, bez odkażania - w tym wypadku nic nie było wizualnie nawet widoczne. Edited November 16, 2012 by wyvern Link to comment Share on other sites More sharing options...
eslord Posted November 16, 2012 Share Posted November 16, 2012 (edited) Ja chmiele na zimno dosc czesto. Sypie szyszki bezposrednio do fermentora bez odkazania czy innych zabiegow majacych na celu zabicie flory, jak dotad obylo sie bez infekcji mimo ze klopociki typu zatkana rurka w kegu, przepompowywanie piwa + filtracja i ponowne napelnianie kega zdarzaly sie. Jesli chodzi o to jak dlugo mozna chmielic, to wydaje mi sie ze to jest indywidualna sprawa kazdego, jak dla mnie zbyt dlugie "moczenie szyszek" zabija glowne cechy aromatu dla danego chmielu czyt. przemacerowany chmiel ujmuje swiezosci w gotowym piwie. Edited November 16, 2012 by eslord Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kazimierz_W Posted November 16, 2012 Share Posted November 16, 2012 Panowie, odkaża się woreczek muślinowy oraz kamień (obciążenie). Chmiel z natury odkaża się sam i piwo (stąd IPA). Jeśli nie stosujecie woreczka (skarpety), to warto zastosować żelatynę na ostatnie 2-3 dni. Stosowanie chemii (CLO2) do chmielu to chyba raczej zbrodnia. Nie wszystkie chmiele nadają się do tej operacji, na goryczkę wpływu to nie ma. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qxa Posted November 17, 2012 Share Posted November 17, 2012 Mi się raz zdarzyło póki co na zimno chmielić bez żadnych dezynfekcji i taki lekki biały osad powstał (nie jak błona, raczej jak rozsypany pył). W smaku i zapachu nic nie stwierdzono. Edit: Co prawda nie chmielenie, tylko przyprawianie korzeniami robiłem jeszcze, bez odkażania - w tym wypadku nic nie było wizualnie nawet widoczne. Ja mam taką białawą zawiesinę w butelkach, myślałem z początku że się zocciło (wcześniej miałem coś takiego w zepsutym piwie) ale to ku mojemu zdziwieniu okazało się wyśmienite A skarpetek i drutów nie odkażałem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
rtyqwe Posted November 17, 2012 Share Posted November 17, 2012 Oskaliber! Nie będę pisał co odkażać, a co nie. Natomiast na pewno przy przelewaniu do butelek nie używaj do cedzenia pończochy ani tym podobnych wynalazków - załóż najlepiej na kranik filtrator z oplotu (odkażony oczywiście - a jednak się nie dało nie wspomnieć ) i spokojnie nalewaj. Mówię, bo już to (i pończochę i filtrator) trenowałem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
dziedzicpruski Posted November 17, 2012 Share Posted November 17, 2012 a w czym jest lepszy oplot od pończochy,bo na pewno trudniej go odkazić . Link to comment Share on other sites More sharing options...
polter Posted November 17, 2012 Share Posted November 17, 2012 Pończocha bardziej fetyszyzmem zalatuje Link to comment Share on other sites More sharing options...
ster Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Czytając ten wątek trochę się nagrzałem na chmielenie na zimno. Do tej pory nigdy nie stosowałem tej metody. Jezeli chmielimy na zimno to brzeczka po wysłodzeniu ma być tylko zagotowana i koniec? Chmiel dajemy do cichej czy burzliwej? Jeżeli można jakieś linki. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Swiaderny Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Czytając ten wątek trochę się nagrzałem na chmielenie na zimno. Do tej pory nigdy nie stosowałem tej metody. Jezeli chmielimy na zimno to brzeczka po wysłodzeniu ma być tylko zagotowana i koniec? Chmiel dajemy do cichej czy burzliwej? Jeżeli można jakieś linki. Chmielenie na zimno odbywa się po fermentacji burzliwej, ~tydzień przed rozlewem. Wtedy są najmniejsze straty aromatu chmielu. Jest to etap dodatkowy przy klasycznym warzeniu i fermentacji piwa, tj. podczas warzenia chmielimy standardowo (na goryczkę - na smak - na aromat). Metoda ta daje kapitalny aromat chmielowy, którego nie uzyskamy inaczej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
ster Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Dzięki Swiaderny. Jakoś nie bardzo pasowało mi gotownie brzeczki bez chmielu. Ale kto pyta ten wie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
wyvern Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Jezeli chmielimy na zimno to brzeczka po wysłodzeniu ma być tylko zagotowana i koniec? Chmiel dajemy do cichej czy burzliwej? Jeżeli można jakieś linki. Chmieli się normalnie, na zimno to jest dodatkowe chmielenie. Na cichej się to robi. A link można samemu znaleźć na wiki: http://www.wiki.piwo.org/Chmielenie#Chmielenie_na_zimno Link to comment Share on other sites More sharing options...
ster Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Pytanie po prostu jest łatwiejsze od szukania. Lenistwo jest motorem postępu. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Oskaliber Posted November 24, 2012 Author Share Posted November 24, 2012 Przelałem AIPA na cichą kilka godzin temu i dodałem ten chmiel na zimno. Póki co widzę patrząc z zewnątrz na fermentor, że granulki się rozpuściły, ale całe chmieliny sprawiają wrażenie pływania na powierzchnii. To normalne i nie ma się czym martrwić, czy może opadną z czasem czy może powinienem panikować? I przy okazji druga sprawa. Kiedyś zamawiając pierwszy sprzęt do warzenia kupiłem jakieś woreczki muślinowe do gotowania chmielu, których nigdy nie użyłem. Czy takie coś nada się do przelewania potem piwa zamiast pończochy, czy nie za bardzo? Link to comment Share on other sites More sharing options...
longmen Posted November 24, 2012 Share Posted November 24, 2012 chmieliłem IPA z BA na zimno i też ten sam efekt - granulat się rozpuścił po zalaniu piwem (bo wsypałem do fermentora pustego -bałem się że się nie rozpuści) i częściowo pływał zawieszony na powierzchni i częściowo na dnie po 2 tyg cichej. Spanikowany wygotowałem pieluchę i durszlak w dużym garnku ( a w zasadzie wydezynfekowałem na parze) i z pomocą córki wyłapałem chmiel przy przelewaniu na cichą. Piwo 4 tydzień w butelkach i jest OK. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Stasiek Posted November 25, 2012 Share Posted November 25, 2012 całe chmieliny sprawiają wrażenie pływania na powierzchnii. To normalne i nie ma się czym martrwić, czy może opadną z czasem Większość opadnie, ale na pewno nie wszystkie. Kiedyś zamawiając pierwszy sprzęt do warzenia kupiłem jakieś woreczki muślinowe do gotowania chmielu, których nigdy nie użyłem. Czy takie coś nada się do przelewania potem piwa zamiast pończochy, czy nie za bardzo? Nie za bardzo. Za duże oka są w tych woreczkach żeby zatrzymać drobinki chmielu. Link to comment Share on other sites More sharing options...
marek80 Posted November 25, 2012 Share Posted November 25, 2012 Jeśli stosuję tylko burzliwą fermentację, czy chmielenie na zimno ma sens? Ewentualnie od jakiego poziomu Blg należy wrzucić chmiel ( w stosunku do początkowego)? Link to comment Share on other sites More sharing options...
dziedzicpruski Posted November 25, 2012 Share Posted November 25, 2012 ma,jak już ustanie fermentacja, czyli piana opada i sypiesz. Link to comment Share on other sites More sharing options...
5k18a Posted November 25, 2012 Share Posted November 25, 2012 A co sądzicie o herbatce chmielowej? mam lekko niedochmieloną warkę. Chcę w prosty sposób uzyskać większą goryczkę i aromat. Z tego co czytałem są dwie metody zaparzania. Jedna to gotowanie chmielu w wodzie, druga to odebranie około 2l brzeczki z fermentatora i zagotowanie (na etapie cichej), zaparzenie chmielu i wlanie nachmielonej brzeczki z powrotem do fermentatora. Czy lepiej zastosować granulat lub szyszki? Za 2-3 dni pewnie będę zlewał na cichą i chcę się przygotować. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mrblaha Posted January 13, 2013 Share Posted January 13, 2013 Szybkie pytanie- czy ktoś z dobrym skutkiem sypał chmiel na zimno bez przelewania na cichą? Mam 50l AIPy, a druga beczka w dośc niespodziewanych okolicznościach pożegnała się z browarem. Nie chce rozlewać na dwa fermentory, bo nie nachmielę równo i będę miał dwa piwa- stąd pytanie- czy po prostu po burzliwej można sypnąć granulatem po powierzchni? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mariusz_CH Posted January 13, 2013 Share Posted January 13, 2013 Gdzieś na forum było, że można, ale na powierzchni? Jakiś worek z obciążnikiem bym reflektował. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now