Kupiłem własnie stary domek z piwnica i zamierzam tam urządzic sobie kącik piwowarski coś tam sie już kiedyś w to bawiłem w bloku, ale od wiosny chce ruszyć na powazniej. Póki co czytam i się oswajam z klimatem
Czyli jesteś człowiekiem. Bardzo się cieszę, że wrażenia wyrażone pod jednym z Twoich postów okazały się mylne.
Powodzenia w warzeniu, w forumowaniu i w adaptacji piwnicy (na forum jest kilka takich adaptacji udokumentowanych m.in. fotograficznie - jak też dasz radę sie podzielić byłoby super).
Różnica w barwie między pierwszym a drugim zlewaniem najczęściej wynika z zawiesiny drożdży i osadów w pierwszej partii – stąd wydaje się bardziej mętna i „zabłocona”. Gdy woda i osady opadną, piwo wygląda klarowniej i bardziej bursztynowo. Jeśli zależy Ci na czystszej barwie, warto zastosować klarowanie (np. żelatyną) lub cold crash, żeby osady szybciej opadły przed butelkowaniem.