Mam dziwna sytuację z ostatnią warką gdyż, po 9 dniach burzliwej:
pierwsze 4 dni z kontrolerem temperatury który zbijał temp do ustawionych 19C,
kolejne 5 dni na wyłączonej lodówce, tak by temperatura ustabilizowała sie do otoczenia (około 17-18C)
gdy fermentacja ustała, piana opadła a piwo zaczeło sie klarować, podpiąłem pas grzewczy ( b często tak robię by miec pewnosc że wszystko jest przefermentowane)
piwo znów zaczało fermentować, tylko tak normalnie burzliwie na 2-3cm piany... normalnie w szoku byłem jak to zobaczyłem.
Panowie co poszło nie tak?