Skocz do zawartości

roberto_g

Members
  • Postów

    188
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez roberto_g

  1. No i super. A ile lejecie do fermentora? Wydaje mi się, że 1 litr z tymi 4 gramami wystarczy i poterm mieszać, mieszać. Czy tak?
  2. Hmmm... czyli po czystym nadwęglanie sodu nie trzeba płukać, tak? To jasne że kupię z 1 kg na Alledrogo. Czy możesz się podzielić jeszcze wiedzą jak go używasz? Proporcje itp?
  3. Faktycznie, jest napisane na pudełku, że zawiera nadwęglan sodu... Nie zobaczyłem bo szukałem na etykietce "skład", a o nadwęglanie sodu było trochę w innym miejscu. No dobrze, z tego co piszecie to się Odplamiacz Oxi Vanish powinien się nadawać, ale raczej trzeba po tym płukać. To mam jeszcze pytanie: czy płuczenie wodą przegotowaną, czy kranówką? Oczywiście chodzi mi o sterylność. Tak sobie się zastanawiam, że jeśli miałbym dokładnie płukać przegotowaną fermentory i resztę sprzętu, to musiałbym gotować chyba ze 20 litrów wody. Z drugiej strony jak trzeba to będę gotował. No chyba że nie trzeba... Jak sądzicie? Robert
  4. Zastanawiam się czemu piszecie nadwęglan sodu skoro nie ma go wypisanego w składzie tego mojego środka? No chyba, że "nadwęglan sodu" i "związki na bazie tlenu" to jest to samo. A taki Oxi piwowarski to jest właśnie czysty nadwęglan sodu?
  5. Witajcie, Wspominacie na różnych wątkach o Oxi z Biedronki. Przy okazji wpisałem na listę zakupów żonie i mi kupiła. Ale czy to na pewno ten, o którym Wy wspominaliście, czy on się nadaje? Poniżej zdjęcia, jest tam też załączony skład. To co budzi moją ewentualne podejrzenia to nazwa Vanish. Z drugiej strony to w składzie 30% związki na bazie tlenu, czyli chyba to co powinno być. Pozdrowienia, Robert
  6. Dałem jedną warstwę. Hmmm, jakoś mi się wydawało, że tej izolacji to wystarczy naprawdę niewiele. Bo w końcu nie chodzi tu o izolowanie z -15C na +20C (jak to jest w domu jednorodzinnym), tylko o różnicę kilku stopni. A jaka byłaby Twoim zdaniem odpowiednia izolacja? Bo na budowie była też i grubsza ;-) Robert
  7. Witajcie, To na koniec się podzielę się radosną nowiną ;-) Rano o 7.00 pojechałem na pobliską budowę, załatwiłem styropian 2cm i zmontowałem sześcian na fermentor. Tak więc od rana chłodzi się z dwoma butelkami pet i mam nadzieję, że jutro rano dojdzie do 12-13C. Butelki oczywiście wymieniam dwa, trzy razy dziennie. Dzięki za wsparcie i do następnego razu :-)
  8. Minęła tak naprawdę dopiero doba fermentacji,a drugi dzień zaczął się dopiero teraz. No wiesz, to nie było tak do końca źle przemyślane, gdyż specjalnie przez noc trzymałem w domu w 21C, a to po to, aby dobrze ruszyła fermentacja z suchych drożdży. Zgodnie z poradą bardziej dośwaidczonych kolegów. Natomiast dzisiaj rano dopiero zniosłem do garażu. Więc może nie jest jeszcze tak późno. Wrzuciłem do zamrażalnika dwie butelki 2l, do rana się schłodzą i może coś tam jeszcze zdążę obłożyć przed pracą - w kartonowym pudle. A po pracy mogę zrobić lodówkę ze styropianu. Czy ma to wg Was sens?
  9. Dzięki wielkie za poradę. A co o tym sądzą inni forumowicze? Im więcej opinii tym będziemy mądrzejsi :-) Robert
  10. Witajcie ponownie. Warka (Bitburger na W34/70) już w garażu i mam jeden problemik. Otóż garaż mam podziemny (pod blokiem) i termperatura tam waha się od lata do zimy od +22 do +2C. Czekałem na zimniejsze dni, aby zrobić pilsa i zrobiłem właśnie w ten weekend widząc, że na zewnątrz temperatura regularnie poniżej 10C. Niestety okazało się, że w garażu spada wolniej niż myślałem i dzisiaj jest tam 16C. Mam drugi dzień fermentacji więc brzeczka cielpejsza niż otoczenie i na fermentorze mam 18C, czyli za dużo... Co robić?: 1. Pozostawić jak jest, bo przez pierwsze dwa/trzy tygodnie 16C będzie ok, a potem garaż się schłodzi do 12C, bo przyjdzie porządna jesień. Na dojrzewanie w butelkach za 5-6 tygodni to może będzie nawet poniżej 10C. 2. Wynieść dzisiaj fermentor na balkon - tam będzie na pewno znacznie chłodniej, bo w nocy nawet 6-8C, ale za to będą wahania temperatury pomiędzy dniem, a nocą. I to dość duże bo w dzień ma dochodzić do 17. Jeszcze doczytałem o awaryjnej budowie pojemnika ze styropianu, do którego można by wrzucać zamrożone butelki. No jak będzie trzeba to mogę coś takiego skonstruować, ale jeśli mi odpiszecie, że np. wariant 1 jest też jak najbardziej ok to oczywiście wolę sobie odpuścić prace "budowalno/montażowe" :-) Czekam na Wasze porady. Pozdrawiam serdecznie, Robert
  11. Zdecydowanie nie wiem lepiej, dlatego pytam. Na razie widzę, że wśród fachowców przeważa opcja startera, czekam na ewentualne inne opinie, a w razie czego to schłodzę wcześniej brzeczkę na ewentualny starter :-) Robert
  12. Jeszcze się zastanawiam i łącząc dwa fakty: 1. Przy wrzuceniu bezpośrednio do fermentora połowa drożdży podobno ginie 2. Producent pisze na opakowaniu, że wrzucać bezpośrednio do fermentora dochodzę do wniosku, że skoro producent każe wrzucać do fermentora i wystarcza to na 20/30 litrów to po uwodniedniu powinno spokojnie wystarczyć na 30/40 litrów. Co o tym sądzicie?
  13. Hej, teraz zobaczyłem dopiero Twój wpis Kolomar. A może całą brzeczkę przenieść do garażu (14C) a starter przez noc w domu?
  14. Uwodnienie to wiem i tak planowałem. Ale sądzisz, że jednak starter by się przydał, tak? A jakbyś go proponował? Po prostu odlać z 1 litr brzeczki i do niej wlać uwodnione drożdże na powiedzmy 12 godzin? Robert
  15. A ja mam trochę inne pytanie. Nastawiam dzisiaj pilsa na drożdżach suchych W34/70. Wyszło mi więcej brzeczki niż planowałem bo aż 36 litrów. Zastanawiam się, czy wystarczy jeśli drożdże uwodnię i zadam, czy też powinienem najpierw je rozmnożyć. Wg opisu na ich opakowaniu to saszetka jest na 20/30 litrów. Wydaje mi się, że uwodnienie i zadanie na 36 litrów nie powinno być problemem, a jakie jest Wasze zdanie? Czy nie będzie drożdży za mało? Robertus
  16. Czyli nawet burzliwą robisz z kranikiem. Hmmm... a więc może to jakiś przesąd z tymi zakażeniami od kranika. To by mi odpowiadało :-) Czekam jeszcze na zdanie innych forumowiczy. Robertus
  17. Klasyczny chyba wariant to dwa fermentory: jeden z kranikiem, drugi bez. Burzliwą przeprowadzamy w fermentorze bez kranika. A jeśli chodzi mi o cichą to widzę tu dwa warianty: 1. przelewamy do fermentora z kranikiem i tyle 2. przelewamy na chwilę do tego z kranikiem, potem sterylizujemy ten bez kranika, przelewamy do niego piwko i cichą przeprowadzamy ostatecznie w tym bez kranika Zaletą podobno drugiego wariantu jest to, że jest mniejsze ryzyko infekcji, gdyż zakamarki przy kraniku są trudne do sterylizacji. Ale zdecydowanie wadą tego wariantu jest więcej pracy przy sterylizacji i przelewaniu. Wolałbym oczywiście wariant 1 jako mniej żmudny. A Wy jak robicie? Czy faktycznie wariant 1 jest niebezpieczny i należy go unikać? Pozdrawiam, Robertus
  18. Dzięki wielkie za odpowiedź. Hmmm... jestem zaskoczony z tymi grzybami. A to w takim razie ciekawe jak jest z innymi metodami odkażania i z ich skutecznością, np. z OXY. Ale faktycznie strach zawierzyć tylko ozonowaniu fermentora. Ewentualnie zrobię test na butelkach, np. na 10 sztukach. Pozdrawiam, Robertus
  19. Witajcie, W celu odgrzybiania klimatyzacji samochodowej kupiłem domowy generator ozonu: http://allegro.pl/ozonator-do-klimatyzacji-generator-ozonu-800mg-i2324511211.html Cytat: Ozon, trójatomowy tlen naturalnie występujący w powietrzu działa bardzo silnie bakteriobójczo. Dzięki bardzo silnemu działaniu utleniającemu ( jednym z najsilniejszych znanych utleniaczy) skutecznie zabija wirusy, bakterie, pierwotniaki, roztocza i wiele gatunków grzybów. 50 razy silniejsze i 3000 razy szybsze od chloru!!! Pomyślałem, że to może być niezły pomysł na dezynfekcję fermentora, czy też butelek. Czyli wkładam na 15 minut rurkę od ozonatora do fermentora, przykrywam go i bakterie wybite w 100%. Butelki tak samo, tylko trzeba by je w jakimś niedużym pomieszczeniu zamknąć, np. dużym pudle, czy bagażniku samochodowym - no chyba że chcemy przy okazji wydezynfekować cały garaż, ale wtedy to 15 minut nie wystarczy :-) Do tej pory dawałem sobie radę z OXY, ale skoro generator i tak już mam to mogę spróbować i w ten sposób. Zaletą ozonowania jest to, że nie będzie z tym zupełnie żadnej zabawy, płukania, mieszania itp. Włączamy do prądu i robi się samo. Mam nadzieję, ze skutecznie. Co o tym sądzicie? A może ktoś ma doświadczenia? Pozdrawiam serdecznie, Robertus
  20. Mam do oddania: Wyeast Witbier 5 zbiór (zrobiony z gęstwy od Coder'a). Jest to moja pierwsza zebrana gęstwa, ale starałem się ją przygotować bardzo starannie i sterylnie. A, że na 10 moich warek nie zepsułem żadnej więc zdecydowanie liczę że i gęstwa powinna być czysta. Zapraszam na Tarchomin lub centrum Warszawy.
  21. Pewnie tak ;-) Ale szybka konsultacja z dośwadczonymi kolegami - bezcenna :-) Ostatecznie postanowiłem rozcieńczyć do 15,5 blg. Serdeczne dzięki za pomoc, Robert
  22. A więc decyzja podjęta, przelałem w jeden fermentor. Wyszło 22 litry, 17 blg. A więc mogę ewentualnie trochę rozcieńczyć już w ramach jednego fermentora. Czy tak byście zrobili, czy jednak zostawilibyście 17 blg? I jeśli rozcieńczać to zastanawiam się jak dużo mogę maksymalnie napełniać. Rozumiem, że ograniczeniem możę tu być pienienie się drożdzy. Czy np. 26 litrów jest ok, czy zdecydowanie za dużo? Żebym nie złapał jakiejś infekcji przez to moje kombinowanie...
  23. Przyprawy są zaplanowane na jeden nastaw, tylko słodów dałem więcej, aby było "na ubytki wydajności". Drożdże mam od Codera, cały słoik gęstwy dwutygodniowej. Właśnie się namnożyła z 1/2 litra brezeczki i prawie wychodzi z garnka :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.