coder, jednak linczowany. Na salony nie zaglądam, częściej słucham co mówią w kolejce, na forach itp.
btw. film mnie kompletni nie obchodzi. Jak będzie na jakimś youtubie kiedyś, czy ktoś mi podrzuci - to obejrze... głównie ze względu na całe zamieszanie.
W ogóle fanem kina nie jestem... większość filmów mnie po 10 minutach oglądania albo nudzi, albo irytuje. Zareagowałem na całe to zamieszanie, nie na film.
Bez przesady... to tylko film, a nie sprawa narodowa.
btw2. A Pasikowski gdzieś powiedział, że ten film jest na faktach?