Jump to content

Fermentacja Brettanomyces bruxellensis - czy tak to powinno wygladać?


Jaaan

Recommended Posts

Czesc

Postanowilem, przeprowadzić fermentacje 100% Brett (Wyeast Brettanomyces bruxellensis). Brzeczka 14 blg, drozdze ze startera, zadane w 20 C, dalej fermentacja w temp. 22-24 C. Po 8 dniach na powierzchni ukazal sie taki widok:( patrz zalaczony plik).

Bretty wytwarzaja blony, czy to moze byc tego zaczatek, czy to raczej plesn?

 

post-17958-0-20104400-1480943333_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

A robiłeś już jakiegoś kwasa w tym samym fermentorze ?

 

Wysłano z Galaxy S7

To pierwszy raz, wczesniej nie mialem tez zadnego zakazenia, sprzet myty NaOH.

 

fermentacja 100% brett raczej przypomina standardową burzliwą. To wygląda, jakby fermentacja się w ogóle nie zaczęła. Pochodzenia tego fragmentu błonki nie potrafię określić. 

I tu wlasnie mialem obawy o start fermentacji, zrzucilem to na karb tego, ze bretty sa powolne....

 

 

Wrzuce jeszcze  za kilka dni fotki, moze sie cos rozjasni. Poki co nie ma sladow zielonej plesni ani niepokojacych zapachow.

Link to comment
Share on other sites

Jak długo drożdże w starterze? Jeżeli klasycznie (jak dla sacch) 1-2 doby, to za krótko. Dzikusy z WLP i WY (liczba komórek w saszetce) są przystosowane raczej do fermentacji mieszanej, nie 100% brett - do takiej musisz je odpowiednio namnożyć.
Po około 7 dniach (no dobra, widać wcześniej ;) ) to dopiero widać jakąś aktywność w starterze w przypadku brettów i to ok. 500ml (zaznaczam, że nie mieszanym, nie napowietrzam ze względu na niebezpieczeństwo powstawanie kw. octowego).

Jeżeli jednak przygotowałeś poprawnie okołotygodniowy starter i mimo tego masz taką sytuację, to nie wiem :)

Edited by Ahtanum Ahtanowicz
Link to comment
Share on other sites

Ja jakiś miesiąc temu nastawilem lambika, najpierw przefermentowalem s33 a potem do szkła i zadałem lambic blenda z wyeasta. Jak narazie nie widzę zadnej aktywnosci w balonie, ale sie nie przejmuje bo wielu piwowarów piasło ze norma nawet kilka miechów się rozkręca. Temp 18c.

 

Wysłano z Galaxy S7

Link to comment
Share on other sites

jakie stare byly te brety, jakiej wielkosci starter, ile bujany?

Nie moglem odszukac na opakowaniu daty produkcji, byly w opakowaniu z przed zmiany szaty graficznej, starter ok. 700-800ml, bujane 5 dni

Link to comment
Share on other sites

Tak, bretty wytwarzają błony, ale ciężko powiedzieć czy to jest zaczątek błony czy pleśń w tym wypadku, bo zdjęcie jest kiepskie a podejrzany niewielki.

 

Ja jakiś miesiąc temu nastawilem lambika, najpierw przefermentowalem s33 a potem do szkła i zadałem lambic blenda z wyeasta. Jak narazie nie widzę zadnej aktywnosci w balonie, ale sie nie przejmuje bo wielu piwowarów piasło ze norma nawet kilka miechów się rozkręca. Temp 18c.

Fermentacja brettami po wstępnej fermentacji saccharomycesam, a fermentacja 100% brett to są zupełnie inne zagadnienia. 

Link to comment
Share on other sites

jaaan - na moim piwie fermentowany tylko na bretach biofilm utworzył się długo po tym jak fermentacja zwolniła - zdaje się że dopiero po miesiącu a po tygodniu już zeszły z 16 do 3 ;)

Link to comment
Share on other sites

Edit:

Minęło 11 dni od zadania drozdzy, podejrzana plamka zniknęła, ani śladu błony. BLG nie spadło nawet pół stopnia. Brak też podejrzanych zapachów, pachnie tylko brzeczka.

Czy jest sens jeszcze czekac, czy odpuścić i w kanał?

Link to comment
Share on other sites

Edit:

Minęło 11 dni od zadania drozdzy, podejrzana plamka zniknęła, ani śladu błony. BLG nie spadło nawet pół stopnia. Brak też podejrzanych zapachów, pachnie tylko brzeczka.

Czy jest sens jeszcze czekac, czy odpuścić i w kanał?

 

Zrób pomiar blg. 

Link to comment
Share on other sites

Jest szansa, ze drozdze byly zdechle, nie doszukalem sie daty produkcji na opakowaniu, wiec jes szansa, ze byly b. stare.

Teraz pytanie, czy jest senz zaryzykowac, zlac znad osadu zagotowac i zadac swieze drozdze, czy odpuscic i w kanal?

Link to comment
Share on other sites

Tak trochę oftopowo ale masz niesamowitą stabilność brzeczki, że Ci nic tego, przez ten czas nie zaczęło jeść ;)

A co do tematu to ja bym poczekał (ewentualnie zadał zwykłe drożdże, najwyżej będziesz miał fermentację blendy Sacch + Brett ;)  ), wylać zawsze zdążysz,a w gotowanie itp wg mnie to szkoda się bawić.

Edited by kantor
Link to comment
Share on other sites

Tak trochę oftopowo ale masz niesamowitą stabilność brzeczki, że Ci nic tego, przez ten czas nie zaczęło jeść ;)

A co do tematu to ja bym poczekał (ewentualnie zadał zwykłe drożdże, najwyżej będziesz miał fermentację blendy Sacch + Brett ;)  ), wylać zawsze zdążysz,a w gotowanie itp wg mnie to szkoda się bawić.

Tez jestem zaskoczony, ze nic (chyba) sie tam nie zaleglo. Fermentor byl otwierany 2 razy w ciagu ostatnich 4 dni idlatego myslalem zeby to zagotowac na wszelki wypadek, zaszczepic sacch a bretty dac ew. na cicha. Kombinuje tak , zeby te 23 litry jakos odratowac

Link to comment
Share on other sites

Daj jakieś Sacch, Bretki już dałeś, jak coś dam jeszcze z nich żyje to będziesz miał blendę, jak nie to same Sacch, szkoda wg mnie wrzucać dobre, nowe (i nietanie w przypadku drożdży dzikich) drożdże do tej podejrzanej brzeczki, lepiej już nowe piwo dla nich uwarzyć.

Link to comment
Share on other sites

4 dni nic nie ruszyło? Nie chce mi się wierzyć trochę... Jesteś dobrym sensorykiem? Sory, że powątpiewam w umiejętności, ale u mnie po tym czasie wychodzą już chlorofenole albo kwas butanowy. Widzę, że masz coś koło 15 warek więc już pewnie czujesz czy brzeczka jest zepsuta czy nie.

 

Jak się nic nie dzieje to możesz to faktycznie zagotować, ale szczerze po takim czasie na cuda bym nie liczył. Dodaj zwykłe drożdże i zobacz po fermentacji czy warto ładować kasę w to piwo i dodawać bretty, bo wbrew obiegowym opinią do zepsutego piwa jak dodasz bakterie i dzikie drożdże to wcale nie poprawi Ci jego. Druga sprawa to szkoda zachodu i kibel ;) Decyzja Twoja. 

Link to comment
Share on other sites

4 dni nic nie ruszyło? Nie chce mi się wierzyć trochę... Jesteś dobrym sensorykiem? Sory, że powątpiewam w umiejętności, ale u mnie po tym czasie wychodzą już chlorofenole albo kwas butanowy. Widzę, że masz coś koło 15 warek więc już pewnie czujesz czy brzeczka jest zepsuta czy nie.

 

Jak się nic nie dzieje to możesz to faktycznie zagotować, ale szczerze po takim czasie na cuda bym nie liczył. Dodaj zwykłe drożdże i zobacz po fermentacji czy warto ładować kasę w to piwo i dodawać bretty, bo wbrew obiegowym opinią do zepsutego piwa jak dodasz bakterie i dzikie drożdże to wcale nie poprawi Ci jego. Druga sprawa to szkoda zachodu i kibel ;) Decyzja Twoja. 

Czy jestem dobrym sensorykiem? Coz nikt tego nie zweryfikowal ;) . Sam jestem zaskoczony, ze nic podejzanego nie czuje.

Dzisiaj jeszcze raz to sprawdze i jak nic nie wyniucham do w ramach experymentu/edukacji zagotuje i zadam gestwa s-04, tym samym nie bede  w to bezsensownie inwestowal, a jestem ciekaw co z tego wyjdzie

 

Dziekuję wszystkim za odpowiedzi

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Jaaan

Mam na koncie dopiero jednego zabutelkowanego lambika, który został bardzo dobrze przyjęty przez piwowarską brać, ale kolejne cztery stoją w fermentorach. Poza tym dojrzewają także dwa flandersy. Tak więc doświadczenie nieduże, ale... 

Tak z grubsza: w belgijskich browarach lambiki dzielimy na roczne, dwuletnie, trzyletnie... a po zmieszaniu wszystkich trzech w odpowiednich proporcjach i dalszym leżakowaniu powstaje nam gueuze. Jak sam widzisz: rok, dwa, trzy... więc jeśli liczysz, że po siedmiu dniach na powierzchni piwa coś się pojawi, to najwyżej Twój oddech, gdy kolejny raz pochylisz się nad otwartym fermentorem.

U mnie jakiekolwiek ślady działalności pojawiają się po około miesiącu (też fermentuję 100% dzikusami). Nauczyłem się, że po zadaniu "drożdży" wynoszę fermentor i nie zaglądam do niego, bo i tak nic ciekawego w nim nie zobaczę. Jedynie na co zwracam uwagę, to rurka fermentacyjna - sprawdzam, czy rozpoczęło się bulgotanie. Później co jakiś czas pochylam się nad nią i wącham co tam się z niej wydobywa. Ale generalnie ograniczam się do uzupełniania wody w rurce. 

Sugeruję uzbroić się w cierpliwość, a efekty będą zaskakujące. Zwłaszcza, że Ty użyłeś znanego szczepu. Ja póki co zadawałem osady ze znanych kwaśnych piw, albo szczep, który otrzymałem od pewnego znanego piwowara, który jest chyba największym fanem piw belgijskich.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.