Jump to content

Słody


Recommended Posts

Witam,
Mam takie głupie pytanie: co jest lepsze, kupić ześrutowany słód czy zrobić to samemu w domu? Ma to jakieś znaczenie dla efektu końcowego piwa? W jakiej postaci przechowywać "nadwyżki", ześrutowane czy w ziarnie? 

Link to comment
Share on other sites

Ześrutowany teoretycznie się szybciej zepsuje i musisz za usługę zapłacić. No i można trafić słabo ześrutowany, co w jednym sklepie mi się zdarzyło, ale z reguły jest ok.

 

Nieśrutowany teoretycznie wolniej się psuje, nie musisz za niego dopłacać, ale musisz samemu poświęcić chwilę. Możesz sobie ześrutować tak jak chcesz i nie jesteś zależny od sklepu, ale jak nie masz doświadczenia, to nie wiesz jak wygląda poprawnie ześrutowany słód, więc na początku nie musi to być wcale zaletą. 

Link to comment
Share on other sites

Popieram, jak masz czym i wiesz jak kupuj nieśrutowany, taniej i większe możliwości kombinacji z grubością śruty. Sklepy przeważnie śrutują grubiej, żeby uniknąć problemów z filtracją, przez co osiągasz nizsze wydajności. 

Edited by pmzs
Link to comment
Share on other sites

W sklepach śrutują, jest to spora dopłata czy nie to mi obojętne. Do tej pory zawsze zamawiałem z usługą ale zastanawiam się nad zakasaniem rękawów i samemu trochę nakurzyć przed warzeniem. Oglądając filmiki na jutubie często widzę że piwowarzy szczególnie zagraniczni sami śrutują dlatego pytam o doświadczenie co jest lepsze.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Oskaliber napisał:

Nie chodzi nawet o doświadczenie, bo to w chwile sobie możesz wyregulować metodą prób i błędów. Ale żeby to zrobić to trzeba wiedzieć jak wygląda "dobrze" ześrutowany słód.

Z tym nie będzie problemu. Przecie od Ciebie się dowiem.:P

Link to comment
Share on other sites

Minusem zamawiania ześrutowania w sklepie jest to, że nie wiesz kiedy sklep to ześrutował. Może tuż przed wysyłką, może 2 tygodnie przed, a może 2 miesiące przed.

Dobra rada, jeśli już sobie kupisz śrutownik, to podłącz pod niego wiertarkę, idzie jak burza i nie musisz się namachać.

Link to comment
Share on other sites

U mnie przykładowo wygląda tak. Grubość dobrana doświadczalnie. Problemów z filtracją brak wydajność po polsku 70-72.
 
_20171002_203144.thumb.JPG.25687d2891355b5d2d2791b3f3c65a5f.JPG
_20171002_203408.thumb.JPG.0931b2c5716b8ba6de2bceefd10fe494.JPG
To ok 90% liczonej po amerykańsku. W jaki sposób zacierasz i czy korygujesz wodę? Bo ja rzadko osiągam 80%.

Wysłane z mojego GT-N7100 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, redlum napisał:

To ok 90% liczonej po amerykańsku. W jaki sposób zacierasz i czy korygujesz wodę? Bo ja rzadko osiągam 80%.

Wysłane z mojego GT-N7100 przy użyciu Tapatalka
 

Zakwaszam zacier do ok 5,2 i mieszam przez cały czas trwania procesu, nierzadko ręka mi odpada bo ciągle jeszcze ręcznie☺️ a zacieram ok 2h białkowa 15-20, maltozowa 30, dekstrynujaca 40-50, (lubię piwa pełne, ale nawet w takim schemacie zacierania rzadko udaje mi się osiągnąć odfermentowanie powyżej 3° przeważnie 2,8 chyba, że karmelu nawalę to wtedy delikatnie powyżej 3) plus czasy podgrzewania. Ługuję podobnie długo jakieś 1,5h, spływ brzeczki ustalam na bardzo mały, po spuszczeniu większości przedniej. Dodatkowo nacinam młuto prawie do samego dna w kratkę. Trzymając jak największą cześć w pulchnej warstwie. Gotuję praktycznie od samego początku wysładzania i to co odparuje zostaje uzupełnione wodami wysłodkowymi. Spływający ostatni cienkusz ma u mnie 0,2°P (mierzone refraktometrem). Może wydaje się długo ale razem z myciem mieszczę się w 7-8h i wybiciem równo 30l. Przy butelkowaniu wychodzi 56-58 butelek pyszności☺️. Sorry za takie rozpisanie, chciałem możliwe dokładnie opisać jak "to robię" ☺️ co nie zmienia faktu iż boli mnie strasznie to, że nie mogę osiągnąć tych 75-78%, które mają miejsce w browarach. Ale jestem freakiem wydajności i prowadzenia procesu☺️ wiec może dlatego, ot takie zboczenie☺️ zresztą każdy co innego w tym hobby lubi☺️

Link to comment
Share on other sites

@pmzs też tak miałem, dopóki nie dostałem metryczki na konkursie o taninowości i ściąganiu i już nie wysładzam do zera ;)

Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, BelgLover napisał:

@pmzs też tak miałem, dopóki nie dostałem metryczki na konkursie o taninowości i ściąganiu i już nie wysładzam do zera ;)

Właśnie nie mam z kim określić smaku, generalnie nie odczuwam ściągania na języku, więc obstawiam, że jest ok, nie jestem sensorykiem, mi smakuje i wszystkim, których częstuję również. 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.