Skocz do zawartości

Sojer

Members
  • Postów

    1 925
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Sojer

  1. Możesz uwarzyć wyższy ekstrakt i dolać 5 litrów mineralki wyjętej z zamrażalnika.
  2. "- To bardzo dobra dziewczyna jest. - Co zrobić, takie czasy." Ja pewnie kiedyś kupię sobie wymiennik płytowy. Wydaje mi się, że to najlepsza opcja, zwłaszcza latem, gdy infektorów w powietrzu od zatrzęsienia.
  3. W trakcie fermentacji wykorzystaj patent z miską i t-shirtem. Wlewasz do miski trochę wody, na fermentor naciągasz nawilżony t-shirt i jego dół zanurzasz w wodzie. Ważne by t-shirt przylegał pojedynczą warstwą do fermentora. Zbije Ci temperaturę o dobre 3 stopnie, a to może być dużo.
  4. jacer, ale zmiana kobiety do najtanszych nie nalezy
  5. Jak dziecko z innej matki
  6. wlac do fermentora, zamknac, naciagnac t-shirt i wstawic do wanny z niewielka ilosci wody
  7. Drodzy koledzy, chciałem zauważyć, że to ja byłem pierwszy
  8. Sojer

    Biegacze

    crosis, wydaje mi sie (i takie mam docelowe założenie), że po zgubieniu zbędnych mas działa bieganie pozwoli na jedzenie i nie zastanawianie się czy od tego nie przytyję. Poza tym czuję się dużo lepiej, pewnie jeszcze trochę i wrócę do pulsu, z czasów, gdy sporo jeździłem rowerem (czyli okolic 50 uderzeń na minutę).
  9. Sojer

    Chlebek

    A własne ujęcie wody masz? Wiatrak albo panele. Choć to drogi interes (chyba, że wiatrak samoróbka na bazie alternatora z jakiegoś samochodu i oświetlenie LED).
  10. Sojer

    Biegacze

    Do wadera podchodziłem w lutym. Wystarczyło mi samozaparcia na tydzień, ale też czas był pochrzaniony i ćwiczenia o godz. 23 nie miały najmniejszego sensu. Teraz zaczynam przeglądać sieć w poszukiwaniu ćwiczeń związanych z bieganiem. I oby kolki się nie plątały, bo szlag człowieka trafia.
  11. Do roboty to się spodnie zdejmuje U mnie wrzesień kiepski.
  12. Sojer

    Biegacze

    Właśnie. Ruch, ruch i tylko ruch. Bynajmniej nie Chorzów. Ja z mym pracowym siedzeniem doszedłem do takiego etapu, że w sytuacjach gdy muszę stać bez większego ruchu krzyże bolą mnie po 15 minutach tak, że z trudem się schylam czy kucam. Teraz zauważyłem jest poprawa.
  13. Sojer

    Biegacze

    Gps, by w domu sprawdzić czasy każdego kilometra. Buty owszem, nie pobiegną, ale po trzech tygodniach czuję kostkę, którą skręciłem 6 lat temu, więc amortyzacja się przyda, a zaręczam. Jest kolosalna różnica pomiędzy butami biegowymi a tenisówkami. Poza tym adachy, pumy i nike nie mają dobrych opinii wśród biegaczy. Nie to, że muszę mieć super sprzęt. Ale jak mam wydać 100 zł za buty X a dołożyć drugie 100 i mieć nieco lepsze to na stawach nie będę oszczędzał. W teście Coopera jestem przy górnej granicy średniej - 2200 m, gdybym robił sam test, bez dalszego biegu byłoby parę metrów więcej. Czy dojdę do 3 km w 15 minut nie wiem. Pewnie z czasem. Nie biegam by jakoś ostro się ścigać. Nie ma sensu, żadnego biegu wygrać nie zdołam. Póki co jestem po etapie truchtu, teraz zaczynam zgłębiać temat treningowy i ćwiczeniowy. Najważniejsze, że bieganie sprawia mi frajdę i na godzinę przed planowanym biegiem już mnie nosi w domu.
  14. Gimp, z racji używania w pracy corela, doprowadza mnie do szału. W sumie w corelu biegły nie jestem, w życiu nie przeczytałem żadnego poradnika, nie kończyłem żadnego kursu, ale coś tam daję radę robić, np. oraz
  15. Sojer

    Biegacze

    Obstawiam asics gel blackhawk 5. Ewentualnie poszukam czegoś bardziej na grunt, chociaż spora część trasy to zaschnięta glina (w deszczu i tak będę chodził na asfalt). 3x30x130 kojarzy mi się z końcówką PRL. W TV promowano to hasło. Jako, że biegam z włączonym endomondo w komórce (które chwilami doprowadza mnie do szału nie mogąc znaleźć sygnału gps przez 500 metrów, mimo włączenia programu w 12 godzin wcześniej i pozostawienia telefonu na parapecie) coopera przelicza mi na bieżąco. Póki co 2,2 km
  16. Sojer

    Biegacze

    Ja walczę ze złymi nawykami żywieniowymi. Dzień wyglądał u mnie tak: rano w pracy kawa plus szneka z glancem (dla tych z Polski B drożdżówka z lukrem) ok. 11 śniadanie - trzy klapsztule (znaczy składki, w innych częściach Polski zwane kanapkami) obiad ok. 17-18 - duży a kolacja pomiędzy 21 a 23, czasem nawet o północy. Teraz koniec z żarciem po godz. 19, obiad mniejszy, kolacja w sumie też, bym się nie zabił kolkami. Słodkiego nieco mniej. I kilogramy z wolna schodzą. A najfajniejsze jest to, że czuję się lepiej, do tego bieganie daje super kopa w głowie. Chociaż ponoć najwięcej endorfin wydziela się po godzinie biegu, i coś w tym może być. Po 8 kilometrach było jakoś tak mmmm.
  17. Sojer

    Biegacze

    Ja zbierałem się od stycznia. W grudniu Magda kupiła nowy proszek, który po świętach tak kurczył ubrania, że obrywały nawet te, które nie były prane. Wagowo dramatu nie było, przekroczyłem 81 kg z jakiś 76, które miałem w ub. roku. Acz jak sobie spojrzałem ostatnio na zdjęcia sprzed 10 lat to... Przy wadze poniżej 70 kg wyglądałem dużo lepiej. Moje wyniki kiepskie. Trasa 4,1 km, rekord 23'06. Fakt, że teren nierówny, na paru kawałkach sypki piach, najgorzej po deszczu. Po błocie się jeździ jak na łyżwach. I czeka mnie kupno butów. Chińskie tenisówki to zło (czego się domyślałem i o czym mi mówiono), a przekonałem się o tym wczoraj mierząc buty asics... Kurcze. W biegach jak w piwowarstwie. Nie da się zaoszczędzić. Idzie zima, czas myśleć o rozsądnych ubraniach.
  18. Wiecie... Gdyby przyjąć wpływ PRLu na naszą mentalność wszyscy powinniśmy czuć potrzebę stawiania szkaradnych, szarych klocków do mieszkania. Teraz dla odmiany przeraża mnie różnorodność niektórych domów, ale chyba jednak wychodzę z założenia, że to kwestia braku gustu.
  19. Sojer

    Biegacze

    Ostatnio stwierdziłem, że robi mi się zbyt duża opona na brzuchu i postanowiłem zacząć biegać. Póki co wolno i spokojnie. 4 km, 4 razy w tygodniu. Raz zdarzyło mi się 8 km. I tak od trzech tygodni. Póki co minus 3,7 kg Jak u Was? Tylko piwo czy jakiś wysiłek też?
  20. Sojer

    lol :)

    Pepo, wiesz co jest najgorsze? Że o triatlonistach to sama prawda. Koleżanki mąż bawi się w ten sport (i maratony przy okazji). Pocieszyłem ją, że bywają gorsze zainteresowania, zabierające większą przestrzeń w domu. Acz z triatlonem nie jest lekko.
  21. Sojer

    Berlin!

    Ja za 2 czy 3 tygodnie pójdę Twym śladem. No, za wyjątkiem Tropical Islnand, bo młoda będzie jeszcze niezdatna do kąpieli.
  22. Yanek, a nadproża nad drzwiami dajesz? Bo wydaje mi się, że szalunek powinien się na nich opierać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.