Skocz do zawartości

rafple

Members
  • Postów

    158
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez rafple

  1. Są dwa rodzaje tabletek campden. Na rynku europejskim bardziej popularne są z pirosiarczynem sodu, w USA na forach są one opisywane jako campden starego typu, natomiast w tej chwili w sprzedaży mają te z pirosiarczynem potasu. Odpowiedź w obu przypadkach jest tak. Zarówno jedne i drugie usuwają chlor z wody oraz jedne i drugie można użyć w winach czy miodach pitnych jako przeciwutleniacz i stabilizator... zresztą w piwach też i zdaje się, że kilka małych browarów australijskich zupełnie się z tym nie kryje.
  2. rafple

    grainfather

    Zmiana mocy grzania o ile pamietam 500W albo 2000W we wcześniejszym modelu (opisane było jako mash/normal). Teraz reguluje to kontroler, więc możliwe, ze jest to wymuszenie mniejszej mocy, bo przełącznik opisany jest teraz jako on/off... ale możliwe też, że jest to po prostu atrapa po zmianie sterownika.
  3. Obawiam się, że jakie zdjęcie byś nie zrobił to ta instrukcja i tak będzie nieczytelna ?. Opcja beczkowania to zapewne przelew do kega z refermentacją, ciebie bardziej pewnie interesuje butelkowanie więc tą partię opuść... zreszta chyba należałoby całość opuścić i obejrzeć dowolny film instruktażowy jak robić piwo z brewkita. "chydrometr" ????
  4. Tyle samo z tego wynika co i z wcześniejszego artykułu. Tyle ze tutaj nawet nie używają terminu "piwa premium", a "piwne specjalności" i to bez informacji, czy kryterium tej "specjalności" jest cena.
  5. Pewnie chodzi Ci o to, że jako premium określają się koncerny przy swoich droższych piwach, tyle że w artykule napisali jak oni rozumieją piwa premium: „Na pewno warto wspomnieć o trendzie premiumizacji. Widzimy, że dynamicznie rozwijają się segmenty top i ultra premium, przy jednoczesnym spadku piw economy, czyli tych najtańszych. Mamy ponad dwucyfrowy spadek tego segmentu, co oznacza, że konsumenci kupują i konsumują coraz mniej taniego piwa, przy jednoczesnej premiumizacji, czyli wzroście segmentów najdroższych - mówi Marcin Cyganiak, dyrektor komercyjny NielsenIQ w Polsce. W ubiegłym roku o ponad 20 proc. wzrosła sprzedaż piw top i ultra premium, jednak w porównaniu z masowymi lagerami stanowią one mały wycinek rynku. Pozostałe segmenty cenowe (ekonomiczny i mainstream) zakończyły rok z ujemnymi wynikami.” No to chyba jednak mowa o wszystkich piwach powyżej ceny koncernowego lagera, a wspomniane top i ultra premium to już najdroższe jak leżakowane w beczkach itp. Mogę się mylić, bo ciężko zgadywać co autor ma na myśli, jednak najdroższy segment to chyba jednak piwa kratowe.
  6. Bez przesady, żale dotyczą koncernowych lagerów. Wyraźnie napisali, że sprzedaż rynku premium (unikają chyba nazwy piwa rzemieślnicze) wzrosła. Czyli pije się lepsze a mniej, a to chyba dobrze.
  7. Poza czarnymi blatami nigdzie więcej nie zauważyłem problemów. Zreszta uszkodzenie też trochę zajmuje, w tej chwili jeśli gdzieś mi chlapnie roztwór staram się od razu użyć jakiegoś uniwersalnego spraya do płatów spryskać i wytrzeć wtedy nie ma śladu. Jak zostawiłem na dłużej, to niestety nawet roztwór uszkodził. Pytanie czy tak się dzieje z każdym blatem czy tylko z tymi kiepskiej jakości.
  8. ...aaaa w takim wypadku, nie ma co się cudów doszukiwać. Staran lub coś podobnego jak jak masz mało czasu, piekarnik jak cierpisz na jego nadmiar.
  9. A aldehyd może się pojawić z utlenienia? „Acetaldehyde can also be produced by the oxidation of alcohol. We all know that oxygen is the enemy of a finished beer, and sometimes it will cause a sour taste.” https://beermaverick.com/why-does-my-beer-taste-sour/
  10. Nie napisał, że piwo jest kwaśne, a jedynie, że ma tego typu odczucia smakowe, więc różnica jest minimalna i ciężko zauważalna. Piwo samo w sobie jest napojem kwaskowym, obniżająca się goryczka i inne dziwne posmaki pojawiające się przy utlenieniu powodują, że nie tyle piwo staje się kwaśniejsze co jego smak daje odczucie przesuwania się w tą stronę. Przy wymienionej przez ciebie infekcji nie pisałby, że "smak (...) się przesuwa w tę stronę" tylko ze zrobił się kwasior jak diabli. Pozdrawiam Rafał
  11. Z dużą dozą prawdopodobieństwa obstawiałbym utlenienie (o ile faktycznie nie infekcja). Trzeba poszukać co można poprawić przy rozlewie, no chyba że masz rozlew w kegi. Pozdrawiam Rafał
  12. Przedawkowanie karmelowego nie jest najprzyjemniejszym doznaniem i raczej dawkowałbym z rozsądkiem. Zacieranie w wyższej temperaturze, sensowny dobór drożdży niżej odfermentujących, dodatki płatków dla zwiększenia gładkości ewentualnie dodatek maltodekstryny.
  13. rafple

    Słód special x

    Zamiast bakterii zakwaszających dzikie drożdże? Na pewno wiesz jakie piwo chcesz uzyskać?
  14. Fakt... trudniej już chyba nie można. U mnie st-1000, z czujnikiem przyklejonym do wiadra i odizolowanym kawałkiem termoizolacji, do tego do około mały koc grzewczy za pare groszy i całość zawinięta w termoizolacją. Podpięcie i odpięcie fermentora w w coś takiego to pare sekund i poza ustawieniem temp na termostacie kompletnie bezobsługowe z zimnym garażu, piwnicy itp.
  15. rafple

    Danstar London ESB

    Z moich doświadczeń wynika, że odfermentowują znacznie niżej niż Windsory i minimalnie niżej niż S-04. Chyba najbliżej im pod kątem odfermentowania do Lallemand English Style Ale. W obu przypadkach maja tendencje do udawania, ze już po robocie na przyzwoitym poziomie odfermentowania, a potem jeszcze robią niespodzianki z nagazowaniem schodząc jeszcze niżej. Dobrze pod koniec podnieść temperaturę i przytrzymać ciut dłużej, żeby uniknąć przegazowania.
  16. Z tym "wykazano tu" to bym nie przesadzał. Sam autor w podsumowaniu pisze: "Oczywiście powyższy eksperyment nie powinien być traktowany jako wyrocznia. Zrobiłem go bardzo szybko i bez żadnej metodologii. Jak będę miał więcej czasu to go powtórzę, tym razem z jakimś antyzbrylaczem. Jeżeli będziecie chcieli możemy spróbować go powtórzyć na FPD." Pozdrawiam Rafał
  17. Wszędzie zalecane jest wykonanie takiego samego mycia jakie wykonuje się po każdym ukończonym warzeniu tj. środek zalecany przez producenta, PBW, lub któryś z jego klonów. Przez pierwsze lata używałem Grainfather High Performance Cleaner, potem na spróbowanie kupiłem PBW i wypłukało mi tyle niespodzianek z pompy, że w tej chwili na stałe przeszedłem na PBW. Niestety słaby interes przy zakupie małych opakowań, więc optymalny jest wybór większego opakowania, bo różnica w opłacalności jest znaczna. Pozdrawiam Rafał
  18. Blisko złotej łopaty, ale zdaje się w temacie. Właśnie pojawił się wątek na irlandzkim forum piwowarów z wklejonym artykułem Fermentis'a i filmem odnośnie braku korzyści płynących z rehydryzacji ich drożdży oznaczonych E2U, a więc i kombinacji z temperaturą dodawania drożdży. Co ciekawe w jednym fragmencie wręcz twierdzą, że badania pokazują brak benefitów napowietrzania brzeczki do której dodaje się ich drożdże i twierdzą, że po prostu wystarczy je rozsypać i tyle. Film: Pozdrawiam Rafał
  19. rafple

    Neipa - weryfikacja

    Za dużo carapils'a, a za mało chmielu... no może chmielu to na styk jak do tego stylu, ale carapilsa to z połowę mniej, albo i wcale. Pytanie czy chcesz różne piwa, czy porównać różnice między dwoma szczepami drożdży. Pozdrawiam Rafał
  20. Co masz na myśli? Jeszcze nie widziałem, żeby zamrożone i rozmrożone piwo zamieniło się w galaretę (jak w butelce to co najwyżej się odgazuje, bo kapsel wywali). Piwo doprowadzasz do odpowiedniej dla szczepu temperatury (albo po prostu pokojowej), na wszelki wypadek możesz dodać odrobinę tych samych (lub przeznaczonych do refermentacji) drożdży (około 1-2g na całą warkę) i rozlewasz. Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że klarowałeś żelatyną i Cię porządnie poniosło z ilością, ale nawet cieżko mi zgadnąć ile trzeba sypnąć żelatyny, żeby uzyskać ponad 20l galarety.
  21. Rozmrozić i rozlać... w końcu wymrażane też znajdują swoich adoratorów .
  22. U mnie w GF też przeważnie nie ma problemu (tu 200g chmielu), nic nie przerabiane oryginalna konfiguracja:
  23. Zanim na górze będzie 35C to przy dnie będzie 70C zwłaszcza przy grzaniu gazem, mieszanie i łapanie wszystkiego z otoczenia też nie jest najszczęśliwszym pomysłem. Ostawiłbym owinięte kocem, kołdrą czy karimatą i co najwyżej wydłużył czas zakwaszania do jedną dobę. Jak masz koc elektryczny (nawet te najmniejsze zdają egzamin) to raczej w tą stronę bym celował. Zresztą zakup małego koca elektrycznego, maty grzewczej czy pasa to dobry pomysł na przyszłość. Pozdrawiam Rafał
  24. Też w tej chwili też głównie używam suchych po zachwycie płynnymi. I wybór i jakość poszły w górę, a jeśli nie ma się możliwości planowania warzenia tylko robi jak się ma czas to jest to znaczne ułatwienie. I nie demonizowałbym jednych, ani nie gloryfikował drugich i na jednych i drugich można zrobić doskonałe piwo jak i je spierniczyć. Są oczywiście style w których cieżko znaleźć bardzo dobre odpowiedniki w suchych, ale do najpopularniejszych styli nie ma problemu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...