Skocz do zawartości

sredstvom

Members
  • Postów

    343
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez sredstvom

  1. Bardzo sluszna decyzja. Powodzenia w zabawach przy garnku! PS. Twoj nick skojarzyl mi sie ze stara dobra szkola norweskiego metalu
  2. W kuchni predzej czy pozniej szlag Cie trafi. Nie wspominajac juz o wszelkiej masci narzekajacych wspollokatorach, w ekstremalnym przypadku - zonie :-) Chyba ze jestes w stanie wygospodarowac kat 1x1m, w ktory nikt nie bedzie zagladac, to buduj pudlo ze styropianu, 1-2 PETy z lodem do srodka i brawo Jasiu :-) I - jak juz przedmowcy wspomnieli - w piwnicy masz cudowna temperature, pozazdroscic!
  3. Witaj i milej zabawy przy garach!
  4. Dzięki! A usztywnic sobie mozesz zwyklym drutem jak Ci sie chce. Troche z tym babraniny, ale sie w miare w pionie trzyma. Pozdrawiam pomaranczowo-czarno
  5. I tak i nie. Nasz Ciapek w 4. miesiacu obrazil sie na cyca (czyli oddal ojcu co ojcowskie:) ) i przesiadl sie na butelke. Choruje od czasu do czasu, a po przetrwaniu pierwszych dwoch zim w przedszkolu uodpornil sie na prawie wszystko - wlacznie chyba z oxi, piro i NaOH Wiec nie ma reguly, dzieciaki to zywe organizmy i nie do konca ogarniesz o co w nich kaman - jak z drozdzami A wracajac do tematu: tak jak kolegom, wydaje mi sie ze wrzatek jest wystarczajacy. Wiadomo, przy noworodku trzeba zachowac max ostroznosci, ale nie wydaje mi sie, zeby byla do tego potrzebna chemia. Czystosci i sterylizacja wrzatkiem (lub para, jesli masz sterylizator do flaszek) i chwatit. Pozdrawiam i udanej wspolnej podrozy przez niemowlectwo zycze!
  6. Rozwiazanie zagadki jest w poscie Undeatha. Odczyt refraktometru po fermentacji nalezy skorygowac, bo alkohol prowadzi do "przeklaman".
  7. Problem w tym, że taką metodą nie wyciągniesz więcej. Dlatego ciężko realnie zwiększyć IBU w ten sposób. Natomiast możesz liczyć na dodatek smaku, aromatu oraz tanin, a co za tym idzie efekt, który może wpłynąć na odczucie goryczki mimo, że ta się wiele nie zmieni. Dlatego jeżeli już, to nie skupiałbym się jak wyciągnąć z herbatki dużo IBU, bo to i tak nic nie zmieni, tylko jak wyciągnąć smak i aromat czyli proponowałbym temperaturę 65-75C i trzymać przez 20-30 min. No dobra. Ale czy po odciagnieciu klarownego od chmielin przegotowac to jeszcze, czy juz zostawic jak jest? Chodzi mi o sterylnosc, moze to i przesada, ale jednak...
  8. Cholera, gdybym to przeczytal 2 tygodnie temu... Zdazylbym sobie taki ekstrakt zorganizowac, a tak to moge pocalowac misia. Nic to, trudno sie mowi, musze sprobowac efektu placebo. Przy czym mam nadzeje wyciagnac w tak malenkiej ilosci wody troche wiecej niz 100 IBU Trudno, spieprzylem, trzeba z tym zyc. Nauczka na przyszlosc.
  9. No to pora na odkopanie watku, bo nadejszla wiekopomna chwila. Przy okazji finalnej kontroli odfermentowania sprobowalem, co sie w wiaderku wydarzylo. W temacie nachmielenia moze i tragedii nie ma, ale szalu tez nie. Wiec jednak herbatka. W zwiazku z czym poprosze o kilka porad/uwag/sugestii. Technicznie planuje to zrobic tak: zagotowac przez 60' ok. 20g citry (tyle chyba wystarczy, conieco juz w piwie jest...) w jakichs 250 ml wody, dac sie temu odstac w wysokiej szklanicy, sciagnac to, co klarowne i zagotowac jeszcze przez chwile celem dezynfekcji. I teraz: 1) czy dorzucenie kolejnej porcji na powiedzmy 15' da jakis dodatkowy efekt smakowy, czy takie cuda tylko podczas chmielenia brzeczki? Na logike powinno zadzialac tak samo, ale kto go tam wie... 2) czy moge gotowac pod przykryciem? Znowu, na chlopski rozum, z braku brzeczki, odparowywac swinstw zadnych nie musze. Czy jednak musze? 3) po wszystkim wleje to (w miare przestudzone) do wysterylizowanego fermentora na dno, a na to dekantuje mlode piwo pilnujac, zeby sie plyny ze soba wymieszaly. 4) czy skoro sie juz bawie w herbatki, to czy moze lepiej nachmielic ja tez konkretnie aromatycznie, jak w niektorych miejscach czytalem, czy jednak calosc klasycznie na zimno? Bo nie dokopalem sie do jednoznacznej opini, co lepsze. Na chlopski rozum (po raz kolejny) - mam z glowy chmieliny w piwie... Pomozecie?
  10. Jak sie zbrylilo w siatce, to niewykluczone. Sam sie ostatnio tak zalatwilem z nylonem...
  11. ciekawe SherlockuMasz racje mistrzu, biorac pod uwage informacje z pierwszego postu - karygodne przekłamanie.... Panowie, spokojnie! Wiem, nieprecyzyjnie sie wyrazilem, sorewicz. Ale nie psujcie sobie niedzieli taka bzdura
  12. Dzieki za wszystkie odpowiedzi! No to na szybkiego: 50g poszlo na 60'. Dodatkowo 30g (chinook+amarillo) na 15' i 20g cascade na wylaczenie palnika. Wszystkie w nylonie ale na swoja obrone dodam, ze chmiel mial duuuzo miejsca dla siebie, nie byl zbrylony. Cudow sie nie spodziewam, jak ktos powyzej przypuszczal, ale do cholery, dla przyzwoitosci powinna sie jakakolwiek goryczka pokazac. A moze to rzeczywiscie przez ten ekstrakt, odczekam, zobacze. Skoro mozna pozniej sobie herbatka pomoc, to sie bede martwil po fermentacji. Ponczoch moja kobita nie nosi. A majtek do warzenia pozyczyc nie chciala, wiec ratowalem sie ty, co bylo pod reka... Pozdrawiam [edit, bo zapomnialem] W kwestii tego probowania. Przepraszam szczerze, jesli komus swoja brzeczka "wykrecilem morde", mimo ze naprawde nie przypominam sobie, abym ja komukolwiek na sile wlewal do gardla... No ale ad rem: przy dekantacji zawsze cos sie zaciagnie do paszczy...
  13. Od razu sie przyznaje, ze szukalem, ale nie znalazlem... Szanowni popelnilem wczoraj AIPA, a przynajmniej taki byl zamiar. Klopot w tym, ze do chmielenia uzywalem nylonowych ponczoch (ha ha) i odnosze wrazenie, ze mi sie nie uchmielilo... Normalnie, jakby nylon nie wypuszczal na zewnatrz tego co trzeba, jakkolwiek idiotycznie to nie brzmi. Brzeczka po chmieleniu jest slodka (16 blg), ale ani sladu goryczki. Ostatecznie poszlo 50g chinooka na ok. 30L brzeczki, wiec jednak jakis efekt powinien byc, moze bez wielkiego szalu. A tu echo. Albo sobie wkrecam, albo cos poszlo nie tak. Przy czym bylo to moje pierwsze piwo o tak wysokim ekstrakcie startowym, wiec moze one tak maja, ze taka ilosc cukru przykrywa gorycz? Chodza mi po glowie 2 scenariusze co dalej: Albo wrzucic jeszcze raz go gara z chmielem i powtorzyc zabawe - tym razem bez nylonu. Ryzyko: jezeli jednak mi sie tylko wydawalo, to po ponownym chmieleniu wyjdzie rzeznia a nie piwo. Albo - jako ze drozdze juz zaczynaja dzialac - dac temu przefermentowac, slodycz spadnie i wtedy albo goryczka bedzie wyczuwalna, albo nie... No wlasnie. Da rade jakos calosc w razie czego dochmielic? Nie wiem, przegotowac troche wody albo mlodego piwa z chmielem, sterylnie odcedzic i dac na dno wiadra, a na to zdekantowac reszte? Przegryzie sie to jakos? Czy w ogole sie nie wyglupiac i co bedzie to bedzie? Doradzcie cos, ludzie. Szkoda mi dnia roboty... Dzieki!
  14. <humorek mode on> Niepotrzebna wielka litera w ostatnim wyrazie <humorek mode off>
  15. Bulka - nie bulka... ITKDZ :-) http://www.piwo.org/topic/13252-rurka-w-fermentorze-bulkanie-bulka-co-zrobi%C4%87/
  16. Po jakim czasie opadla piana po fermentacji? U mnie dosyc dlugo sie trzyma, do tego gesta jak bita smietana
  17. Z gory przepraszam za smiecenie w watku pt. "Ostry dyzur" i za post pod postem, ale nie chcialbym, aby brak odpowiedzi zostal odebrany jako niegrzecznosc, wobec czego: Szanowny Dr2! Owszem, wiem co to jest Kölsch. Mialem przyjemnosc pic, bardzo smaczne piwo. Domyslam sie, ze pytanie zadales po to, aby uswiadomic mi moja ignorancje i niewiedze w temacie hobbystycznego piwowarstwa, a jednoczesnie uwypuklic swoja wybitnosc. Co do tego pierwszego - pelna zgoda, pierwsze piwo nastawilem rok temu, wiec jestem zielonym leszczem. Dlatego tez pozwalam sobie korzystac z rad i sugestii osob, ktore na warzeniu zjadly zeby. Radzic sie - to nie wstyd, przynajmniej dla mnie. Jako ze jestem leszcz, nie porywam sie poki co na takie sztuczki jak np. zbieranie gestwy, wobec czego pozostaje przy sucharach, ktorych mi nie zal jak pojda w kanal. I tu wkraczaja do gry Osobistosci rzedu Dori albo Art, ktorzy sugeruja do tego stylu piwa m.in. K-97. Nie wspominajac juz o zapiskach niezliczonej ilosci osob, ktore z powodzeniem ten styl pedzily na tych wlasnie drozdzach. No co robic, widocznie trafilem na podobnych do mnie patalachow, ktorzy sie nie znaja. Albo, przyjmujac teorie spiskowa, owe Osobistosci, przebrawszy sie w owcza skore propagatorow piwnej rewolucji, tak naprawde nie chca wcale zapelniac galezi, na ktorej same siedza i celowo wprowadzaja nowicjuszy w blad, zeby owi nowicjusze przypadkiem nie nauczyli sie robic piwa. Zgodzisz sie, ze to mozliwy scenariusz, prawda? To tyle, jesli chodzi o moja cieciowatosc. A co sie tyczy Twojej wybitnosci, ktorej nie smialbym negowac - zakladam, ze doskonale sie znasz na stylach i bezblednie wiesz, ktoz zacz ten rzeczony Kölsch i przy Twojej wiedzy jestem marnym pylkiem. Odnosze jednak wrazenie, ze chlopaki np. z browaru Gaffel mieliby swoja teorie na temat Twojej wiedzy i - pardon le mot - zmietliby Cie smiechem. Czyli moze i poziom inny, ale proporcjum to samo, mocium panie. Naprodukowalem sie wystarczajaco na temat tego, co wiem. Ale nie daje mi spokoju jedna rzecz, ktorej z kolei nie wiem i tu pytanie do Ciebie: dlaczego tak szybko skasowales swoje prawdy objawione, ktorymi probowales mi pomoc? I to juz po minucie? Przeciez koncertowo mi uswiadomiles, ze nie mam pojecia o temacie, a na dodatek wyglupilem sie z doborem drozdzy. No to przeciez murowane +10 do zayebistosci forumowej! Tak latwo z tego rezygnowac? Eeee, nie warto, wielce szanowny Dr2! No chyba, ze dla pewnosci sprawdziles w googlach i cos jednak zazgrzytalo... Ale to juz, ze sie tak wyraze, nie moj cyrk, nie moje malpy. Pozdrawiam i dziekuje za pomoc. Koniec offtopu, nie smiece wiecej.
  18. Dzieki za podpowiedz i pomoc. Reszta wpisu mi sie niestety nie przyda :-)
  19. To raczej mało możliwe. Jak wrzucasz pety to temperatura przy dnie pudła spada w ciągu kilku minut, a w fermentorze to chyba maks miałem 1C/h. Jak (w którym miejscu) mierzysz temperaturę ? Trzeba pamiętać, że ona też nie jest jednolita w całym wiadrze, raz że płyn cieplejszy jest przy powierzchni, dwa, że u góry dogrzewają go jeszcze pracujące drożdże. Edit W ogóle to są jakieś oznaki zatrzymania fermentacji ? Wiec tak: mam przyklejona sonde termometru na zewnetrznej scianie wiadra, w polowie poziomu brzeczki. Na to plaster ekranu zagrzejnikowego celem izolacji od otoczenia. Sonda drugiego termometru jest przyklejona na scianie pudla (oczywiscie w srodku :-) ). Oba wyswietlacze sa na zewnatrz. Oznak zatrzymania fermentacji po pierwsze, nie stwierdzilem (nastawiane bylo w niedziele po poludniu, fermentacja ruszyla po ok. 24h, czyli wczoraj, piana wyskoczyla na kilka centymetrow), po drugie - nawet nie wiem jak bym mogl je rozpoznac, poza pomiarem BLG. Nic to, dam temu spokoj i zobacze co dalej. Dzieki panowie. EDIT: Zeby nie mnozyc watkow: na co zwrocic uwage, zeby sprawdzic, czy stanela fermentacja? Jak podniose przykrywe, to poza piana i tak niczego nie widac...
  20. Jeżeli wsadziłeś PET-a wieczorem, to pewnie w nocy spadło poniżej 14 stopni a potem temp powietrza w lodówce już poszła do góry. A fermentator z 20 l płynu ma większą bezwładność cieplną niż powietrze. Jak drożdże pracują od 15 to jeden stopień niżej przez dobe nie przerwie fermentacji na amen. Z tą temperaturą pracujących drożdzy to też raczej szaleństwa nie ma, może przy bardzo mocnych piwach będzie duża różnica, ale dla 12-16 blg to maks 2 C różnicy miałem zwykle. No caly myk wlasnie w tym, ze od poczatku spadaly mi obie temperatury rownolegle... Nie sadze zeby w samym pudle bylo w nocy nizej niz jest teraz w wiadrze. Nic to, cierpliwie czekam co wyniknie z tego, ale chyba lekko zredukuje ilosc chlodziwa
  21. Panie i Panowie ruszyla mi fermentacja Kölscha na K-97, pojawila sie piana na 2 palce w okolicach 16 stopni (na wiadrze), calosc stoi w pudle styropianowym. Jako ze przez caly dzien nie dokladalem chlodziwa, temperatura w pudle byla na poziomie 17-17,3 stopnia. Ale ze wydawalo mi sie to za wysoko, poszedl PET 1,5L i maly wklad na zbicie temp. No i temperatura w pudle spadla to jakichs 15 stopni, a na wiadrze utrzymuje sie ledwo powyzej 14. I w glowe zachodze, czy nie spieprzylem sprawy i nie zatrzymalem fermentacji, bo do czego to podobne, zeby fermentujace piwo bylo zimniejsze od chlodzonego otoczenia? Z drugiej strony K-97 pracuja juz od ok. 12 stopni wg producenta... Jest sie czym przejmowac? Dac wiaderku troche cieplej, czy keep calm i trzymac 15 stopni w pudle? Moze nie jest to temat stricte na ostry dyzur, ale z drugiej strony jak mi drozdze spac pojda to bedzie malo wesolo... Dzieki!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.