Skocz do zawartości

Rheged

Members
  • Postów

    275
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Ostatnia wygrana Rheged w dniu 26 Listopada 2025

Użytkownicy przyznają Rheged punkty reputacji!

1 obserwujący

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Skoczek Bielański
  • Rok założenia
    2023
  • Liczba warek
    52
  • Miasto
    Warszawa

Kontakt

  • Imię
    Emil
  • Strona www
    https://www.facebook.com/profile.php?id=61558704873903

Ostatnie wizyty

15 173 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Rheged

  1. Zmiażdżony w moździerzu i wrzucony do hopspidera. Znajdował sie w brzeczce aż do zakończenia schładzania Ja wiem, że późne pytanie, ale jak to wyszło? Pieprz wyczuwalny? Za mało go było, za dużo? Czy następnym razem dałbyś raczej na koniec fermentacji?
  2. Czy do butelek szklanych standardowych to nie będzie przypadkiem ten? https://damtry.pl/pl/p/Kran-do-butelek-ze-stali-nierdzewnej-26%2C5mm-/770
  3. Cześć! Przy pierwszej warce nie uzyskasz tego, czego oczekujesz (choć jeśli chodzi o uzyskanie Żubra, nawet retro, to może być tylko lepiej), więc na Twoim miejscu po prostu wziąłbym garnek w okolicy 15 litrów, aby robić piwo na około 10-12 litrów. Po pierwsze - mniej miejsca, po drugie - mniej czasu. Również mniej piwa, co ma swoje plusy - może okazać się, że będziesz warzył częściej, z pożytkiem dla siebie, bo każda nowa warka to nauka. Jeśli chodzi o Twój pomysł na kontrolę temperatury fermentacji to jest on poprawny i większość piwowarów po pewnym czasie próbuje czegoś takiego, zanim przynajmniej kupi lodówkę. Do lodówki można kupić kontroler temperatury, który utrzymuje ją na poziomie, jaki byś chciał. Ale to raczej przyszłość. Zrobiłbym na pierwszą warkę jakieś ale, bo łatwiej utrzymać temperaturę w warunkach domowych. Nie jest powiedziane, że nie będzie podobne do piw, które wymieniłeś. Żywiec na przykład jest tak kiepsko fermentowany, że jest estrowy mimo, że to lager. Więc Twoje ale może wyjść nawet lepsze.
  4. Jako, że tego w materiale brakuje - Arek wygrał warzenie w Pallatum, ja w Green Head za drugie miejsce, a Michał Kocielnik jako trzeci w Magic Road. Wojtek był czwarty. Gratulacje Arkowi, Michałowi i Wojtkowi!
  5. Ja wiem, że to wygląda źle, jakbym się chwalił tylko, no ale nic nie poradzę, że wpadł dublet. Wybaczcie mi proszę, ale wiadomość jest wielka. Przynajmniej dla mnie. Otóż w Warszawskich Bitwach Piwnych 2025, w finale uzyskałem drugie miejsce ze swoim imperialnym stoutem, co oznacza, że będę warzył komercyjnie warkę z Browarem Green Head! Jesteśmy na etapie ustaleń co i jak, więc będę również o tym dawał znać. Moi drodzy - piwo warzę dwa lata, dosyć wcześnie trafiłem tutaj i wiedza z tego forum oraz dyskusje z piwowarami z Mazowieckiego Oddziału Terenowego PSPD zaprowadziły mnie do tego momentu. Pragnę więc korzystając z tego przywileju posiada własnego tu kącika podziękować Wam za całą wiedzę, wsparcie i pomoc. Jesteście zajebiści!
  6. No właśnie tak mi się wydawało, ale w przepisach gotują ekstrakty z chmielem, dlatego dopytuję No nie trzeba, ale jednak się powinno, bo gotowanie zabije wszystkie drobnoustroje, które w takiej brzeczce się znajdują, a potem będą walczyć z drożdżami o władzę nad mikrokosmosem. W skrócie to droga do kanalizacji. Czy coś się musi stać? Nie musi. Zależy jakie masz szczęście. Kolega może ma go dużo, ja osobiście mam na tyle mało, że bym gotował.
  7. No i powyższy tripel zajmuje drugie miejsce w swojej kategorii w WKPD 2025
  8. Generalnie to 18 stopni byłoby git, ale jak nie masz możliwości, to i pokojowa musi wystarczyć, wiadomo jak jest. Lepiej tak, niż wcale.
  9. Chcesz drożdże puścić za nisko. Jeśli w ogóle wystartują, to późno, co może potem dać niekorzystne posmaki. A na pewno da siarkowodór w opór. Przerwa diacetylowa przy dolniakach jest też kluczowa. Ja bym puszczał 11-12 stopni, po 4-5 dniach podwyższał do 14-15, a potem nawet wyżej. I uważam, że dwie paczki na 20 litrów to jest mało. To znaczy da się, ale lepiej trzy. Od jakiegoś czasu wyliczam potrzebną ilość drożdży w BrewFather i tam zawsze wychodzi mi, że 2 paczki na pewno nie wystarczają na 20 litrów, za mała ilość komórek.
  10. Blow tube. Daj dłuższy przewód do dziurki na rurkę, przewód wsadź do słoika stojącego obok fermentora, słój napełnij do połowy wysokości środkiem do dezynfekcji i zadziała jak siemasz.
  11. Dzięki za komplement, ale bez przesady, po prostu doświadczenie się odezwało. Krótka instrukcja dla przyszłych pokoleń - jeśli piwo jest zbyt nagazowanie i kwaśne, przelejcie je do szklanki, a po chwili do drugiej. To odgazuje nadmiar dwutlenku węgla. Jeśli piwo po tym przestanie być kwaśne (bo nadmiar nagazowania wzmacnia kwaśność), to najpewniej drożdże obudziły się w butelce. Z różnych powodów, refermentacja jej ruszyła, bo po prostu spały, albo za wcześnie zaszło butelkowanie, albo przechowywanie je obudziło i dożarły. Warto tutaj zmierzyć BLG po totalnym odgazowaniu butelki - jeśli jest znacznie niższe niż względem pomiaru z dnia butelkowania, to znaczy, że dofermentowały. Można je odgazować, a na przyszłość warto robić cichą fermentację lub dłuższą burzliwą.
  12. To jak już wywołano mnie do tablicy - gushing wynika z dodatkowego odfermentowania drożdży w butelce znacznie poniżej poziomu refermentacji. W efekcie nagazowanie jest za wysokie. Ergo - piwo zostało zabutelkowane za wcześnie względem tego, co drożdże by chciały.
  13. O chłopie, ależ teraz to żeś zaimponował! Już na to choruję. Możesz powiedzieć, czy ten stelaż do tego zrobiłeś sam? I który to dokładnie model tej nalewarki?
  14. Jest, dokładnie tak ja robię. Efekty są widoczne, ale trzeba się nauczyć przelewu pod ciśnieniem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...