Również dopiszę, że super i że mam nadzieję, że nie ostatnie. 6 oczywiście wpisuję do kalendarza. W imieniu męża dziękuję także za piwka "na wynos", bo biedny bardzo płakał, że nie mógł pić. Wymusza też na mnie skończenie kursu prawa jazdy w końcu
Melduję też, że głowa dziś nie boli, chociaż tego testowania było sporo