Skocz do zawartości

bart3q

Members
  • Postów

    4 114
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez bart3q

  1. Warka 134 English Porter Woda: ok 18-19l do zacierania, z kranu ok 15l wody do wysładzania, plus 1.5g kwasku cytrynowego Zasyp: 4300 Best pale ale 450g Crystal 60-90EBC 220g Chateau Cara crystal 150 EBC 220g Strzegom 300 EBC 220g Fawcett Chocolate Zacieranie: zasyp do wody o temp 72°C 68°C - 63°C - 80 min przełożenie do filtracji filtracja do 4,6 brix Chmielenie: gotowanie 60 min 30g Sybilla FWH w 97°C 5g Sybilla 8' Schłodzone do 17°C Napowietrzone przez bujanie 5 min wiadrem Zadane ok 120-150ml gęstwy burlington ale, po NEIPA 2, kilkudniowej, wyciągniętej ok godzinę wcześniej z lodówki Wstawione do 17°C Wyszło ok 23l 13.9 brix Dolane 3l wody, więc wyjdzie sumarycznie 26l 12.8 brix 05,05 zabutelkowane 24.5l z dodatkiem 155g cukru. Zeszło do 6.3 brix co daje 2.1 blg i 5,7%
  2. Jak całkiem spuścisz to będzie lipa. Może zobacz, ile gazu będzie potrzebne po schłodzeniu - np. przy schłodzeniu do 10°C dla 2.9v/v będzie potrzebne 1.55 bar. To spuść przed schłodzeniem do tych 1.7 bara, mniej więcej powinno być ok. Ale nigdy tak nie robiłem, a jak wiadomo teoria teorią, a praktyka praktyką.
  3. Jak masz tak dużo gazu nad cydrem, to po ochłodzeniu, licząc z prawa Charlesa: p/t = const p2=(p1*T2)/T1 p1= 2.5bar T1= 22C = 295.15K T2=załóżmy 10°C = 283.15K p2=(2.5*283.15)/295.15 = 2.39 bar Teraz: w 22°C ciśnienie 2.5 bar daje Ci 2.9 v/v W 10°C ciśnienie 2.4 bar daje Ci ok 3.8 v/v Czyli się dogazuje. Pytanie czy aż tak mocno - trzebaby policzyć ten gaz ilościowo, ile jest go w piwie, a ile nad nim, a tego już mi się nie chce robić...
  4. Ja nie mam fd. Ale z tego co wiem, daje się więcej wody. Ale coś strasznie dużo Ci tej wody pod FD wchodzi, 5l? To jakiej pojemności masz garnek?
  5. Warka 133 "Brett" saison 2 Woda: do zacierania ok 20-21l, z kranu do wysładzania ok 15.5l, z dodatkiej 2.5g kwasku cytrnowego, z kranu do gotowania dodane 4g CaCl Zasyp: 4500g Strzegom pilzneński 500g Pszeniczny 500g wiedeński 150g Fawcett Pale Crystal 60-90 EBC 210g Cukru Zacieranie: Słody wsypane do wody 73°C, ok 20-21l (trochę za dużo, pomyliłem się w liczeniu zasypu i uwzględniłem też cukier jako wielkość zasypu... Ale to nic nie szkodzi) 67°C- 63°C - 93 min przełożenie do filtracji koniec wysładzania przy 5,2 brix Chmielenie: Gotowanie 60 min 40g Cascade PL na FWH (do 95°C) 40g Cascade PL na 0' Schłodzone do 21.5°C Napowietrzane przez bujanie 5 min wiadrem Zadane drożdże WLP644 Saccharomyces brux-like Trois, po warce 126. Przepłukane, ilość ciężka do określenia. Temperatura ok 20°C Wyszło 24.5l 14.4 brix Druga warka "brett" saisona. Miałem akurat gęstwę, poprzednie piwo wyszło fajnie, choć jest lekko zbyt słabo odfermentowane jak na saisona. Teraz przefermentuję trochę cieplej, chciałbym uzyskać jeszcze więcej oddrożdżowego charakteru piwa, no i może wyjdzie troszkę cech typowo brettowych
  6. Nie, jest dokładnie tyle ile miało być Tak duża dawka chmielu na whirlpool też dodaje goryczki. A poza tym NEIPA ma nie mieć goryczki zbyt dużej, ma wyjść coś w rodzaju soczku
  7. Warka 132 New Polish IPA Woda: do kleikowania 5l, z kranu do zacierania 13.5l, z kranu do wysładzania 9l RO +1g kwasku cytrynowego, oraz 7.5l z kranu + 3g kwasku cytrynowego do gotowania dosypane 3g NaCl i 2g CaCl, w sumie chlorki:siarczany OKOŁO 115:75 Zasyp: 3kg Best Pilzneński 1.5kg pszenica niesłodowana 500g płatki owsiane Zacieranie: Skleikowane dzień wcześniej niesłodki w 5l wrzącej wody. Do wody o temp 77°C wsypany kleik i słód, wyszło 58°C grzanie 10 min 67°C - 65°C - 60 min grzanie 11 min 73°C-72°C - 30 min grzanie 10 min 76°C i przełożenie do filtracji Koniec wysładzania przy 3 brix Chmielenie: Gotowanie 90 min 2.5g sybilla FWH 150g Cascade PL na whirlpool - 80°C- ok 65°C - 60 min 150g Cascade PL na zimno Schłodzone do 15°C. Zadane drożdże bourlington ale, gęstwa 3 dniowa, po NEIPA 2, ok 100ml, wystawione z lodówki pół godziny przed zadaniem. Napowietrzane przez bujanie wiadrem 5 min Wyszło ok 20l 13brix Na drugi dzień 16°C, później 17, 18, 24.07 podniesione do 22°C 27.03 Dodane 150g Cascade PL. Przestawione do 10°C. 8brix
  8. Starter 125ml? Przecież tyle to jest w saszetce, gdzie tu starter? 125ml to gęstwy to za mało, nie mówiąc o starterze. Chcesz bezpośrednio zadać drożdże z saszetki do wiader?
  9. mnie też pytali jak mówisz "obojętnie jaki rozmiar i obojętnie jaki kolpr ważne żeby była grubsza" to sprzedawcy dziwinie patrzą
  10. Wcale go nie brakuje, a pokazują to dokładnie Twoje wyliczenia, które wychodzą błędnie. Mój błąd był taki, że żeby zobrazować umieralność, użyłem tej nieszczęsnej liczby 20-21%, nie podejrzewając, że będzie to główny powód do czepienia się. Nie wspominając o braku chęci zrozumienia/kiepskiej znajomości matematyki (jednemu wychodzi -60%, drugiemu 0.64 itp.) Poza tym, każdy, kto jest choć trochę zorientowany z drożdżami, wie, że liczby mają tylko charakter szacunkowy, a rozstrzał może być spory. Dużo zależy od warunków przechowywania, stanu fizycznego i dobrego odżywienia drożdży, nawet wielkości komórki lub stopnia zbicia gęstwy. Odniosłem się do osoby, która napisała chyba najbardziej znaną na forum książkę o drożdżach, i do jego badań. Jeśli znasz inne publikacje - proszę daj znać, chętnie przeczytam. Ewentualnie daj znać, wg czyich badań uważasz że to nieprawda (mile widziane linki do publikacji). Dlatego piszę, że ilość drożdży z czasem maleje? Sorry ale to nie mi wyszły inne wyniki niż w kalkulatorze. A to że "skąd drożdże mają wiedzieć ile ich jest" - wskaźnik umieralności wg badań a świadomość drożdży nie muszą być ze sobą powiązane, on służy tylko opisaniu ilościowemu pewnego zjawiska Rozumiem że nawet ich nie analizowałeś Swoją wiedzę przedstawiłem. Widać że w linki nawet nie klikałeś, a może nawet nie znasz tej książki? Chciałbym w takim razie wiedzieć, skąd Ty czerpiesz wiedzę o drożdżach, może też bym się czegoś douczył. Mam wrażenie, że większość Twoich postów jest czepianiem się na siłę. Proszę, skontruj moje argumenty merytorycznie, napisz na jakiej podstawie moje twierdzenie jest złe (ja moje poparłem literaturą i "śmiesznymi obrazkami"). Mam wrażenie że polemika z Tobą nie ma sensu - czepisz się nieistotnego szczegółu i będziesz to ciągnął dla udowodnienia swojej racji, podważając przedstawione Ci argumenty na zasadzie "a co to za guru co go nie znam, widać w ciemno trzeba w to wierzyć". Tak jak tutaj - zaczęło się od tego, że gościu zadał duuużo za mało drożdży, a kończy na sporze czy zadał 10, czy 20 razy za mało, i czy po dwóch miesiącach zastaje 60 czy 64% żywych w fiolce...
  11. Naprawdę chcesz wchodzić w takie szczegóły? Napisałem tylko że żywotność drożdży w fiolce z czasem mocno maleje. Przełożenie to ma dla nas oczywiste - lepiej korzystać ze świeżych. Przy starych nawet piwowarzy widzą że są słabsze - saszetki wyeast dłużej puchną, startery później ruszają. A czemu i ile konkretnie - odsyłam do książek. No chyba że autorzy też się mylą, i nie warto ich czytać - wtedy to i tak nie ma sensu, bo wszystko wiemy najlepiej. Pozdrawiam i tyle z mojej strony w tym wątku.
  12. Po 1, te obliczenia są szacunkowe. Po 2, nie miałbyś -60%, tylko 0% żywych, wg kalkulatorów. Nie może umrzeć coś, co nie żyje. Nie wsadzaj mi w usta takich bzdurnych twierdzeń. Po 3, wiadomo, że zawsze coś przeżyje, nawet po 2 latach. Ale ilością dupy urywać nie będzie. Miałem 2razy tak, że nawet starter z mocno przeterminowanych drożdży mi nie wystartował. Po 4 http://www.piwo.org/topic/2004-white-labs-wlp008-east-coast-ale-yeast/
  13. http://www.whitelabs.com/resources/homebrew-starter-tips Ale to pure pitch. Wcześniejsze też miały podawane po 100mld, ale teraz nie mogę znaleźć. Bylo o tym dużo gadane przy wchodzeniu fm na rynek, np. http://www.piwo.org/topic/14952-fermentum-mobile-pierwsze-polskie-plynne-drozdze-piwowarskie/page-9?do=findComment&comment=300621 http://www.piwo.org/topic/14952-fermentum-mobile-pierwsze-polskie-plynne-drozdze-piwowarskie/page-10?do=findComment&comment=300692
  14. Jak przyjmiemy że co miesiąc ok 20-21% drożdży umiera, to się wszystko zgadza. Po dwóch miesiącach mamy 40-42% zdechłych, po 4 miesiącach 80-84% zdechłych. A Cris to taki typek, co napisał taką książkę,i jest prezesem whitelabs
  15. Coś mi tu nie pasuje ale może się mylę bo ja to się nie znam, ja tylko lubię dobre piwo Kim ja jestem, żeby się kłócić z Crisem White...
  16. Ciekawe czy te bańki szklane z zamknięciem pałąkowym 5l wytrzymują ciśnienie piwa.
  17. Mogą sobie pisać. Kiedyś gość z fermentum mobile mówił na szkoleniu, że jedna fiolka dolniaków w litrowym starterze w słoiku wystarcza na koźlaka. Kto kiedykolwiek liczył wielkość startera na dolniaka, wie że to na pewno nie wystarczy. WLP nie lepsze - na fiolkach też piszą, że wystarczy fiolka na 20l piwa. Nawet na WLP099 Super high gravity, dedykowanych do b.mocnych piw. Kiedyś w sklepie (nie powiem którym), na pytanie czy to wystarczy na 20l braggota 36blg, usłyszałem "spoko, sam producent pisze że wystarczy". Policz sobie w pierwszym lepszym kalkulatorze: Na 20l dwunastki potrzebujesz 180mld komórek Dla dolniaka dwa razy tyle. W świeżej fiolce, w zależności od producenta masz dla wlp 100mld, dla fermentum mobile 30mld komórek (chociaż gęstwy jest tyle samo, obstawiam że wlp trochę popłynął ) W dwumiesięcznej 60% z tego, w czteromiesięcznej 16% z tego. Czyli w najlepszym przypadku 16 mld, co i tak jest wg mnie zawyżone. W najgorszym 4.5mld. Co daje pi razy oko 12-20 krotny underpitching. I to ma być wystarczające? Pewnie, można jak niektórzy zadawać dużo za mało (np. Kopyr już nie pamiętam, saszetkę czy pół saszetki suchych na risa) i później mlaskać o jakie pyszne wyszło. Tylko daj później komuś obcykanemu takie piwo do spróbowania i się nie zdziw opinią.
  18. Dałeś pewnie przeterminowane drożdże, bez startera, i się dziwisz że niedofermentowują pierwszego piwa....
  19. Proszę bardzo: Wiadomości o terminie eliminacji nigdzie nie znalazłem
  20. bart3q

    lol :)

    To nie moje, ja to tylko znalazłem w internetach
  21. Nieprawda - zobacz sobie na zakres działania enzymów proeolitycznych. Jak Charlie wyjaśnia takie postępowanie? Podejrzewam że chodzi o dobre namoczenie słodu, ustalenie odpowiedniego pH oraz ewentualny czas na korekty, oraz przez to, że tej temperaturze zbytnio enzymy nie są aktywne, uzyskanie powtarzalności procesu zacierania (podgrzewanie itp. zawsze będzie zajmowało mniej więcej tyle samo czasu). Do tego trochę zadziała beta amylaza, co dodatkowo rozluźni nam zacier, i ułatwi podgrzewanie. Ale bardzo jestem ciekawy, czym Charlie to uzasadnia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.