Jump to content

dolna fermentacja stanęła po 1 dniu


Recommended Posts

Witam, zawsze warzyłem piwa górnej fermentacji i nie mam problemu z tym procesem.

Zabrałem się za lagera, żeby z niego pozyskać gęstwę do porteru.

Wszystko zrobiłem prawidłowo, zadałem drożdże Fermentis W-34/70, temperatura była odpowiednia.

Wiadro postawiłem w pomieszczeniu o temp 16 stopni, niższej nie znalazłem i temperatura się nie waha, jest stała.

Na drugi dzień była piana na górze tak na 2cm, na dole osad. Na dole było coraz mniej osadu bo wszystko zaczęło latać, drożdże raczej pracowały, bo wszystko buzowało, osad latał jak szalony we wszystkich kierunkach. Dziś minęło dwa dni i wszystko stoi. Nic się nie rusza, piana opadła. Dodam, że rurka nigdy nie bulgotała, w środku wszystko latało a rurka milczała.

To normalne na dolnych?

Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Przemall napisał:

Wiadro postawiłem w pomieszczeniu o temp 16 stopni

 

Nie za wysoko? Może już po wszystkim w takiej temperaturze... Brzeczka miała co najmniej z jakieś 18C

Edited by Jancewicz
Link to comment
Share on other sites

Czesc. Tzn że nie widzisz już ruchów osadów itp? Czy dalej jest piana na tafli młodego piwa? Rurka nie bukała bo masz nieszczelność. Poza tym jaki był ekstrakt brzeczki początkowy? 16 stopni to za dużo dla tych drożdży. 

E: drożdże dolnej fermentacji pracują mniej spektakularnie. Piana owszem jest, ale nizsza. Grudki drożdży szybciej opadają (tj. przy coldcrush w ejlach) na dno, ale mimo to dalej pracują.

Edited by Pindin
Link to comment
Share on other sites

39 minut temu, Przemall napisał:

To normalne na dolnych?

Nie, to nie jest normalne, tak jak i ta temperatura fermentacji ;)

Zmierz blg, może to już koniec w tej temp.

Link to comment
Share on other sites

To piwo nie będzie miało sensorycznie nic wspólnego z lagerem, pewnie jakbyś zrobił na US-05 to w tej temperaturze to by wyszło czystsze.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Przemall napisał:

Co poradzę na temp. Zimniejszego miejsca w domu nie ma.

Nie rób lagerów. Możesz się skusić na drożdże do kolsha czy california common i fermentować w tej temperaturze. Piwa górnej fermentacji na DN czy US-05 też wyjdą w miarę z czystym profilem. Dobrą opcją jest teraz wystawić owinięty fermentor w karimatę i folię NRC na dwór, temperatura się w środku fermentora się za bardzo nie będzie zmieniała, a drożdże lagerowe swoją powinność poczynią. 

Link to comment
Share on other sites

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Thorgall napisał:

Jeśli nie wysyłasz na konkursy,śmiało fermentuj Us-05. Ja robiłem "pilsa" "koźlaka" "marcowe" na Us-05 i żyjeemoji1.png.

Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka
 

 

Możesz nazwać konia psem ale dla większości to dalej będzie koń. Pewnie ten Pils, Koźlak i marcowe miało mało wspólnego z tymi piwami. Lagery definiuje czysty profil z lekkimi estrami, który nie jest osiągalny na alesowych drożdżach. Robiłem piwa na Nottinghamach w temp. 12 C piwo wychodziło ale dalej nie było lagerem. Najniżej na US-05 robiłem w 14C i dalej było sporo estrów na tych drożdżach. Zdarzało mi się też odwrotnie robić lagery w 13-14C i nie były to rasowe lagery, owszem piwo wyszło ale nie było "konkursowe". Jak komuś odpowiada taki stan rzeczy to może śmiało tak robić. W swojej karierze sędziowskiej piłem też nie raz lagery zrobione w podwyższonej temp. i powiem, że bardzo często wychodzi alkohol spirytusowy oraz rozpuszczalnik. Piwa takie nie raz pobierałem z depozytu we Wrocławiu, choć piwowarzy nazywali je lagerami często gęsto nie miały nic z nimi wspólnego.

 

Z doświadczenia powiem, że 12 C to dla mnie maks dla Lagerów, w tej temp. idzie jeszcze zrobić przyzwoite piwo. Powyżej wychodziło sporo estrów i alkohol często. Przeglądając notatki innych piwowarów takich jak Vettisa czy Bart3q (zwycięzca Pilsa niemieckiego we Wrocławiu) też zobaczysz, że utrzymują temperatury nie wyższe niż 10C, a to już chyba coś znaczy. 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Pindin napisał:

Nie rób lagerów. Możesz się skusić na drożdże do kolsha czy california common i fermentować w tej temperaturze. Piwa górnej fermentacji na DN czy US-05 też wyjdą w miarę z czystym profilem. Dobrą opcją jest teraz wystawić owinięty fermentor w karimatę i folię NRC na dwór, temperatura się w środku fermentora się za bardzo nie będzie zmieniała, a drożdże lagerowe swoją powinność poczynią. 

z ciekawości - robiłeś tak (karimata+folia)? dobowa amplituda temperatur jest dosyć znaczna, drożdże nie naprodukowały syfu przez te wahania?

Link to comment
Share on other sites



 
Możesz nazwać konia psem ale dla większości to dalej będzie koń. Pewnie ten Pils, Koźlak i marcowe miało mało wspólnego z tymi piwami. Lagery definiuje czysty profil z lekkimi estrami, który nie jest osiągalny na alesowych drożdżach. Robiłem piwa na Nottinghamach w temp. 12 C piwo wychodziło ale dalej nie było lagerem. Najniżej na US-05 robiłem w 14C i dalej było sporo estrów na tych drożdżach. Zdarzało mi się też odwrotnie robić lagery w 13-14C i nie były to rasowe lagery, owszem piwo wyszło ale nie było "konkursowe". Jak komuś odpowiada taki stan rzeczy to może śmiało tak robić. W swojej karierze sędziowskiej piłem też nie raz lagery zrobione w podwyższonej temp. i powiem, że bardzo często wychodzi alkohol spirytusowy oraz rozpuszczalnik. Piwa takie nie raz pobierałem z depozytu we Wrocławiu, choć piwowarzy nazywali je lagerami często gęsto nie miały nic z nimi wspólnego.
 
Z doświadczenia powiem, że 12 C to dla mnie maks dla Lagerów, w tej temp. idzie jeszcze zrobić przyzwoite piwo. Powyżej wychodziło sporo estrów i alkohol często. Przeglądając notatki innych piwowarów takich jak Vettisa czy Bart3q (zwycięzca Pilsa niemieckiego we Wrocławiu) też zobaczysz, że utrzymują temperatury nie wyższe niż 10C, a to już chyba coś znaczy. 


"Koń jaki jest każdy widzi" pewnie za 50warek + będę miał podobne zdanie jak ty. Nie twierdzę że,górna fermentacja da odpowiednik dolnej,nawet prowadzona w niskich temperaturach. Ale można przefermentować górnikiem i zbliżyć się do tego czystego profilu. Nie robiłem lagerów, muszę ci wierzyć na słowo

Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Robiłem tak. Całej fermentacji w ten sposób nie przeprowadzałem, ale wszystko działało. Różnica temperatur wg.meteo na najbliższe 3 dni to 4-5 stopni. Chłodne piwo owinięte nie straci tyle temperatury, tym bardziej, że fermentacja podwyższa temperaturę. Z tego co patrzyłem na prognozy to można do niedzieli coś wystawić :) Gdzieś na forum widziałem szybką metodę robienia lagerów - 4-5 dni w 10 stopniach a później w 15-17. Wg teorii w 20 % czasu fermentacji drożdże przerabiają 80 % cukrów. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Thorgall napisał:

"Koń jaki jest każdy widzi"emoji16.png pewnie za 50warek + będę miał podobne zdanie jak ty. Nie twierdzę że,górna fermentacja da odpowiednik dolnej,nawet prowadzona w niskich temperaturach. Ale można przefermentować górnikiem i zbliżyć się do tego czystego profilu. Nie robiłem lagerów, muszę ci wierzyć na słowoemoji39.png

Sam sobie zaprzeczasz dalej :P Tu nie ma co wierzyć wystarczy logika - gdyby dało radę uzyskać przyzwoitego lagera na alesowych drożdżach to powiedz mi czy browary by się męczyły w schładzanie tanków i fermentacje w niskiej temp.? Przecież to spory wydatek energetyczny takie koncerny jak Ab in Brew, carlsberg czy submiller gdzie rządzą księgowi zapłaciłby krocie za takie drożdże;) A tak to jakoś wszystkie chłodzą tanki i lecą w temperaturach rzędu 10C na typowych drożdżach lagerowych. I tu nie ma co się czarować większość to magiczny PR i jestem pewien że wszystkie marki Polskie - tyskie, warka, żywiec, lech jakby się udawało robić piwa w 16C już dawno by to robiły ;)

 

@Pindin sposób technicznie jest dobry ale ma małe minusy - trzeba robić pomiary. Używałem też takich leniuszków jak Bawarian Lager i one po 10 dniach dopiero przerabiają te 80-90% cukrów. Nie każda fermentacja jest taka sama i czasem uda się w te 3-4 dni, a czasem nie. Lagerowe drożdże z reguły są wolniejsze niż alesy. Technicznie da radę to rozwiązać - pomiary plus sterownik temp. rozwiązałby sprawę - w momencie zwalniania fermentacji delikatnie podnosić temp. Tylko to już zabawa, a kolega chce jak najprościej. 

Link to comment
Share on other sites



Sam sobie zaprzeczasz dalej Tu nie ma co wierzyć wystarczy logika - gdyby dało radę uzyskać przyzwoitego lagera na alesowych drożdżach to powiedz mi czy browary by się męczyły w schładzanie tanków i fermentacje w niskiej temp.? Przecież to spory wydatek energetyczny takie koncerny jak Ab in Brew, carlsberg czy submiller gdzie rządzą księgowi zapłaciłby krocie za takie drożdże A tak to jakoś wszystkie chłodzą tanki i lecą w temperaturach rzędu 10C na typowych drożdżach lagerowych. I tu nie ma co się czarować większość to magiczny PR i jestem pewien że wszystkie marki Polskie - tyskie, warka, żywiec, lech jakby się udawało robić piwa w 16C już dawno by to robiły
 
[mention=14073]Pindin[/mention] sposób technicznie jest dobry ale ma małe minusy - trzeba robić pomiary. Używałem też takich leniuszków jak Bawarian Lager i one po 10 dniach dopiero przerabiają te 80-90% cukrów. Nie każda fermentacja jest taka sama i czasem uda się w te 3-4 dni, a czasem nie. Lagerowe drożdże z reguły są wolniejsze niż alesy. Technicznie da radę to rozwiązać - pomiary plus sterownik temp. rozwiązałby sprawę - w momencie zwalniania fermentacji delikatnie podnosić temp. Tylko to już zabawa, a kolega chce jak najprościej. 


Twierdzisz że, Tyskie jest lepsze od mojego "pilsa" na Us-05,bo uwarzone na dolniakach? Foch

Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Undeath napisał:

Przecież to spory wydatek energetyczny takie koncerny jak Ab in Brew, carlsberg czy submiller gdzie rządzą księgowi zapłaciłby krocie za takie drożdże;) A tak to jakoś wszystkie chłodzą tanki i lecą w temperaturach rzędu 10C na typowych drożdżach lagerowych.

Spora część koncerniaków, zwłaszcza "budzetowych" jest tak estrowa, że trochę wątpię w te 10°C ;)

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Undeath napisał:

W swojej karierze sędziowskiej piłem też nie raz lagery zrobione w podwyższonej temp. i powiem, że bardzo często wychodzi alkohol spirytusowy oraz rozpuszczalnik. Piwa takie nie raz pobierałem z depozytu we Wrocławiu, choć piwowarzy nazywali je lagerami często gęsto nie miały nic z nimi wspólnego.

 

Z doświadczenia powiem, że 12 C to dla mnie maks dla Lagerów, w tej temp. idzie jeszcze zrobić przyzwoite piwo. 

Ja trochę z innej beczki podepnę się pod temat. Czy piwo na dolniakach, które jest refermentowane i później siedzi sobie w piwnym depozycie w temp. pokojowej nie naprodukuje kwiatków? Ja jak warzyłem Pilsa, od momentu zadania drożdży do otwarcia butelki drżałem o temperaturę!

Link to comment
Share on other sites

Po zakończonej refermentacji nie ma szans na produkcje estrów, natomiast w jej trakcie jest to całkiem możliwe. Miałem przypadki nie raz, że powstawały te estry w trakcie refermentacji - z głupoty i przyzwyczajenia, że refermentacje trzeba robić w temp. pokojowej. Teraz robię w temperaturze fermentacji lagera i wg. metryczek z konkursów estrów u mnie nie stwierdzono (wcześniej dwa razy jako wadę miałem zaznaczone). No niestety lagery to kunszt piwowarski i idealne ciężko zrobić ;) Do tego w takim lagerze przez czysty profil jest wszystko łatwiej wyczuwalne.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.