Skocz do zawartości

OSTRY DYŻUR - wątek TYLKO dla potrzebujących pilnej pomocy !


coder

Rekomendowane odpowiedzi

Wczoraj przyszły drożdże Koelsch od Wyeasta. Sęk w tym, że jeszcze wczoraj byłem w szpitalu i nie wiem w jakim stanie przyszły, ale dziś po otwarciu lodówki stwierdziłem, że są nieco napuchnięte. Pewności niestety nie mam czy woreczek z pożywką został zgnieciony. Wyciągnąłem je do temperatury pokojowej na kilka godzin i leciutko, ale to bardzo leciutko spuchły bardziej (działanie temperatury?) Co z nimi robić? Może te drozdżyki tak mają?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Raz do mnie przyszła paczka z WY1056, całkiem napuchnięta, myślałem że zgnieciona, okazało się że woreczek w środku był nietknięty. Na drożdżach wyszła świetna AIPA (starter robiłem), użyte po 2 tygodniach, trzymane w lodówce.

Edytowane przez Winger
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaraz zaczynam chmielenie i mam watpliwość. Mam chmiel Pilgrim z 2009 roku zapachu nie ma prawie wcale. Kwestia czy zepsuje on smak goryczki czy nie? Był pakowany hermetycznie dopiero otwarłem ale nie wiem ile stał w sklepie.

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W beer smiths'ie jest taka opcja. Ale obejmuje ona tylko pół roczny ubytek. Ale rozumiem ze chmiel z 2009 nigdy nie bedzie mial 10 %Aa i tutaj nie zależy mi na dokladnej wartości ale na przybliżeniu czy to 1 bardziej 5 czy moze 8. Chyba nie potrzebnie go kupiłem bo teraz IBU będzie zagadka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jest wiele czynników, które maja wpływ - poczytaj sobie ten artykuł - http://www.old.acta-agrophysica.org/artykuly/acta_agrophysica/ActaAgr_182_2010_16_2_369.pdf

może coś ci naświetli, jeśli nie to załóż odpowiedni wątek, bo to nie jest kwestia pilnej pomocy :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sprawdź na sucho czy trzyma jak tak to kapsluj jak nie to coś innego użyj. Nie jestem pewien czy nie będzie się kruszył gwint szklany, ale możliwe że nie, bo kiedyś używałem calsberga zakręcanego i dawał radę, później zrezygnowałem z zielonych butelek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zabieram się do rozlewu zaraz, póki co ogarniam butelki od kumpla. Czy buteleczki 0.25 z zakręcanym kapslem się nadadzą? Oryginalny kapsel mam jeden, jak zakapsluję normalnie to będzie trzymać?

 

Nie ma z tym problemu, mało tego ponoć możesz bajerancko taki kapsel odkręcić jak w reklamie. ;) Choć zwyczajowo z otwieracza traktuję taką butelkę.

Edytowane przez josefik
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem pewien czy nie będzie się kruszył gwint szklany, ale możliwe że nie, bo kiedyś używałem calsberga zakręcanego

Parę razy dostawałem piwo w tym szkle, przychodziło też pocztą i kapsel wytrzymywał. Co ciekawe, Carlsberg Elefant-300 razy lepszy niż zwykły jest kapslowany normalnie.

Edytowane przez Bogi
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolego to są resztki po czapie drożdżowej :) jeżeli chcesz poczytać o infekcjach i wiedzieć jak je rozpoznawać to doradzam przeczytanie wykładu kolegi Masona, a jest on tu: http://www.wolczaska.pl/Infekcje.pdf

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Będę wdzięczny za poradę w następujących tematach:

 

1) Porter 25 blg zaszczepiony 2 paczuszkami Saflager 34/70, po 3 tygodniach burzliwej jeszcze pracował (12-13 stopni) zostawilismy na tydzień dłużej. Potem przelany na cichą, po 2 kolejnych tygodniach blg = lekko poniżej 10. Istnieje prawdopodobieństwo zbyt słabego napowietrzenia - ale pytanie brzmi: czy zakładając, że przez kolejny tydzień nie zejdzie poniżej 10, po zabutelkowaniu wyprodukujemy miny? Może da się to jakoś jeszcze dofermentować? A może nie ma potrzeby? Poradźcie proszę, bo to nasze pierwsze piwo o tak wysokim blg.

 

2) Druga sprawa: wszyscy piszą elaboraty o unikaniu śrutowania w pomieszczeniu w którym następują operację na wystudzonej brzeczce. Ok, jest to z grubsza zrozumiałe, ale co zrobić z wrzucaniem zasypu do kadzi zaciernej w warunkach domowych? Jak by na to nie patrzeć, efekt ten sam, mąka i pył w całym pomieszczeniu z brzegami samego garnka włącznie? Mozna przyjąć, że garnek się wysterylizuje podczas gotowania, ale chyba jedyną metodą jest dokonywanie zasypu pod jakimś przykryciem. Zwracacie na to uwagę?

 

Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za pomoc :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • zasada zablokował(a) i odpiął/ęła ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.