Wanna, rozcieńczanie brzeczki lodowatą wodą (trzeba wcześniej uwzględnić w obliczeniach) no i oczywiście chłodnica (o tym na pewno wiesz)
Jeżeli znasz blg początkowe, to nie ma problemu
Możesz też zainwestować w refraktometr. Nie wyobrażam już sobie walki ze spławikiem. Ale to tylko moje subiektywne zdanie.
I wiem, że na początku kusi aby kontrolować przebieg fermentacji, ale lepiej nie zaglądać tak często do fermentora. Wystarczy jak zmierzysz na początku, a później dopiero po ustaniu (dużym spowolnieniu) fermentacji.
Dodam, że jeżeli ma to być mała lodówka (niska 84 cm albo coś koło tego) to warto szukać chłodziarki, tzn. bez zamrażalnika, aby bez problemu wszedl fermentor z rurką. Ja szukałem z miarką w ręku
A jesteś pewien że dofermentowało? Nie piszesz ile czasu minęło od startu. Gdy temperatura spadła, drożdże mogły zrobić sobie drzemkę:)
A tak przy okazji przypominajka:
Nie ma tam chyba mowy o temperaturze, ale ogólnie o rzetelności instrukcji z brewkitów
@Piotr Ba Jakie są korzyści z refermentacji brzeczką w porównaniu do standardowej metody z dodatkiem cukru? Wydaje się, że ta metoda jest bardziej pracochłonna (mrożenie, ponowne gotowanie, chłodzenie...)
Jak długo i w jakiej temperaturze? Może tu leży przyczyna?
Tu trochę ciekawych informacji o chmielu i chmieleniu:
https://www.agroindustry.pl/index.php/2020/09/17/chmiel-istotny-skladnik-piwa-czesc-i-historia-i-uprawa/
https://www.agroindustry.pl/index.php/2020/09/18/chmiel-istotny-skladnik-piwa-czesc-ii-odmiany-technologia-uzycia-oraz-produkty-chmielowe/
Jak chcesz się trzymać sztuki, to trzeba jakoś grzać. Jak możesz trochę odpuścić, to niekoniecznie. Ja np. wysładzam ciepłą wodą z kranu. Czasem załączam program dezynfekcji termicznej, żeby była cieplejsza
To przy okazji zapytam - czy gotujecie aż tak intensywnie? Jakie wtedy jest odparowanie w ciągu godziny? Gotuję znacznie słabiej i trochę mnie ten filmik zdziwił.
Kiedyś dawno jak sprawdzałem, to wyszło mi zużycie ok. 0,9 kg gazu na warkę. Ale to pewnie zależy od kilku czynników, chociażby od temperatury otoczenia, wielkości warki, temperatury wody do zacierania. Teraz używam podgrzanej z zasobnika cwu, wtedy - nie pamiętam.
W klasycznej jak nie naleję za dużo wody, to nie ma szans na zaciągnięcie, bo "przepuści" na poszerzonej części rurki.
Absolutnie nie chodzi mi o licytowanie się, która rurka lepsza. Chciałem tylko zwrócić uwagę na sytuację, o której zresztą czytałem na tym forum. Ale jak widać, da się jej uniknąć
Podepnę się do tematu:
Czy ma ktoś recepturę na chmielenie grodziskiego w wersji modern? Na stronie są podane składniki, może ma ktoś to przećwiczone?
https://browargrodzisk.com/modern-grodziskie/
Nie wiem czy każdy, ale mój zaworek da się bez problemu rozebrać na czynniki pierwsze. Wystarczy z wyczuciem pociągnąć za jego dolną część i schodzi z rurki.
Jak nie chcesz na tym etapie iść w koszty, to kup w ciasto albo w lm wiadro 15 l z przykrywką + rurka. Te wiadra wg oznaczeń nadają się do kontaktu z żywnością. Od biedy taki zestaw na 10 l w tym zrobisz.
Edit: Pora późna, olśniło mnie po fakcie, że problemem może być wielkość gara do zacierania...
Mi nie chce się bawić w subtelności, więc dokładnie tak robię. Słoik (lub dwa) oczywiscie wcześniej wyparzone. Jak się ustoi w tym sloiku w lodówce, to wylewam piwo znad drożdży i dolewam wody mineralnej. Ewentualnie powtarzam to płukanie na drugi dzień.
Może to nie jest książkowy sposób, ale do tej pory było ok
Jak będziesz tak często grzebał w fermentorze, to nie Blg będzie Twoim problemem. Tyle razy mądrzejsi ode mnie pisali na tym forum: nie zaglądać co chwilę!