darkc Posted August 1, 2010 Share Posted August 1, 2010 Dziś miałem zakapslować kilka butelek eksperymentu piwnego. I po raz pierwszy miałem problemy z Gretą. nie mogłem docisnąć kapsla, aż bałem się że złamię ramię. Nie wiem, czy to wina nowych kapsli (z homebrewing), czy butelek (z reguły 0,5 po Perle i Tatrze - ale niektóre były już raz przeze mnie kapslowane). W jednej butelce poszła szyjka. W drugiej 0,33 - kołnierz się rozsypał. Nie chciałbym, żeby się okazało że to wina maszyny (jeden z zacisków pod obciążeniem odgina się w bok i staram się dociskać ręką...), bo przed nią sporo pracy.... Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted August 1, 2010 Share Posted August 1, 2010 czas wymienić na stołową Link to comment Share on other sites More sharing options...
dori Posted August 1, 2010 Share Posted August 1, 2010 No cóż, muszę potwierdzić zdanie Anteksa - trzeba zainwestować w kapslownicę stołową. Link to comment Share on other sites More sharing options...
damian_ia4 Posted August 1, 2010 Share Posted August 1, 2010 Miałem podobne problemy greta zaczęła po 10 warkach ucinać szyjki. Wymieniłem na stołową. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Tadzik Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 Po prostu pewnie z czasem się "rozciągnęła". Ja tak mam u siebie. Zauważyłem też, że szybciej się zużywa na butelkach z wysokim kołnierzem (u mnie głównie NRW). Link to comment Share on other sites More sharing options...
zibi Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 Tylko stołowa da ci pełny komfort i bezpiecznie zakapsluje Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 niestety butelki po perle mają to do siebie że greta im odcina szyjki. Wszystkie butelki jakie mi trzasnęły gretą to właśnie te po perle, ale odkąd mam stołową kapslowanie idzie szybciej łatwiej i przyjemniej. Greta niestety ma to do siebie że po jakimś czasie niszczy butelki. Jeśli nie chcesz kupować możesz pomyśleć żeby zrobić samemu: http://www.piwo.org/forum/t1030-Kapslownica-z-wiertarki-recznej.html Link to comment Share on other sites More sharing options...
mimazy Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 a czy butelki te mają szeroki czy wąski kołnierz pod kapslem?? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Stasiek Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 Mam wrażenie, że teraz te grety jakieś słabsze robią. Albo trafiłem na jakiś "pancerny" egzemplarz. Tfu, tfu, żeby nie zapeszyć. Moja Greta (kupiona ponad 3 lata temu), zakapslowała około 40 warek - butelki bardzo różne: z wysokim, z niskim, po Perle też. Nawet kiedyś kilkanaście butelek małych z gwintem. Nie pamię?am dokładnie, ale może ze 2-3 razy mi przez ten czas ucięła szyjkę. Ciekawe ile jeszcze warek wytrzyma. Link to comment Share on other sites More sharing options...
JacekKocurek Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 Ciekawe ile jeszcze warek wytrzyma. Tego nie wiem ale jak znam prawa Murphy'ego i złośliwość przedmiotów martwych to lepiej zamawiaj już stołową Link to comment Share on other sites More sharing options...
tieroo Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 Mam wrażenie, że teraz te grety jakieś słabsze robią. Albo trafiłem na jakiś "pancerny" egzemplarz. Tfu, tfu, żeby nie zapeszyć.Moja Greta (kupiona ponad 3 lata temu), zakapslowała około 40 warek - butelki bardzo różne: z wysokim, z niskim, po Perle też. Nawet kiedyś kilkanaście butelek małych z gwintem. Nie pamię?am dokładnie, ale może ze 2-3 razy mi przez ten czas ucięła szyjkę. Ciekawe ile jeszcze warek wytrzyma. No to muszą słabsze robić. Ja swoja pierwsze koszenie butelek miałem przy 4 warce. a potem co warka to straty. Od tygodnia jestem posiadaczem stołowej. Inna jakość kapslowania. Link to comment Share on other sites More sharing options...
darkc Posted August 2, 2010 Author Share Posted August 2, 2010 no to przerąbane, bo ja dopiero 3 małe warki zrobiłem. A te zniszczone to akurat były po Tatrze i po małym żywcu... może spróbuje jakoś ją dokręcić, albo kupie kapsle w piwowarze, bo tamte mi ładnie wchodziły... Link to comment Share on other sites More sharing options...
elroy Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 Mam wrażenie, że teraz te grety jakieś słabsze robią. Albo trafiłem na jakiś "pancerny" egzemplarz. Tfu, tfu, żeby nie zapeszyć. Też mam takie wrażenie. Wszystkie moje warki zrobiłem jak na razie na jednej Grecie i kapslowałem co było pod ręką. Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 Mam wrażenie' date=' że teraz te grety jakieś słabsze robią. Albo trafiłem na jakiś "pancerny" egzemplarz. Tfu, tfu, żeby nie zapeszyć.[/quote']Też mam takie wrażenie. Wszystkie moje warki zrobiłem jak na razie na jednej Grecie i kapslowałem co było pod ręką. Ja na pierwszej Grecie zrobiłem chyba 70 warek , następna zaczęła szwankować po kilku . Teraz mam stołową i śmiga bez zarzutów Link to comment Share on other sites More sharing options...
uups Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 moja greta też zaczyna szwankować , jakby jedna strona nie dociągała , dziwnie się zachowuje będzie nowy wydatek Link to comment Share on other sites More sharing options...
slotish Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 U mnie również Greta zaczyna szwankować i tak samo jedna strona jakby gorzej przyciskała. Kapslowanie znacznie się wydłuża. Link to comment Share on other sites More sharing options...
elroy Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 Jeżeli ktoś ma taką Gretę, która nie daje rady, a kupił już nową kapslownicę, chętnie odkupię za jakaś drobną kwotę.. Rozbiorę ją na czynniki i zobaczymy w czym tkwi niuans. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Sojer Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 Kojarzy mi się, że ktoś, kiedyś chwalił się kapslownicą stołową własnej konstrukcji opartą na bazie profili zamkniętych. Link to comment Share on other sites More sharing options...
wena Posted August 2, 2010 Share Posted August 2, 2010 To ja znowu się powtórzę. Moja GRETA zakapslowała ze 170 warek i działa do dzisiaj. mam stołową, ale kapsluję nią tylko wysokie szyjki. Już kiedyś to pisałem GRETA jest idealna do niskich szyjek, przy wysokich jest mocno przeciążona. Link to comment Share on other sites More sharing options...
prusak Posted August 3, 2010 Share Posted August 3, 2010 (edited) Już kiedyś to pisałem GRETA jest idealna do niskich szyjek, przy wysokich jest mocno przeciążona. A u mnie odwrotnie - Greta nie radzi sobie ze "zwykłymi" butelkami (butelki zwrotne jakich w sklepach masa) dla odmiany butelki NRW zamyka bez stękania. Mam też dostęp do innej Grety i ta radzi sobie z każdą flaszką. Widać każda Greta niepowtarzalna jest Edited August 3, 2010 by prusak Link to comment Share on other sites More sharing options...
bielok Posted August 3, 2010 Share Posted August 3, 2010 Elo Jeśli każda greta działa inaczej to to badziew straszny musi być Link to comment Share on other sites More sharing options...
hrapek Posted August 3, 2010 Share Posted August 3, 2010 Elo Jeśli każda greta działa inaczej to to badziew straszny musi być Widzę, że bielok niczym browar przemysłowy stawia przede wszystkim na powtarzalność produkcji. Moja greta po kilku warkach siadła. Stołowa kapslownica, to jest to, co tygryski lubią najbardziej!! Link to comment Share on other sites More sharing options...
bielok Posted August 3, 2010 Share Posted August 3, 2010 Cześć Widzę, że bielok niczym browar przemysłowy stawia przede wszystkim na powtarzalność produkcji. Jeśli chodzi o kapslowanie to nie ma kompromisów Link to comment Share on other sites More sharing options...
prusak Posted August 3, 2010 Share Posted August 3, 2010 Widzę, że bielok niczym browar przemysłowy stawia przede wszystkim na powtarzalność produkcji. Moja greta po kilku warkach siadła. Stołowa kapslownica, to jest to, co tygryski lubią najbardziej!! I ma rację. Ja też jakiś czas temu "przesiadłem" się na stołową i kapsluję wszystko jak leci. Wkurza mnie jedynie różna wysokość butelek, 6-7 rożnych wysokości w jednej skrzynce... Wracając do Grety to wczoraj znalazłem w piwniczce lagera rozlanego na początku marca - kapselek zdjąłem jednym palcem. Piwko prawie bez gazu ale i nie skwaszone, pół wypiłem Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted August 3, 2010 Share Posted August 3, 2010 I ma rację. Ja też jakiś czas temu "przesiadłem" się na stołową i kapsluję wszystko jak leci. Wkurza mnie jedynie różna wysokość butelek, 6-7 rożnych wysokości w jednej skrzynce... ja sobie segreguje butelki. Mam 4 rodzaje kapslowanych i 1 z patentem. Oprócz tego 2 rodzaje małych. Po myciu je sobie ustawiam w oddziałach po 20 i potem staram się wlewać jedną warkę w jeden rodzaj butelek. Na razie mi wychodzi. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now