Jump to content

Piwo się nie nagazowało...


Recommended Posts

Witam.

Dodałem 190g glukozy na 24 litry piwa. Piwko stało ponad tydzień zabutelkowane w tych samych warunkach co fermentowało. Po tygodniu postanowiłem spróbować jedną butelkę ale w piwie nie ma w ogóle gazu! Pomocy ktoś wie co się mogło stać? 

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Mateoo napisał(a):

Witam.

Dodałem 190g glukozy na 24 litry piwa. Piwko stało ponad tydzień zabutelkowane w tych samych warunkach co fermentowało. Po tygodniu postanowiłem spróbować jedną butelkę ale w piwie nie ma w ogóle gazu! Pomocy ktoś wie co się mogło stać? 

W jaki sposób dodawałeś glukozę? Tydzień to mało ale coś gazu już powinna byc

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, anteks napisał(a):

W jaki sposób dodawałeś glukozę? Tydzień to mało ale coś gazu już powinna byc

Rozmieszałem glukoze z 400ml gorącej wody i dodałem do brzeczki. Wymieszałem i zabutelkowałem piwo.

Edited by Mateoo
Link to comment
Share on other sites

Czy na dnie butelek jest osad? Mozesz sprobowac wstrzasnac butelkami, zeby wzruszyc osad z dna. Czy jak delikatnie potrzasniesz innymi butelkami to na powierzchni teorza sie babelki? Moze zle rozmieszana glukoza w calym piwie i czesc butelek sie nagazuje bardzo a czesc nie.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Ununul napisał(a):

Czy na dnie butelek jest osad? Mozesz sprobowac wstrzasnac butelkami, zeby wzruszyc osad z dna. Czy jak delikatnie potrzasniesz innymi butelkami to na powierzchni teorza sie babelki? Moze zle rozmieszana glukoza w calym piwie i czesc butelek sie nagazuje bardzo a czesc nie.

No jest taki delikatny biały osad.

Edited by Mateoo
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Mateoo napisał(a):

No jest taki delikatny biały osad.

Więc czekaj cierpliwie jeszcze z tydzień i kolejna próba nagazowania, ale przed próbą wstaw piwo na minimum dobę do lodówki.

Link to comment
Share on other sites

 

 

 

W 18 stopniach. Drożdże akurat użyłem tych co były w brew kicie z firmy brew ferm.

W dniu 6.08.2023 o 22:04, korzen16 napisał(a):

Więc czekaj cierpliwie jeszcze z tydzień i kolejna próba nagazowania, ale przed próbą wstaw piwo na minimum dobę do lodówki.

Jak to kolejna próba nagazowania? Że niby mam wszystkie butelki otwierać i na nowo glukoze dawać?

 

 

Edited by Mateoo
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, Mateoo napisał(a):

Minął kolejny tydzień a piwo nadal nienagazowane

Jest chociaż jakiś cień nagazowania? Chociaż lekkie syknięcie przy otwieraniu?

 

Na pewno dałeś glukozę? Może erytrol albo ksylitol? Różne pomyłki się zdarzają

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, dzejkej napisał(a):

Jest chociaż jakiś cień nagazowania? Chociaż lekkie syknięcie przy otwieraniu?

 

Tak butelki syczą przy otwieraniu ale nie ma ani piany ani prawie nie czuć gazu w piwie. Tak użyłem na bank glukozy. Ogólnie chciałem użyć cukiertów, ale używam butelek 0.33 i bałem się granatów. Niemniej jadnak dzisiaj wrzuce do dwóch butelek po pół i po całym cukierku żeby zobaczyć jaki będzie efekt i będę wiedział na przyszłość. A jakieś rady jak uratować reszte piwa?

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze jedno pytanie, jaka masz kapslownice? Moze niedocisnales kapsli i Ci gaz ucieka? Jak otworzysz butelke to mozesz odgazowac, pobrac probke i sprawdzic jak z blg. Jak drozdze zjadly cukier to powinno wrocic do pierwotnej wartosci ( u Ciebie). Bez zjedzenia cukru powinno byc okolo 0.5 blg wyzsze. Jezeli jest wyzsze no to pozostaje czekac. Jest jeszcze opcja, ze drozdze w toni nie daja rady juz. Na przyklad po mocnym piwie. Albo w ogole byly w takiej se kondycji. Mozesz sprobowac przeniesc do wyzszej temperatury butelki. Wtedy drozdze sa troche bardziej zywotne.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.08.2023 o 19:23, Mateoo napisał(a):

Tak butelki syczą przy otwieraniu ale nie ma ani piany ani prawie nie czuć gazu w piwie. Tak użyłem na bank glukozy. Ogólnie chciałem użyć cukiertów, ale używam butelek 0.33 i bałem się granatów. Niemniej jadnak dzisiaj wrzuce do dwóch butelek po pół i po całym cukierku żeby zobaczyć jaki będzie efekt i będę wiedział na przyszłość. A jakieś rady jak uratować reszte piwa?

Piana zależy nie tylko od nagazowania, jeszcze za wcześnie żeby wyrokować. Daj piwu chwilę. Skoro piwo syczy to gaz jest. Gaz z refermentacji jest inny niż z nabijania CO2, nie wydziela się tak gwałtownie. Jak masz wolne 150plus to sobie porównaj np. Moet et Chandon i Sowietskoje Igristoje.

Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, Mateoo napisał(a):

Kapslownica stołowa GRIFO na kapsle 26 mm - tą kapslownice posiadam, uważam że jest dobra. Dobra dzięki za rady sprawdzę później jak to BLG i przeniose piwka w cieplejsze miejsce.

Dla mnie zadowalający efekt to min 2 tygodnie. Całość musi przerefermentować, gaz musi dobrze rozpuścić się w piwie i jak to mówi klasyk " wszystko musi się ze sobą zaprzyjaźnić". Po refermentacji nie wystarczy schłodzić piwa i degustować, u siebie przenoszę je na kilka dni do chłodniej piwnicy i dopiero potem do lodówki, i zaczyna nadawać się do picia. A z każdym kolejnym dniem jest coraz lepsze. Tak jakoś po miesiącu mogę przyjąć że jest takie jakie ostatecznie wyszło.

Piwowarstwo nauczyło mnie cierpliwości, popędzanie procesu nic nie daje - trzeba czekać

Edited by korzen16
Link to comment
Share on other sites

Witam i mam pytanie

Nastawiłem brewkit Coopersa lager z większą ilością cukru na moc, fermentacja przeszła ok, piwko po 12 dniach się super wyklarowało. Zlane do butelek po grolsch plus 4 g cukru. Minol tydzień od butelkowania. I teraz pytanie bo po teście  piwko klarowne bardzo lekki osad na dnie  ma trochę gazu, piana prawie brak, a zlane 4 butelki już z dołu mętne wyraźnie w butelce jest osad i drożdże są super nagazowane i piana aż miło patrzeć. 

Czy zatem potrzeba czasu i nagazuje się, czy jednak za mocne i drożdże już nie dają rady lub jest ich za mało bo za klarowne. Czy dodać cukru czy drożdży?

Być może to już gdzieś było i może tendencyjne pytanie ale nie chce go popsuć. 

Edited by Misiekpp
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Misiekpp napisał(a):

Witam i mam pytanie

Nastawiłem brewkit Coopersa lager z większą ilością cukru na moc, fermentacja przeszła ok, piwko po 12 dniach się super wyklarowało. Zlane do butelek po grolsch plus 4 g cukru. Minol tydzień od butelkowania. I teraz pytanie bo po teście  piwko klarowne bardzo lekki osad na dnie  ma trochę gazu, piana prawie brak, a zlane 4 butelki już z dołu mętne wyraźnie w butelce jest osad i drożdże są super nagazowane i piana aż miło patrzeć. 

Czy zatem potrzeba czasu i nagazuje się, czy jednak za mocne i drożdże już nie dają rady lub jest ich za mało bo za klarowne. Czy dodać cukru czy drożdży?

Być może to już gdzieś było i może tendencyjne pytanie ale nie chce go popsuć. 

Powoli, bez pośpiechu, nagazuje się. Poczekaj jeszcze z tydzień albo dwa.

 

Tak z czystej ciekawości. Ile dodałeś cukru do fermentacji? 

Edited by monodem
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, monodem napisał(a):

Powoli, bez pośpiechu, nagazuje się. Poczekaj jeszcze z tydzień albo dwa.

 

Tak z czystej ciekawości. Ile dodałeś cukru do fermentacji? 

W przepisie było 1 kg, więc dałem glukozę 1kg zmierzyłem było 11blg, a chciałem mocniejsze więc dodałem 300g miodu i ok 600g cukru, blg było ok 13. A i nie wiem na ile to i czy istotne ale uwodnilem drożdże i że temperatura brzeczki schodziła wolno do 27c to stały ok 2 h a nie 30 min jak pisze instrukcja. Teraz moc jest ok  myślę że ok 5,5% wydaje się trochę nawet słodkie, smakowo dobre, jedynie ten gaz i piana. No i przy tym w 7 dniu 2blg, a że musiałem wyjechać to zostało do 12 dni jak wróciłem to dalej 2 blg ale w rurce ferm. Dalej bulgotało z tym że było fajne klarowne właśnie. I podejrzewam że przez tą klarowność za mało drożdży zostało 🤔😤🙎.

Natomiast resztki mętne  znad drożdzy co miały być na wylanie w 4 butelkach wyszły super. 

Zatem zastanawiam się czy właśnie nie lepiej zlewać szybciej w 5-7 dniu jak blg stałe i niech klaruje się w butelce. Bo też zlewki które były mętne też są fajnie wyklarowanie, oczywiście przy nalewaniu piwa trochę się zmąci ale gaz i piana🍻😱

Edited by Misiekpp
Link to comment
Share on other sites

51 minut temu, Misiekpp napisał(a):

Zatem zastanawiam się czy właśnie nie lepiej zlewać szybciej w 5-7 dniu

 

Jak chcesz mieć granaty, to 5-7 dzień będzie idealny 😁

A na poważnie: właśnie zabutelkowałem warkę po przeszło 5 tygodniach (tak, jak u Ciebie, wyjazd mi namieszał w kalendarzu) - "kontrolny" PET wyraźnie twardy po 3 dniach. Tak więc nie bój się małej ilości drożdży po 12 dniach.

Edited by dzejkej
Link to comment
Share on other sites

Dobra słuchajcie, prawdopodobnie była jakaś zła glukoza bo do piwek dodałem po 1 cukierku z glukozą i po tygodniu było elegancko nagazowane i się pieniło. Wcześniej użyłem zwykłej glokozy po około 3,5grama na butelke i nie było żadnego efektu.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.