Z własnego doświadczenia:
- pszenica: do 6 miesięcy, potem jakieś syfiaste się robiło u mnie, po roku nie do picia (zostawiłem na próbę dwie butelczyny);
- jasny lager z dodatkami niesłodowymi: do 1,5 roku, potem u mnie wodniste się robiły;
- pils: ma 1,5 roku i jest super;
- kolsch: najstarszy miał 2 lata, genialne było;
- ale: najstarsze ma rok, jest OK (zacierane z reguły na leniucha jednotemperaturowo, do szybkiego wypicia, do max. 13 blg robione);
- koźlak, porter: najstarsze ma 3 lata (koźlak majowy), poezja smaku;
Piwa przechowywane zimą w max. 15 stopniach, latem w temp. ponad 20 stopnie, niestety nie mam innych warunków.
Generalnie lubię piwa po dłuższej fermentacji cichej i dłużej leżakowane, staram się nie pić piwa do min. 3 miesiący od butelkowania, choć pierwsza degustacja jest po miesiącu.