Skocz do zawartości

Jacki

Members
  • Postów

    563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Jacki

  1. Coś nie działa: Info Złe zapytanie. Link który podałeś jest niepoprawny lub nieaktualny. Powrót Poza tym, tych aukcji też nie mogę wypatrzeć. Chyba jakieś wczorajszy jestem
  2. Jacki

    Linux

    Ja jako stary wyjadacz linuksa (nie,żebym przestał stosować MS Windows) Mogę polecić jedyną słuszną według mnie dystrybucję czyli Debiana. Kiedyś bawiłem się z gentoo, wcześniej z red-hatem... wsio ok, ale Debian jest najlepszy. Dla początkujących może być przeróbka w formie np. Ubuntu, ale to nie to co Debian Z Debianem spędzam jakieś 8h dziennie*kilka różnych maszyn. Tylko konsola, żadna szata graficzna. Nieraz mnie pytają" "Jacki, Ty coś widzisz w tych literkach?" lub "A co ty tam widzisz?" lub "O, Jacki patrzy sobie w ten czarny ekran" :-) Debian i tylko Debian! :-)
  3. Ja przy warce #13 - Pils zastosowałem żelatynę - Zrobiłem jak w instrukcji browamatora: 2g rozpuściłem w 100ml ciepłej wody (po gotowaniu). Potem dodałem kolejne 100ml. (też ostudzona po gotowaniu). Zalecają 6-20ml. otrzymanego roztworu na 1 litr. Zatem zadałem dość nisko 10 ml. na litr = 200ml na 20 l. To było 3 dni przed butelkowaniem - roztwór o temp. ok. 20°C, delikatnie rozlałem nad mniej-więcej całą powierzchnią. Piwko jest fajnie klarowne, posmaków świnki nie czuć.
  4. 24. II. 2010 (środa) #15 Lost Ale poszedł na cichą (po 7 dniach) przy 4°Blg (w sumie przestał bulgotać po jakiś 3 dniach) 25. II. 2010 (czwartek) #14 Coś jak Weizenbock przelany na cichą (po dwóch tyg. burzliwej) przy 2,5°Blg edit: 26. II. 2010 (piątek) #16 Witbier został przelany na cichą, zszedł jedynie do 5°Blg
  5. Byłem na kilku koncertach Kultu/Kazika itp. Zawsze będę podchodził do tego z szacunkiem... A tu coś za szacunkiem: http://www.youtube.com/watch?v=OlKJ-0bnxdA&feature=PlayList&p=5793B7B7DA4BCF45&index=0
  6. Kupiłem w "Stokrotce" - pakowane po 400g. - płatki błyskawiczne. Ale widziałem też je w zwykłym sklepie, obok mojej roboty... Były to płatki "błyskawiczne", zwykłych nie znalazłem... Witbier bulgocze mi od rana - i śmierdzi też całkiem miło
  7. Sam tak sobie wymyśliłem, ale ilości są śladowe, więc na pewno nic się nie popsuje W opisie stylu kmin i cynamon jest dopuszczony. Sądzę, że nie. Temperatura ustala się raczej błyskawicznie. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Przyjąłem, że to w miarę normalna technika, po tym jak trafiłem na ten plik: http://www.piwo.org/download/infuzyjne.xls
  8. #16 Witbier (prawie według przepisu Dori) Skład: 2,0 kg Pilzneński 0,5 kg Pszeniczny 0,8 płatki pszeniczne błyskawiczne 0,2 mąka pszenna 0,4 płatki owsiane błyskawiczne 15g. Marynka - po wysładzaniu się okazało, że nie mam więcej, zatem + 15g. Lubelski Drożdże: S-33 Zacieranie: Wszystko wsypane do 12l. wody o temp. 72°C - przerwa w 65°C - 100 min. Podgrzanie + 3l. wrzątku - przerwa w 72°C - 30 min. - negatywne próba jodowa Podgrzanie do 76°C, filtrowanie i słodzenie (całkiem nieźle, myślałem, że będzie gorzej) Chmielenie 60 min.: - cały chmiel od początku - 10g. curacao i 7g. kolendry w 15 min. (dopiero pod koniec zauważyłem, że w przepisie jest 15 min. przed końcem) - 10g. curacao i 7g. kolendry na 5 min. przed końcem Kolendra została rozdrobniona w młynku do kawy (elektrycznym) - po prostu kilka obrotów ostrzem. Do kolendry dodałem - po jednym ziarnie ziela angielskiego, po trzy ziarna pieprzu (czarne, zielone i czerwone), oraz po kilka ziaren kminu rzymskiego. Do drugiej partii dodałem też malutki kawałek cynamonu. Wyszło 20,5 l., 11,5°Blg. Za chwilę dodaję drożdże i idę spać
  9. Ja je robiłem jakoś w połowie grudnia. 9 dni burzliwej, Jakieś 3 tyg. cichej (nie pamiętam czemu tak długo, widocznie nie miałem czasu butelkować). Zarówno burzliwa, cicha jak i leżakowanie - w mieszkaniu 19-20°C. Wczoraj skosztowałem i dla mnie to pyszne piwko, ale nie wiem jak miałoby smakować gdybym cichą przeprowadził w bardzo niskiej temp. Podczas fermentacji zeszło z 11°Blg do jakiś 3°Blg. Na 43 butelki dodałem 170g glukozy. Na dzień dzisiejszy nagazowanie jest jak najbardziej ok.
  10. #15 Lost Ale Skład: 3,8kg Pale Ale 0,5kg Monachijski 0,2kg Carahell 0,05kg Carafa Marynka 50g. Fuggles 30g. Drożdże US-05 Zacieranie: W planach było infuzyje w 67°C jakieś 40-50 min. - tyle co na obiad i nowy odcinek Lostów. Po jakiś 30 min. wszedłem do kuchni zmyć talerz po obiadku. Włączyłem na ten czas palnik, niestety zapomniałem go wyłączyć i wróciłem szybko do oglądania. Grzał tak z 10-15 min. Gdy się zorientowałem szybko wlałem ze 3l. zimnej wody i zamieszałem (myślę, że >80°C to raczej mogło być). Próba jodowa pozytywna, więc trzymałem jeszcze z godzinę w temp. 68-65°C. Próbę robiłem cztery razy (co 15 min.). W końcu była negatywna. Podgrzałem do 76°C. Filtracja i wysładzanie. Chmielenie 70 min. Marynka w 10 min. Mech irlandzki 5g. - w 55 min. Fuggles w 60 min. Uzyskałem 21 litrów - 12,5°Blg
  11. #14 Coś jak Weizenbock Ponieważ to dziesiąta warka z zacieraniem, więc pomyślałem, że czas spróbować samemu ułożyć recepturę. Skład: 2,5 kg Monachijski 2,5 kg Pszeniczny 0,5 kg Pszeniczny karmelowy 0,1 kg Carafa typ I chmiel: Lubelski 50g. drożdże: WB-06 Zacieranie: (najpierw myślałem o dekokcji, ale doszedłem do wniosku, że mój największy garnek 5l może być troszkę za mały - zatem zacieranie sterowane temp.) - Słody pszeniczne do 9l wody o temp. 45°C - przerwa w 42°C - 35 min. - dodany monachijski i jakieś 7l wrzątku - przerwa w 65-62°C - 60 min. - podgrzanie do 72°C i przerwa 60 min. - negatywna próba jodowa, dodany Carafa, podgrzanie do 76°C - filtrowanie i wysładzanie ciągłe (szło w miarę ok) Chmielenie 65 min. 40g. Lubelski po 5 min. 10g. Lubelski na ostatnie 5 min. Właśnie wylądowało w wannie z zimną wodą + 15l lodu Czas operacyjny - 6h. Uzyskałem 22l przy 15°Blg (zatem delikatnie nie trafiłem w styl, za dużo wysłodziłem - nic to, barwa jest piękna ;-) ) ps. Zapomniałem o najważniejszym. W trakcie warzenia odwiedził mnie mój dobry przyjaciel, który miał okazję próbować moich piwek i bardzo pozytywnie się o nich wypowiadał. Po dzisiejszym wieczorze mogę stwierdzić, że za jakiś czas (narazie to nie możliwe) doczekamy się kolejnego domowego piwowara edit: 16.II.2010 #13 Pils powędrował do butelek (+160g glukozy). Zszedł do 2°Blg lub może i delikatnie poniżej. W sobotę potraktowałem go 2g. żelatyny. Zapowiada się ładnie. Wyszło 40 butelek i mała szklaneczka ps. Chyba muszę zmienić kapslownicę. Greta z zestawu Biowin z warki na warkę coraz gorzej się sprawuje. Coraz częściej te dziwne blaszki nie trzymają i kapslownica odskakuje w górę zamiast zacisnąć. Albo mam jakiś trefny egzemplarz, albo kiepską technikę Może zacznę w sobie hodować pomysł o zakupie stołowej.
  12. Jacki

    Witam

    I ja witam. Też się zaraziłem przypadkiem, ale to działa :-)
  13. No to może tak: Zespół "Kowalski" i utwór "Marian": http://w833.wrzuta.pl/audio/1WowSS8Mpca/marian_kowalski Bardzo, bardzo fajny numer :-)
  14. Jacki

    Dobry wieczór

    Witaj serdecznie. Ja również robię raczej górną fermentację. Zacznij opisywać swoje przygody w dziale: "Zapiski piwowarów domowych" No i uzupełnij swój profil, może masz za płotem doświadczonego piwowara :-)
  15. A może ruszyć coś z facebookiem? (ja co prawda mam tam konto tylko dlatego, aby córka mogła pograć w jakieś gierki flashowe - kotki, pieski, akwarium itp) Nie wiem jak to do końca funkcjonuje, ale są tam jakieś grupy, do których można się zapisać. Jeżeli ktoś wie dokładnie o co w tym chodzi, można by stworzyć grupę o piwowarstwie domowym, do której każdy mający konto by się zapisał. ps... ale ja nie wiem jak to działa :-)
  16. Jacki

    Inne zainteresowania

    No to może i ja :-) O zainteresowaniach związanych z pracą nic nie będę opowiadał (ale pracuję w tym co lubię). Rok temu pierwszy raz wysiałem paprykę chili - a konkretnie jedną z ostrzejszych odmian - habanero. Ostre jedzenie lubiłem wcześniej (co prawda to co kiedyś uważałem za nie do przełknięcia teraz łykam garściami). Pierwsza hodowla = pierwsze błędy. Nie wyszło to zbyt ciekawie, ostatecznie doczekałem się mini-owoców prawie zimą. Właśnie zaczyna się sezon, przychodzi czas na myślenie o kolejnym wysiewie. Mam plan wysiać pod koniec lutego, doświetlać i dogrzewać, co by ładnie rosły (w końcu to roślinki z ciepłych krajów). Nasionka mam przygotowane: Habanero Red, Habanero Orange, Scotch Bonnet, Thai Chili oraz chyba najbardziej popularne Jalapeno. I to takie moje dzikie inne zainteresowanie. Nadzieję mam taką, że jesienią tego roku będę pełen endorfin :-)
  17. Świetne! Oglądałem za znajomymi, byli zachwyceni filmem/ideą/ludźmi. Piękna akcja
  18. Owszem też pamiętam te czasy - głównie z irca, gdzie faktycznie różnice w kodowaniach mogły dać w kość. Wtedy pisałem bez ogonków, ale czasy świetności irca już dawno temu minęły. Teraz nie wyobrażam sobie pisania bez ogonków. Uważam również, że usenet w większości też pisze z ogonkami. Niezłym wykroczeniem na usenecie jest niepoprawne deklarowanie kodowania. Zatem od kiedy mamy programy klienckie (czy to czytnik newsów, czy przeglądarka, czy coś od e-maili), które potrafią wyświetlać tekst zgodnie z zadeklarowanym kodowaniem, nie widzę potrzeby wywalania ogonków.
  19. Hmmm... Zrobiłem z nich szkło na przyszły użytek ;-)
  20. Jakoś coś mi nie pasowało. Właśnie wróciłem ze sklepu i przyniosłem i tyskie i żubra. Macie rację - butelki są identyczne. Muszę zatem uderzyć się w pierś co i właśnie czynię: Butelki od tyskiego kapslują się idealnie jak te od żubra
  21. Mam (może wyimaginowane) wrażenie, że jest. Trzeba by było przyjrzeć się głowniom poszczególnych butelek, być może delikatnie się różnią.
  22. Kapsle zakłada się delikatnie bez używania siły. Z innymi butelkami o wiele częściej muszę się siłować - to jedna strona nie załapie, to druga, to żadna, to cośtam. Z tymi jest tak, że 4 na 5 zakłada się kapsel idealnie bez kombinowania. Raczej sobie tego nie ubzdurałem, bo przy ostatnim kapslowaniu zwracałem na to uwagę (a ~20 butelek miałem po żuberku) - no chyba, że to była autosugestia
  23. Ja również polecam oplot. Co prawda nigdy nie filtrowałem/słodziłem inaczej ale idzie błyskawicznie. Ostatnio tylko przy stoucie owsianym musiałem kadź podnieść około pół metra (na wysokość prawie dwóch metrów) - poszło wtedy gładko
  24. To ja jeszcze raz polecę butelki po Żubrze... Łatwe mycie i przy kapslowaniu mam wrażenie, że są najlepsze...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.